Rally Sweden 2016 - Zwycięstwo Ogiera, pech Paddona

nie, 14 lutego 2016 godz. 11:17:16 skomentuj rajdy

Sebastien Ogier / fot. Maciej Niechwiadowicz

Sebastien Ogier, który przed startem Rajdu Szwecji, wyrażał wiele negatywnych opinii na temat rozgrywania drugiej rundy WRC, zapisał na swoje konto 34 zwycięstwo w Mistrzostwach Świata.

Dla Francuza pilotowanego przez Juliena Ingrassię to także 47 podium WRC w karierze, a dla Polo R WRC 36-ta wygrana runda Mistrzostw Świata i w klasyfikacji wszechczasów model ten zrównał się w ilości zwycięstw z Citroenem C4 WRC.

- To był niesamowity weekend. Ten odcinek był dziwny, było bardzo przyczepnie. Nie wierzyłem, że tak będzie i auto było za miękko ustawione. Jestem zadowolony ze zwycięstwa na początku warunki były fatalne, ale zmieniła się pogoda i organizatorzy włożyli w to dużo pracy. Dwa zwycięstwa w dwóch rajdach. Nie mogłem sobie lepiej tego wyobrazić - podsumował Ogier.

Drugie miejsce przypadło rewelacji rajdu Haydenowi Paddonowi i Johnowi Kennardowi (+29,8). Dla kierowcy Hyundaia i20 WRC to wyrównanie najlepszego wyniku w historii startów w Mistrzostwach Świata (drugie miejsce na Rajdzie Sardynii 2015) i drugie podium w karierze. Paddon może stracić jednak swoją pozycję.

- Uderzyliśmy w kilka drewnianych słupków. Nie spodziewałem się, że to będzie coś poważnego - mówił Paddon, który uszkodził chłodnicę swojego Hyundaia i naprawia ją za metą odcinka.

- Z pewnością użyjemy szampana - dodał Paddon za metą odcinka.

- Na szczęście to mała dziura i tutaj jest dość zimno. Kibice w Nowej Zelandii mogą spać spokojnie, a szampan jest lepszy niż piwo - mówił John Kennard nawiązując do przygody Thierry Neuville'a z Rajdu Meksyku.

Najniższy stopień podium przypadł w udziale Madsowi Ostbergowi i Oli Floene (+55,6), co oznacza, że pierwszy raz od Rajdu Wielkiej Brytanii 2014 na podium pojawiły się załogi trzech różnych samochodów. Dla Ostberga to także piętnaste podium w karierze.

- Jestem bardzo zadowolony. To był dobry weekend. Walczyliśmy, mieliśmy wiele małych bitew. Po tym wyjątkowym rajdzie trzecie miejsce jest sukcesem - mówił Ostberg.

Za czołową trójką sklasyfikowano Andreasa Mikkelsena i Andersa Jaegera (+1:10,8), którzy za swoimi plecami zostawili Otta Tanak i Raigo Moldera (+1:50,7), Daniego Sordo i Marca Marti (+2:24,0) oraz Henninga Solberga i Ilkę Minor (+2:40,0).

- Popełniłem jeden błąd na tym odcinku i nie wiem, czy mój czas wystarczy tu do wygranej - krótko podsumował Mikkelsen.

- Jest dużo szutru, więc warunki są bardzo ciężkie. To był czysty przejazd i dobry występ DMACKów. Wyciągniemy stąd tylko dobre rzeczy - mówił Tanak.

- Mój rajd skończył się wczoraj gdy złapałem kapcia. Dziś jechałem bardzo wolno. Chciałem utrzymać tę pozycję i punkty - komentował Sordo.

- Uderzyłem w wielki kamień i myślałem, że to koniec! To już rok od kiedy nie siedziałem w samochodzie i nie testowałem! Jestem bardzo szczęśliwy! Kiedy wrócę z powrotem? Muszę porozmawiać z Malcolmem Wilsonem. Jeśli kocha mnie wezmę samochód, jeśli nie to nie - żartował Solberg.

Punktowaną dziesiątkę uzupełnili Craig Breen i Scott Martin (+2:44,6), najszybszy w WRC2 Elfyn Evans i Craig Parry (+5:17,0) oraz nieklasyfikowany w WRC2 Teemu Suninen i Mikko Markkula (+5:31,6). Na jedenastym miejscu są drudzy w WRC2 Pontus Tidemand i Jonas Andersson (+5:31,7). Dla Evansa jest to trzecie zwycięstwo, a dla Tidemanda siódme podium w WRC2. Podium WRC2 uzupełnił Esapekka Lappi i Janne Ferm (+7:07,9).

- Cieszę się, że jestem tutaj za kierownicą mojego PlayStation! Dotarcie do mety było głównym celem i zdobyłem bardzo dużo doświadczenia. Myślę, że mogę być naprawdę szczęśliwy - mówił Breen.

- Konkurencja tutaj była bardzo mocna, więc jestem bardzo zadowolony z wygranej - mówił Evans.

- To dobre uczucie. Podium zawsze jest celem - mówił Lappi, który na ostatniej próbie wyprzedził Andersa Grondala.

Zamykający zmagania Power Stage wygrał Sebastien Ogier, który wyprzedził Andreasa Mikkelsena (+3,4), Krisa Meeke'a (+9,0), Thierry Neuville'a (+9,0) i Jari-Matti Latvalę (+12,1).

- Inni też mają cztery koła (śmiech). Miałem spokojny przejazd. Byłem trochę niepewny, ponieważ warunki bardzo zmieniły się od czasu zapoznania. Sądzę, że chłopaki za mną będą szybsi. Dla mnie to kolejny rajd. Zwycięstwo było w naszym zasięgu - podsumował Meeke, który jako jedyny pojawił się na trasie bez koła zapasowego.

- Jest w porządku. Pojechałem szeroko na skrzyżowaniu i straciłem sekundę, może dwie. Ogólnie to był dobry odcinek - mówił Neuville, który przegrał z Krisem Meekem o 0,003 sekundy.

- To był dobry odcinek, ale wydaje mi się, że droga będzie szybsza. Nie ma lodu, jest bardzo dużo luźnego szutru i mój czas nie będzie wystarczający do wygrania, ale może zdobędę jeden, dwa punkty - mówił Latvala.

W WRC3 do mety dotarła jedyna załoga zgłoszona do rywalizacji: Michel Fabre/Maxime Vilmot jadąca Citroenem DS3 R3T Max.

W klasyfikacji sezonu Sebastien Ogier (56) wyprzedza Andreasa Mikkelsena (33), Madsa Ostberga (27), Haydena Paddona (18), Daniego Sordo (18), Otta Tanaka (16), Thierry Neuville'a (15) i Stephana Lefebvre'a (10).

Kolejną rundą Mistrzostw Świata będzie Rajd Meksyku, który zaplanowano na pierwszy weekend marca.

fot. Maciej Niechwiadowicz