Wypowiedzi po Rally Presov

pon, 16 kwietnia 2018 godz. 10:13:17 skomentuj rajdy

Mikołaj Marczyk

MIKOŁAJ MARCZYK: - Rajd Prešov ukończyliśmy w dobrych nastrojach. Przejechaliśmy cały rajd, gromadząc dobrą bazę informacji przed nadchodzącym sezonem Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. Nasza Fabia R5 jest bardzo szybka, ma niesamowity potencjał. Na mecie większości odcinków specjalnych miałem uśmiech na twarzy i cieszyłem się możliwością rozwoju w takiej rajdówce. Przede mną jako kierowcą wiele nauki. Cieszę się, że nasz zespół ŠKODA Polska Motorsport działał zgodnie z planem przez cały weekend i każdy wykonał dobrą pracę. Podium w testowym rajdzie oczywiście cieszy i jest to dla mnie motywujące przed zbliżającym się Rajdem Świdnickim, choć rzecz jasna musimy zachować odpowiednie skupienie.

Wiesław Ingram/Krzysztof JanikWIESŁAW INGRAM: Rozpoczęliśmy sezon rajdowych mistrzostw Słowacji. Ponieważ nasz marcowy start w Rajdzie Eger nie doszedł do skutku, Preszów miał być przetarciem po niemal rocznym rozbracie z rajdami rangi mistrzowskiej i w rzeczywistości takim przetarciem się okazał. Na pierwszą pętlę nie do końca trafnie dobrałem opony w związku z czym samochód "odpływał" nam w zakrętach. Po przerwie serwisowej jechało się już lepiej, jednak na 6 odcinku specjalnym popełniłem błąd na dohamowaniu do wygrodzenia po długim spadaniu. W efekcie obróciło nas tyłem do kierunku jazdy i straciliśmy sporo sekund. Dodatkowo straciłem koncentrację na dalszą część odcinka oraz kolejną próbę. Trochę szkoda, bo wprawdzie pierwsze dwie załogi na chwilę obecną są poza naszym zasięgiem, jednak do trzeciego miejsca brakło 25 sekund. Niemniej rajd należy rozpatrywać pozytywnie. Cieszę się, że przy wsparciu grupy przyjaciół, sponsorów i partnerów udało nam się powrócić na słowackie odcinki specjalne. Mam nadzieję, że z rajdu na rajd będzie coraz lepiej tzn. szybciej.

KRZYSZTOF JANIK: - Nowe odcinki Rally Presov były moim zdaniem o wiele lepsze niż te przed rokiem. Organizator stanął na wysokości zadania. Było szybko, czasami nawet bardzo szybko, ale ja osobiście lubię takie trasy. Pilot ma chwilę by spojrzeć za okno, na licznik dochodzący do 200 km/h, czy nawet odmachać kibicom. Przy odcinkach widzieliśmy sporo polskich flag, co bardzo cieszy. Trzeba przyznać, że organizacja i atmosfera na słowackich rajdach jest bardzo dobra. Podejście "neni problem" zamiast "300zł kary" robi różnicę. Jak już wspomniał Wiesiek - nie obeszło się bez błędów, ale nie popełnia ich tylko ten, kto nic nie robi. Wiadomo, że kluczową rolę w tym sporcie odgrywają kilometry wyjeżdżone pomiędzy kolejnymi rundami i to najlepiej w każdym tygodniu. Nie ukrywamy, że tego nam brakuje, ale w dzisiejszych czasach niestety nie każdy kierowca może sobie pozwolić na taki komfort. Dlatego cieszymy się tym co mamy i już teraz myślimy o kolejnej rundzie mistrzostw Słowacji, która odbędzie się końcem maja pod Tatrami w Popradzie. Starty załogi Wiesław Ingram / Krzysztof Janik w sezonie 2018 wspierają: Aquer, Vertex24, Jerzy Dąbski Palowanie Betonowe, Lock-Tel, Konstal oraz Auto-Hal. Obsługę i przygotowanie samochodu gwarantuje Ingram-Garaż.