Zerwany pasek alternatora
Zerwany pasek alternatora wyeliminował Sebastiena Ogiera na dojazdówce do przedostatniego oesu Rajdu Monte Carlo. Mikko Hirvonen, drugi za Juho Hänninenem na Peira Cava - La Bollene 2, uzyskał przewagę 1.22,6 nad Finem w Fabii.
- Było OK - mówił Juho Hänninen. - Mamy takie same opony, jak poprzednio. Było bardzo, bardzo ślisko, dużo narzuconego śniegu.
- Nie mam pojęcia, co się stało z Sebastienem Ogierem - zaczął Mikko Hirvonen. - Awaria? OK, jeden oes do mety, więc pojadę całkiem spokojnie.
Trzeci czas należał do Stephane Sarrazina. - Było OK. Jestem całkiem zadowolony. Próbuję cisnąć, ale również chcę ukończyć rajd i zdobyć punkty dla Peugeota.
- Po prostu staramy się jechać czysto - stwierdził Nicolas Vouilloz. - Kibice narzucili dużo śniegu na początku odcinka. Na śniegowych oponach nie ma frajdy z jazdy po asfalcie.
- Teraz założyliśmy intermediate, ale było więcej lodu, znacznie więcej śniegu narzuconego przez kibiców. Nie jechało się zbyt fajnie - opowiadał Jan Kopecky.
Jaroslav Orsak wprowadził Fabię do czołowej szóstki na OS 14. - Było bardzo zabawnie, dużo śniegu!
- Dużo więcej śniegu, niż w pierwszym przejeździe - wtórował kolegom Jean-Sebastien Vigion. - Za mocno nie walczymy, bo jesteśmy dopiero na 10 miejscu. Bezpiecznie wracamy do Monako.
- Teraz za bardzo nie ma już o co walczyć, więc staramy się utrzymać nasze miejsce i jedziemy do mety - przyznał Guy Wilks.
- Ustawiliśmy trochę twardsze zawieszenie, ale kibice narzucili dużo śniegu na drogę i set-up jest zupełnie niewłaściwy. Kibice ciągle robią to samo - narzekał Bruno Magalhaes.
Fot. ircseries.com


