Rajd Dolnośląski 2018 - Zbroja: Moim celem jest świadoma i szybka jazda

śro, 16 maja 2018 godz. 16:28:12 skomentuj rajdy

Tomasz Zbroja | fot. Maciej Niechwiadowicz

Tomasz Zbroja, który za kierownicą nie najnowszego Renault Clio zaprezentował fantastyczne tempo na trasach Rajdu Świdnickiego-Krause przyznał w rozmowie z Autoklubem, że szybka i regularna jazda przyniosła efekty w postaci pokazania się nowym sponsorom, którzy zainwestują w kierowcę od Rajdu Dolnośląskiego.

- Na Rajdzie Świdnickim-Krause pokazałeś, że Renault Clio nie jest jeszcze tak słabe w porównaniu do nowszych aut przednionapędowych. Jak szybko musiałeś jechać, by osiągać takie czasy na odcinkach? Czy to była już jazda powyżej limitu?

TZ: - Moim głównym celem jest świadoma i szybka jazda. Duży nacisk kładę na trenowanie i rozwijanie opisu, co bezpośrednio przekłada się na prędkość i kontrolowanie sytuacji na odcinku. Uważam, że do limitu raczej nie dochodziłem, ponieważ musiałem szanować samochód, by dowiózł nas do mety. Nie jest to prawdziwa rajdówka z krwi i kości tylko seryjne, szybkie auto zaadoptowane do sportu. Z tego powodu minimalny czas potrzebny na zmianę biegów jest dużo dłuższy niż w przypadku aut dysponujących kłowymi bądź sekwencyjnymi skrzyniami biegów, co bezpośrednio przekłada się na uzyskiwane rezultaty na odcinkach. Pomimo to uważam, że Clio to świetny stosunek ceny do jakości. Mamy wciąż szybki samochód, który świetnie się prowadzi i hamuje, a do tego łączy to z przyziemnymi kosztami utrzymania ;).

- Od Rajdu Dolnośląskiego będziesz bronił barw Go+Cars Atlas Ward. Czy start w Świdnicy przyczynił się do nawiązania tej współpracy, czy już wcześniej planowaliście wspólne starty? Jak długo ma trwać to partnerstwo?

TZ: - Myślę, że pokazałem, iż moje tempo jest regularne i nieprzypadkowe i dzięki temu zostaliśmy zauważeni. Ciężko mi teraz mówić o konkretach tej współpracy, ale jedno jest pewne. Jest to dla mnie wielka szansa, za którą jestem bardzo wdzięczny i zrobię wszystko by ją wykorzystać.

- Czy w związku z nowym sponsorem planujesz w tym roku przesiadkę do innego auta?

TZ: - Jak na razie nie stać mnie na przesiadkę w inny, lepszy wóz, więc planów nie ma. Nie ukrywam, że czuje się gotowy na przesiadkę w auto klasy R i mam nadzieje, że prędzej czy później spełni się moje marzenie startu profesjonalną, konkurencyjną rajdówką.

- Rajd Świdnicki był dla Ciebie debiutem w RSMP. Po startach na Śląsku, jak duży przeskok to był dla Ciebie?

TZ: - Przy rajdach okręgowych zawsze kończyłem rajd z niedosytem, bo w zasadzie jazdy nie było zbyt wiele. Średni czas przejazdu odcinka oscylował w granicach pięciu minut, a dla mnie to zdecydowanie za mało ;) Nie odczułem jakiegoś wielkiego przeskoku. Na pewno dużo wniósł pilot, z którym świetnie się dogadujemy i dla którego rajdy mistrzostw Polski nie były nowością. Bardzo dużo pomógł mi w przygotowaniu do sezonu. Opon bylem pewien, wiec jedyny znak zapytania stanowił samochód. Jednak jak pokazał Rajd Świdnicki, da się tym autem osiągać metę w fajnym tempie.

- Przed nami Rajd Dolnośląski. Myślisz, że masz szansę, by powalczyć o podium w klasie 2WD?

TZ: - Naszym głównym założeniem jest szybka, w 100% kontrolowana jazda. Uważam, że zła pogoda będzie naszym sprzymierzeńcem. Lubię deszczowe warunki. Mam świetne opony deszczowe, więc im trudniejsze warunki, tym większa szansa na wbicie się w czołówkę "ośki".

fot. Maciej Niechwiadowicz