Rajd Śląska 2018 - Wypowiedzi po Rajdzie Śląska

sob, 30 czerwca 2018 godz. 23:50:17 skomentuj rajdy
Tagi: rsmp

Dudziński/Binięda

KONRAD DUDZIŃSKI: - To niesamowite uczucie, że udało się osiągnać cel którym była meta i to wygrywając klasę HR4. Bardzo się cieszę, ponieważ podczas Rajdu Śląska wkońcu mogłem pojechać po oesach takich, jakie zawsze mi sie marzyły. Szybkie a zarazem techniczne z dużą iloscią podbić oraz nierówności. Mimo małych problemów z interkomem na 1wsym sobotnim odcinku,rajd zaliczam do bardzo udanych. Już nie moge doczekać sié rajdu Rzeszowskiego w którym mam nadzieje, bedzie dane nam wystartować. Serdecznie dziękujemy wszystkim kibicom, całemu zespołowi który po raz kolejny wykonał wspaniałą robotę oraz naszym partnerom: Auto Cześci-Kasacja Pojazdów Piotr Karpeza, Agaplast, Gmina Jonkowo, Extreme- Performance Tyres, HRX Polska, RA-CE.PL Akcesoria Do Motorsportu, Grazian Wink i Auto Galeria Olsztyn. Bez Was by się to nie udało!

ADAM BINIĘDA: - Jesteśmy na mecie Rajdu Śląska, podtrzymując dobra passę, a więc kończymy rajd na 1 miejscu w klasie. Podchodziliśmy do tej rundy ostrożnie. To dla nas w dalszym ciągu nauka i głównym celem ciągle jest meta. A żeby się na niej znaleźć, musieliśmy też podejść do rajdu z głową. Czekały na nas długie, techniczne oesy, do tego długie dojazdówki, więc oprócz prędkości trzeba było też szanować auto. Rajd zaczęliśmy od dwóch piątkowych krótkich miejskich oesów, dwukrotnie notując najszybsze czasy w klasie HR4. Sobotni pierwszy oes został dla nas odwołany z powodu wypadku jednej z załóg, na kolejnym czekały na nas przygody jak niedziałający interkom oraz przebita opona. Jednak te przygody nie zdeprymowały nas, I trzymając swoje tempo dotarliśmy do mety na najwyższym stopniu podium.

Robert HalickiROBERT HALICKI: - Po 8 miesiącach przerwy w startach, po wykonaniu wielu nowatorskich zmianach w naszej rajdówce Abarth 500 Superstreet Maxi, zajmujemy 1 miejsce w klasie Open 2WD. Do tego cieszy nas progresywne tempo, co w przypadku jazdy bez testów jest bardzo zadawalające. Gdyby nie nadany czas po wstrzymaniu odcinka OS3, dodatkowo cieszylibyśmy się z 3 miejsca w „ośce”. Mimo tego, nasze tempo, nasz samochód sprawił nam i wielu kibicom wiele radości. Bardzo nas to cieszy, że mimo wieku 42 lat możemy nadal liczyć się na odcinkach specjalnych, kończąc szybki i trudny technicznie rajd na 11 miejscu w klasyfikacji generalnej.  W tym wszystkim  bardzo dziękujemy naszym partnerom, gdyż dzięki Wam mogliśmy zrealizować kolejny nasz start w tym Motul Polska który zarazem dostarcza nam płyny i oleje najwyższej jakości. Do tego firma Expert.Auto.pl i BRISK Polska zarazem dostarczając nam najnowszą technologię świec. Panther P52  który dostarcza nam najnowszą na rynku światowym formułę środka zmniejszającego straty mocy czy firma Eco Clean DPF dbająca o dobrą przepustowość układu katalitycznego. Również podziękowania dla naszych partnerów z Holandii w tym Essing Performance Center - Speed oraz Antoine Biesheuvel. Wielki dzięki, że jesteście z nami. To 1 miejsce w klasie Open 2WD+, 4 miejsce w 2WD i 11 miejsce w klasyfikacji Generalnej to nasz wspólny sukces!!! Do zobaczenia na Rajdzie Rzeszowskim!

rallytechnologyROBERT GABRYSZEWSKI (Rallytechnology): - Pierwsza połowa sezonu RSMP przeszła do historii. Rajd Śląska okazał się dla nas bardzo szczęśliwy. Zbyszek z Arturem stanęli  na upragnionym podium klasyfikacji generalnej, co w towarzystwie tak mocnych zawodników jest bardzo dużym wyczynem. Cieszy również dojrzała i szyba jazda Kacpra i Jacka. O ich formie najlepiej świadczy to, że po raz kolejny autem przednionapędowym udało im się zająć miejsce  w pierwszej dziesiątce klasyfikacji generalnej. Teraz czeka nas przerwa wakacyjna, którą chcemy wykorzystać na dobre przygotowanie do reszty sezonu. Przed nami Rajd Rzeszowski, a potem dwie szutrowe imprezy, w tym Rajd Polski. Jak zawsze będziemy walczyć o jak najlepsze pozycje. Do zobaczenia na trasach

Wróblewski/SpentanyKACPER WRÓBLEWSKI: - Ogólnie patrząc jestem bardzo zadowolony z tego, że tak szybko odbudowaliśmy prędkość po wypadku na Rajdzie Nadwiślańskim. W piątek zaczęliśmy z wysokiego C – sam byłem mocno zaskoczony czasem na odcinku pod Stadionem Śląskim w Chorzowie. W sobotę troszkę przespałem pierwszy oes a z kolei na drugi wybraliśmy złe opony. Na trzecim popełniłem też błąd opóźniając hamowanie. Niestety przestrzeliłem zakręt i musiałem cofać. Z pewnością uciekły nam kolejne cenne sekundy, które sukcesywnie staraliśmy się odrobić. Na drugiej pętli próbowaliśmy nadgonić i odrobić straty co widać po wygranych dwóch ostatnich odcikach ale niestety nie udało się. Różnica na mecie pomiędzy nami a Jackiem Jureckim i Michałem Trelą była niewielka ale tempo w naszej klasie nie pozwala nawet na chwile wytchnienia. Niestety zabrakło nam 3,7 sekundy. Bardzo gratuluję Jackowi i Michałowi - należało im się to zwycięstwo. Rywalizacja z nimi to na prawdę czysta przyjemność. Zresztą sądzę, że moje zdanie podzielą też kibice, którzy długo jeszcze będą to wspominać. Trzymajcie też mocno kciuki by ta rywalizacja trwała do końca sezonu. Cierpimy na bardzo duży brak budżetu i nie będę ukrywał, że reszta naszych startów wisi na włosku. Ogromne podziękowania również dla naszych partnerów, którzy bardzo mocno nas wspierają i dzięki którym mamy szansę powalczyć o mistrzowski tytuł w tym sezonie: Wirtualna Polska, eSky Polska, Rallytechnology oraz radio RMF FM. Chciałbym, żebyśmy zobaczyli się już w sierpniu w Rzeszowie!

JACEK SPENTANY: - Przed rajdem można było zakładać, że powinniśmy czuć się pewnie na trasach Rajdu Śląska i powalczyć o zwycięstwo z naszymi głównymi rywalami. Na pewno byłoby radośniej wygrać tutaj dla kibiców, zespołu. W głębi serca bardzo mocno tego chcieliśmy i po cichu też liczyliśmy na taki wynik. Niestety nie zawsze można mieć to czego się bardzo chce i czasami trzeba zadowolić się i cieszyć się z tego, co udało się osiągnąć. Tym razem z drugiego miejsca. Kolejny raz niewielka różnica – 3,7 sekundy - w walce o zwycięstwo z naszymi głównymi rywalami ale tym razem na ich korzyść! Gratulacje dla Jacka i Michała. Dobrze, że tym razem jesteśmy z nimi na mecie rajdu. Z pewnością to drugie miejsce wywołało więcej radości wśród kibiców, znajomych, w zespole niż u Kacpra na mecie rajdu. Jak to zresztą podsumował w jednym z wywiadów: serce mówiło szybciej ale rozum podpowiadał spokojnie. Nie byliśmy też w najlepszej formie. Kacpra dopadło przeziębienie więc trudniej było mu jechać na sto procent. Cieszę się jednak z jego mądrej i szybkiej jazdy. Z rajdu na rajd mamy lepszy opis, mniej poprawek a doświadczenie kierowcy rośnie z każdym kilometrem i kolejnym rajdem. Mam nadzieję, że jeszcze zawitamy na trasy RSMP a Rajd Śląska nie był naszym ostatnim startem w tym sezonie. Dziękuję całemu zespołowi za pracę i za wspaniałą atmosferę pod namiotami Rallytechnology, Arkowi - najlepszemu rajdowemu kucharzowi, Łukaszowi i Włodiemu - za perfekcyjną pracę szpiegów oraz kibicom za ogromne wsparcie i doping – chyba najgłośniejszy na Stadionie Śląskim! Gratulacje też dla pozostałych załóg ze stajni Rallytechnology i kolejne punkty do klasyfikacji zespołowej.

Krysiak/TrelaPAWEŁ KRYSIAK: - Zdarzenie wyglądało naprawdę groźnie, ale na szczęście załodze Zbroja/Kokoszka nic poważnego się nie stało. Pomogliśmy im opuścić pojazd i czekaliśmy na przyjazd karetki. Napędziliśmy bliskim strachu, bo to nasze auto na mapie wskazywało sygnał SOS. Niestety, nagłe zatrzymanie auta na rozgrzanych tarczach, spowodowało awarię hamulców. Zatem kolejne, aż 3 odcinki, byliśmy zmuszeni pokonywać praktycznie bez hamulców. Ratowaliśmy się ręcznym i hamowaniem silnikiem, co raczej nie dawało szans na dobry wynik czasowy. Chwilami w aucie było naprawdę „gorąco”, co widać na naszych onboardach. Ciągle istnieją jeszcze szanse na walkę o zwycięstwo w klasie. Do końca sezonu pozostały jeszcze trzy rajdy, w tym dwa punktowane podwójnie. Walczymy teraz o budżet na Rajd Rzeszowski, właśnie podwójnie punktowany, stanowiący też rundę Mistrzostw FIA Strefy Europy Centralnej, który już w dniach 9-11 sierpnia. Zawody będą droższe od poprzednich rund, ale musimy pojechać. A co dalej, to zobaczymy. Na pewno nie odpuszczamy.

MACIEJ TRELA: - Walczyliśmy do końca i robiliśmy co się dało. Wiem, że Paweł ma niedosyt po tym rajdzie, bo nadzieje były na najwyższe miejsce na podium. Jednak dla mnie jest to niezwykle szczęśliwy rajd, za co bardzo dziękuję Pawłowi. Do końca zachował zimną krew i dzięki temu wywożę z Rajdu Śląska swój pierwszy puchar w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski ją po 51 punktów. Przed nimi są Marek Mularczyk (54 pkt.) i Sławomir Strychalski (75 pkt.).

Jurecki/TrelaJACEK JURECKI: - Właśnie takiego weekendu potrzebowaliśmy. Myślę, że odbiliśmy sobie część z niepowodzeń z pierwszej części sezonu. Kacper wysoko zawiesił poprzeczkę, ale razem z Michałem wypracowaliśmy dobre tempo. Samochód też spisywał się świetnie, dlatego ani przebita opona, ani 10 sekund kary nam nie przeszkodziło. Tym razem wszystko ułożyło się po naszej myśli i wracamy do walki w ważnym momencie. Zwycięstwo w Rajdzie Śląska chciałbym przede wszystkim zadedykować mojej żonie. Cała rodzina mocno trzymała kciuki. Przez dwa dni na każdym kroku widzieliśmy ogromny doping kibiców, a to też dało nam pozytywnego „kopa”. Podziękowania dla Blachdom Plus, Radex Spółka z o.o. Bielsko-Biała, EnergoSystem Ośrodek Wczasowy "Walcownik", FREZDROM Siedlce, Peugeot Magurka, Damos Bramy Garażowe, Autodepol, Autoglass Łukaszewski, BTJ Zabudowa Pojazdów, Albud Okna i Drzwi, ASC oraz EvoTech – wszyscy wykonaliśmy w weekend kawał dobrej roboty. Jesteśmy mocno zmotywowani na drugą część sezonu.

Byśkiniewicz/WisławskiŁUKASZ BYŚKINIEWICZ: - Piąte miejsce w klasyfikacji generalnej Rajdu Śląska oczywiście bardzo cieszy, ale jeszcze bardziej cieszy to, że miałem dużo radości i satysfakcji z jazdy Hyundaiem i20 R5. Jechało mi się świetnie, nie mieliśmy żadnych problemów z autem, na którym nie powstała nawet rysa. Co ciekawe cały rajd przejechaliśmy na jednym komplecie opon Michelin, który wytrzymał cały dystans. To wynik fachowego przygotowania naszej R-piątki przez ekipę Kumiega Racing oraz współpracy z inżynierem z Hyundai Motorsport. Nasza czołówka RSMP jedzie piekielnie szybko. My krok po kroku zbliżamy się do niej. Wiemy co mamy zrobić na kolejny rajd, aby czasy były jeszcze lepsze. Już teraz zapraszam na fantastyczny Rajd Rzeszowski na początek sierpnia. Bardzo dziękuje naszym Partnerom, dzięki którym możemy rywalizować w królewskiej w Polsce klasie R5: Kratki, NOVOL, TEKOM Technologia, Michelin, Hyundai Motor Poland, MODESTO, I Planet Radom, Inter Box Promotion oraz WARO dealer Hyundai w Katowicach. Dziękuję także telewizji TVN TURBO za wsparcie medialne.

MACIEJ WISŁAWSKI: - Cieszę się bardzo, ponieważ widzę, że Łukasz się cieszy i jest zadowolony z jazdy Hyundaiem i20 R5. Na mecie każdego odcinka specjalnego widziałem jego radość i słyszałem ją w słuchawkach. Zadowolony jestem, że pewniej czuje się w tym samochodzie i zaczyna wykorzystywać jego potencjał. Do szybkiej jazdy niezbędna jest też pomoc ekipy serwisowej. Naszym Hyundaiem opiekuje się Kumiega Racing i chciałbym podziękować za zaangażowanie i profesjonalizm całego zespołu mechaników.

Słobodzian/DachowskiMARCIN SŁOBODZIAN: - Jesteśmy bardzo zadowoleni z naszego występu na Rajdzie Śląska. Kolejny raz osiągnęliśmy bardzo dobry wynik i zwyciężyliśmy w klasie Open N. Co najważniejsze, nasze tempo jazdy jest cały czas bardzo dobre. Już na początku rajdu odskoczyliśmy rywalom w klasie i nie oddaliśmy prowadzenia aż do mety wygrywając wszystkie odcinki specjalne i powiększając swoją przewagę. Chciałbym podziękować partnerom zespołu, firmom: Keratronik, Eneos, BZ WBK Leasing Grupa Santander, Szkoła Jazdy Subaru, Rodax Budownictwo oraz Pirelli, bo to dzięki nim możemy wciąż się rozwijać i realizować swój plan startów w tym sezonie. Cały czas mamy w głowie nasz cel nadrzędny: zwycięstwo na koniec roku i tytuł mistrzów Polski. I do tego będziemy dążyć.

GRZEGORZ DACHOWSKI: - Pogoda podczas drugiego dnia Rajdu Śląska bardzo nam odpowiadała. Nasze turbodoładowane Subaru też lubi nawdychać się zimnego powietrza, bo taka jest specyfika aut tego typu, że pomaga im to podczas rajdowej jazdy. Każdy z odcinków niedzielnego etapu był zupełnie inny. Inna konfiguracja, inna nawierzchnia. Niektóre z nich bardziej nam pasowały, inne mniej, co pewnie było widać po uzyskiwanych czasach, ale generalnie jesteśmy bardzo zadowoleni z tego występu. Tempo jazdy, które sobie narzuciliśmy było utrzymywane. Samochód bardzo dobrze się sprawował podczas całego rajdu, a nastawy zawieszenia działały bezbłędnie.

Tomasz KasperczykTOMASZ KASPERCZYK: -  Z całego serca życzę każdemu przeżycia kiedyś takich emocji, jak te, których my dziś z Damianem doświadczyliśmy. Jechaliśmy na metę już pogodzeni z drugim miejscem. Naturalnie zadowoleni z tempa, z walki i postawy, ale jednak z poczuciem niedosytu. I nagle ktoś otwiera mi drzwi rajdówki i krzyczy, że wygraliśmy, bo kara, jaką dostaliśmy była niesłuszna i została cofnięta. Bez dwóch zdań Rajd Śląska będzie moim ulubionym, zresztą nie może być inaczej, skoro na razie mamy monopol na zwycięstwa w tej imprezie. Szampan na mecie smakował niesamowicie, najprzyjemniej w życiu, ale jeszcze więcej frajdy sprawił mi fakt, że nasza forma z Nadwiślańskiego nie była przypadkiem i potwierdziliśmy ją na Śląsku. Cieszę się z tego, że sięgnęliśmy po ten sukces udowadniając naszą wartość w czystej, równej i sportowej rywalizacji.

Advertisement