Rajd Nadwiślański 2018 - Wypowiedzi przed Rajdem Nadwiślańskim

śro, 6 czerwca 2018 godz. 10:16:56 skomentuj rajdy
Tagi: rsmp

Paweł Krysiak

JACEK JURECKI: - Pierwsze dwie rundy zostawiły w nas ogromny niedosyt, ale Świdnicki i Dolnośląski to już historia. Oddzielamy pierwszą część sezonu grubą kreską i skupiamy się nad  najbliższym weekendem. W Puławach czeka na nas wyjątkowe wyzwanie, ponieważ Rajd Nadwiślański ma swoją unikatową specyfikę. Nie ma tutaj tyle technicznych zakrętów i krętych partii, co w innych rundach, ale jazda wymaga innego typu precyzji. Kluczem do zwycięstwa jest właśnie precyzyjny dobór punktów hamowania i utrzymanie odpowiednio wysokiej prędkości. Na mocno zabrudzonej i śliskiej nawierzchni jest to szczególnie wymagające. Pojedynek w 2WD będzie wyjątkowo trudny, ale w zespole pełna mobilizacja. Doświadczenie z poprzednich edycji i testy przed startem pozwoliły dobrze przygotować się do walki. Ogromne podziękowania dla naszych sponsorów, bo przy tak skumulowanym harmonogramie startów naprawdę trudno dopiąć budżet. Dlatego tym bardziej cieszy, że dołącza do nas firma EnergoSystem, a cały czas zespół wspierają też Blachdom Plus, Radex Spółka z o.o. Bielsko-Biała, Ośrodek Wczasowy "Walcownik", Iwonex-Bud, Albud Okna i Drzwi, ASC oraz EvoTech.

Paweł KrysiakPAWEŁ KRYSIAK: - Z rajdu na rajd poprawiamy samochód i zbieramy doświadczenie. Można uznać niejako, że  wspólnie z Łukaszem Sermetem oraz Mariuszem Smolikiem z Rally Project testujemy i rozwijamy w Polsce projekt pod hasłem Fiesta R200. Za nami już dwie rundy Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski i pewna dawka wiedzy o tym samochodzie. Nie jest on z pewnością w czołówce klasy Open 2WD + pod kątem mocy i na tym rajdzie będzie nam trudno walczyć z konkurencją na długich prostych, a takich te zawody mają naprawdę dużo. Trzeba przyznać jednak, że Fiesta dość wdzięcznie się prowadzi i dobrze sprawuje się na trudnych technicznie partiach, co pokazaliśmy na obiekcie Duszniki Arena, podczas 52. Rajdu Dolnośląskiego Hotel Zieleniec. Kluczowe będzie dla nas niewątpliwie precyzyjne opisanie trasy oraz optymalne opóźnianie hamowania, ale to też niełatwe zadanie, gdyż tutejsze asfalty są bardzo śliskie. Wyzwanie przede mną jeszcze większe niż na tegorocznych rundach rozegranych na Dolnym Śląsku. Podczas Rajdu Nadwiślańskiego na moim prawym fotelu i w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski debiutuje Maciej Trela, brat świetnego pilota Michała Treli, z którym z kolei jeździłem kilka lat temu.

Kacper WróblewskiKACPER WRÓBLEWSKI: - Zaczynamy kolejną rundę RSMP. Ponieważ dotychczas miałem jednorazowe starty w ciągu roku to ta impreza również jest dla mnie totalną nowością. Nigdy nie miałem styczności z tymi odcinkami ale wydaje mi się, że mam ułożony plan na ten weekend. Standardowo będziemy jechać "swoje". Niemniej jednak Rajd Nadwiślański jest dość specyficzną imprezą. Na pierwszy rzut oka wydaje się być nietrudną z uwagi na dość dużą ilość „prostych” ale z drugiej strony znalezienie odpowiedniego punktu hamowania przy tak długich odległościach między zakrętami nie jest dość łatwe. Inna kwestia to dość śliskie asfalty, które przy deszczowej aurze są naprawdę zdradliwe. Tak czy inaczej patrząc przez pryzmat dwóch poprzednich rund sądzę, że ten start również dostarczy kibicom wielu emocji! Zapraszam w okolice Puław i Kazimierza Dolnego nad Wisłą! Mam nadzieję, że będzie to kolejny wspaniały weekend ścigania, gdzie za taką możliwośc dziękuję naszym partnerom: Wirtualna Polska, eSky Polska, Rallytechnology oraz radio RMF FM.

JACEK SPENTANY: - Miałem już okazję być w Puławach ale start w Rajdzie Nadwiślańskim będzie, podobnie jak u Kacpra, debiutem na trasach tej imprezy. Zakrętów może jest mniej niż na poprzedniej rundzie RSMP ale na pewno nie jest wolno i trzeba będzie skupić się na właściwym rytmie w dyktowaniu. Będą sekcje z szybkimi partiami, przejściami zakręt w zakręt ale i trochę dłuższe oczekiwania na kolejny skręt czy też bardzo mocne hamowania do tzw. oporów. Jeśli dojdzie do tego załamanie pogody i niespodziewane opady, jak na ostatniej pętli Rajdu Ziemi Bocheńskiej rozegranym w poprzedni weekend w RSMŚl, to mogą być dodatkowe trudności z oceną i szukaniem odpowiedniego punktu hamowania. Podobno asfalty na trasach Rajdu Nadwiślańskiego są bardzo śliskie - nawet w dobrych warunkach pogodowych. Stąd liczę, że znajdziemy odpowiedni rytm i wstrzelimy się idealnie w każde hamowanie. Tutaj będzie możliwość uzyskania przewagi nad rywalami ale oczywiście nie za wszelką cenę. Priorytetem jest meta zawodów. Ten weekend jest też bardzo bogaty jeśli chodzi o inne imprezy rajdowe stąd będę mocno trzymał kciuki za udany debiut Kajetana w Mistrzostwach Świata w WRC 2 i myślę, że każdy z nas będzie spoglądał na to co dzieje się na trasach Rajdu Sardynii! Życzę więc wszystkim osiągnięcia mety a organizatorowi spokojnej imprezy. Niech wygra lepszy!

ZBIGNIEW GABRYŚ: - Puławy i okolice Kazimierza Dolnego oraz Urzędowa to dobra okazja, aby zaprezentować nowy samochód rajdowy. Trzy tygodnie po Rajdzie Dolnośląskim wystartujemy w 3 rundzie RSMP -  Rajdzie Nadwiślańskim nową „rajdówką” klasy R5 – wybór padł na Skodę Fabię.  Wspólnie z zespołem Rallytechnology szukaliśmy rozwiązania, aby być jeszcze szybsi, chcieliśmy też spróbować czegoś nowego i porównać dostępne rozwiązania na rynku rajdowym. Nie jest tajemnicą, że Fabia R5 wydaje się być lepszym samochodem niż Fiesta. Już wcześniejsza wersja Skody miała mocniejszy silnik, a po niedawnym upgrade ta różnica zwiększyła się jeszcze bardziej. Jesteśmy już po pierwszych kilometrach nowym autem. Testy były tylko jednodniowe. Jedno jest pewne: adaptacja do nowego samochodu wymaga czasu. Fabia zdecydowanie inaczej reaguje na ruchy kierownicą, inaczej pracuje w niej zawieszenie i hamulce – Fiesta była pod tymi względami bardziej przewidywalna. Wymaga również większego wyczucia i precyzji jazdy. Nasze oczekiwania są proste: nie nastawiamy się na walkę na 110%. Chcemy pojechać mądry rajd i wywieźć z Puław jak najwięcej punktów do klasyfikacji generalnej Mistrzostw Polski. Będziemy stopniowo uczyć się samochodu i przyspieszać. Liczymy na doping i zachęcamy do kibicowania podczas rajdu załodze z nr „5”.

Łukasz ByśkiniewiczŁUKASZ BYŚKINIEWICZ: - Z Rajdem Nadwiślańskim mam wiele miłych wspomnień. To tu, gdy jeszcze nazywał się Mazowiecki, w 2011 roku debiutowałem w rajdach. W 2015 roku wygraliśmy wśród wszystkich samochodów z napędem na jedną oś. Mogę też pokusić się o nazwanie go „domowym” ponieważ jest to najbliższy rajd od Warszawy, w której mieszkam. Wiem, że przy trasie będzie moja rodzina- to z pewnością doda jeszcze więcej motywacji do sprawnej jazdy. Trzeci raz wsiadamy do naszego Hyundaia i20 R5. Wprowadziliśmy kilka poprawek, które powinny wpłynąć na lepsze czasy. Odcinki specjalne w większej części powtarzają się z poprzednich lat. Sporym wyzwaniem jest wyłapanie miejsc gdzie asfalt trzyma, a gdzie nie, ponieważ jest tam kilka rodzajów nawierzchni. Jeżeli chodzi o opony to jeśli pogoda będzie stabilna to już wiem jakie Micheliny założę. Serdecznie zapraszam na organizowany przez Automobilklub Polski rajd, który co roku jest perfekcyjnie przygotowany. Wpadnijcie też do naszego serwisu. Tam czekać będzie strefa przygotowana przez naszego. Partnera Kratki. Nasze starty wspierane są również przez firmy: NOVOL, TEKOM Technologia, iPlanet Radom, Modesto s.c., Michelin Polska, Hyundai Polska i dołączającej do nas Inter Box Promotion. Patronat medialny zapewnia macierzysta TVN TURBO.

MACIEJ WISŁAWSKI: - Cieszę się, że rajd organizowany przez Automobilklub Polski powraca do Puław i na trasy pogranicza Lubelszczyzny i Mazowsza. Dobrze kojarzymy ten rajd. Odcinki specjalne są specyficzne i zupełnie inne niż te, które przejechaliśmy w trakcie dwóch pierwszych rajdów sezonu. Jest sporo prostych, prędkości są wysokie, a to wymaga od kierowcy wyjątkowej precyzji w dobieraniu punktów hamowania. Bardzo lubię ten rajd i zachęcam do wybrania się na przykład w okolice Kazimierza Dolnego, Wilkowa, Urzędowa. Do zobaczenia na trasie i na naszym serwisie gdzie nasz Partner Kratki przygotował strefę na „kawkę i coca-colkę.

Tomasz KasperczykTOMASZ KASPERCZYK: - Przed Rajdem Nadwiślańskim potrenowaliśmy w Rajdzie Ziemi Bocheńskiej, więc na zupełnie innych trasach niż te na Lubelszczyźnie, ale nie zmienia to faktu, że w były to cenne kilometry w kontekście rywalizacji na południe od Puław. Po Rajdzie Dolnośląskim awansowaliśmy w klasyfikacji generalnej mistrzostw na trzecią pozycję. Szanujemy to miejsce, ale jednocześnie chcemy je poprawić. Dlatego na oesach Nadwiślańskiego poszukamy tego, co w rajdach ważne, by zdobywać punkty, czyli właściwej równowagi między ofensywną jazdą, a możliwościami sprzętu i załogi. Wiem też, że w tym rajdzie można to połączyć z frajdą z ścigania na ułamki sekund. Szybkie trasy, zmienny rytm oesów, miejsca do cięcia zakrętów – to sprawia, że wbrew pozorom kierowca ma tu co robić, a o nudzie nie ma mowy. Razem z naszymi rywalami, którzy też na pewno nie odpuszczą, postaramy się o dobre widowisko.

Włoch/PolokJACEK POLOK: - Po nieobecności w dwóch pierwszych rundach RSMP czas na powrót do ścigania. Początek sezonu ułożył się dla nas zupełnie nie po naszej myśli, ale nie straciliśmy zapału do jazdy. Zeszłoroczne odcinki Rajdu Nadwiślańskiego były bardzo szybkie i wymagające, a w tym roku zapowiadają się podobnie. Cel jaki sobie stawiamy na ten start to przejechać solidnie rajd i zrobić jak najwięcej kilometrów OSowych. Ekipa PZ Racing po raz kolejny stanęła na wysokości zadania, odbudowała, a nawet poprawiła nasz samochód. Duże podziękowania dla firmy SOPREMA, która pomimo nieudanego początku sezonu, daje nam cały czas dużo wsparcia.

Konrad DudzińskiKONRAD DUDZIŃSKI: - Już w ten weekend przed nami kolejna runda RSMP- Rajd Nadwiślański. Z tym rajdem mam bardzo miłe wspomnienia ponieważ jest to pierwszy asfaltowy rajd na którym byłem kibicować, jeszcze w pierwszej odsłonie jako rajd Mazowiecki. Wtedy stojąc przy odcinku kibicowałem swoim znajomym a teraz.... sam będe brał w nim udział. Plan na te zawody to jak zawsze meta. Musimy jechać mądrze, żeby walczyc o punkty. Do zobaczenia w weekend!

ADAM BINIĘDA: - Po dwóch rundach RSMP, na kolejny rajd przenosimy się z gór na bardziej płaskie tereny. Rajd Nadwiślański będzie więc różnił się od poprzednich rund. Zabraknie podjazdów I spadań, krętych dróg, a zobaczymy więcej prostych. Nie oznacza to, że będzie to rajd łatwiejszy od pozostałych. Podchodzimy do niego spokojnie, nie zapominamy, że to nasz dopiero trzeci rajd w RSMP i cele na ten sezon nie zmieniają się. To głównie nauka i zbieranie doświadczenia. Dlatego priorytetem pozostaje meta i przejechane kolejne oesowe kilometry. Wyniki z rajdu Świdnickiego i Dolnośląskiego oczywiście cieszą i dodają motywacji, dlatego też chcemy utrzymać tempo i zaprezentować się w Puławach równie dobrze jak do tej pory. Trzymajcie kciuki!

MARCIN SŁOBODZIAN: - Sezon jak na razie układa sie po naszej myśli. Mamy dwie wygrane w dwóch pierwszych rajdach RSMP i na mecie meldujemy się ze sporą przewagą. Życzyłbym sobie takiej skuteczności juz do końca sezonu. To będzie mój trzeci start w Rajdzie Nadwiślańskim,. Tegoroczne OS-y w większość odbywają sie na trasach juz mi znanych, ale nie w całości. Myślę, że najważniejsze będzie jak najszybsze przystosowanie się do niskiej przyczepności asfaltu. W zeszłym roku był to dla nas udany rajd i mam nadzieje, że w tym będzie podobnie. Odcinki wydają się ciekawe. Trasy ze względu na położenie promują w dużej części mocne rajdówki, ale z pewnością nasze Subaru będzie konkurencyjne.

GRZEGORZ DACHOWSKI: - Wbrew pozorom nie jest to łatwy rajd. Niby w dużej mierze składa się z długich prostych i dużej ilości zakrętów pod kątem 90 stopni, ale już to potrafi być trudnym elementem. Hamowania z dużych prędkości muszą mieć bardzo trafnie zaplanowane punkty. Każdy błąd w takiej sytuacji wiązać się będzie z wizytą w pobliskim sadzie, a w najlepszej wersji ze stratą czasową. Do tego dochodzi duża zmienność przyczepności, bo mamy fragmenty prowadzące głównymi drogami, ale i takie gdzie asfalt jest bardzo zabrudzony. Gdybym ja przyjechał kibicować na ten rajd to zapewne chciałbym zobaczyć załogi na krętych łącznikach szutrowych na odcinku Urzędów czy też przejazd wąwozem odcinka Józefów.

Marcin Słobodzian/Grzegorz Dachowski

PIOTR PARYS JUNIOR: - Już w najbliższy weekend ponownie wsiadam do rajdówki z numerem „0” i będę otwierał trasy Rajdu Nadwiślańskiego. Na samą myśl o kolejnych kilometrach w towarzystwie całej stawki Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski uśmiech pojawia się na mojej twarzy. Mam już dość spore porównanie między wyścigami, driftem i rajdami i to właśnie ta ostatnia dyscyplina jest tą, którą chcę uprawiać. Ostatnie dni przeznaczyłem na serię testów m. in. na lotnisku w Bednarach pod okiem pana Tomka Płaczka, który przekazał mi ogromną ilość wiedzy. Kolejny mały kroczek został zrobiony, jednak wiem, że przede mną jeszcze sporo nauki. Nadwiślański będzie trzecim z czterech rajdów potrzebnych mi do zrobienia licencji kierowcy rajdowego, więc cały czas się zbliżamy. Ten sezon poświęcę w pełni na naukę samochodu, opisu i wszystkiego, co związane z rajdami – tak, by w przyszłym roku móc wystartować już jako pełnoprawny zawodnik z niewielkim, bo niewielkim, ale zawsze – doświadczeniem. W najbliższym czasie planuję również testy szutrowe z Jakubem „Colinem” Brzezińskim, gdyż chcę rozwijać się we wszystkich rajdowych kierunkach, a jazda na luźnej nawierzchni wydaje się być także ogromną frajdą. Nie mogę doczekać się Nadwiślańskiego i mam nadzieję, że widzimy się na odcinkach specjalnych.

Piotr Parys

MACIEJ LUBIAK: - Ten z pozoru łatwy rajd często okazuje się jednym z trudniejszych w sezonie. Przyzwyczajeni do górskiej charakterystyki odcinków tym razem rywalizować będziemy na „płaskim” terenie między nadwiślańskimi sadami. Świetnie, że mistrzostwa Polski rozgrywane są także w tej części kraju. To piękne trasy i mam nadzieję, że kibiców nie zabraknie! Do zobaczenia w Puławach.

TOMASZ BORKO: - Już za kilka dni pojawimy się ponownie na odcinkach rajdowych. Tym razem zapraszamy na Rajd Nadwiślański, którego organizatorem jest nasz Automobilklub Polski. Mamy apetyt na dobry wynik w klasie i ośce. Podczas zmagań na Lubelszczyźnie będziemy chcieli pokazać się z jak najlepszej strony.

Maciej Lubiak/Tomasz Borko

Advertisement