Rajd Śląska 2017 - Wypowiedzi po Rajdzie Śląska

nie, 15 października 2017 godz. 20:57:09 skomentuj rajdy

Zbigniew Gabryś | fot. Łukasz Miklasiński

ROBERT GABRYSZEWSKI (Rallytechnology): - Dla całego naszego zespołu to niesamowity czas. W poprzedni weekend Łukasz z Danielem osiągnęli swój najlepszy wynik, stając na podium rundy mistrzostw Europy. Również Darek i Balbina wykonali świetną pracę i zdobyli kolejne doświadczenie. Na Śląsku najszczęśliwszymi zawodnikami byli na pewno Tomek Gryc i Michał Kuśnierz. Chłopaki wykonali genialną robotę – przez cały sezon spisywali się doskonale, a na koniec zwyciężyli w rajdzie i zdobyli upragnione tytuły. W klasyfikacji zespołów Rallytechnology kończy sezon w ERC na szóstym miejscu. To wielki sukces, tym bardziej że rywalizowało tam aż trzydzieści teamów. Wśród nich był fabryczny zespół Peugeota, który zostawiliśmy w tyle. Z kolei w Polsce trzeci raz z rzędu zdobyliśmy mistrzostwo w klasyfikacji zespołów sponsorskich! Ciężko pracowało na to bardzo wiele osób! Dziękuję Wam wszystkim! Teraz pozostaje nam czekać na kolejne rajdowe emocje, w tym na kultową Barbórkę!

Łukasz Byśkiniewicz | fot. Maciej NiechwiadowiczJAKUB WYSOCKI (MSZ Racing): - Cały zespół jest pod ogromnym wrażeniem tego, jak w tym roku radził sobie Byśki. Pamiętajmy, że to był jego pierwszy wspólny sezon z Tomkiem Borko, z którym bardzo szybko się porozumiał. Na koniec zmagań obaj na pewno liczyli na więcej i na więcej zasłużyli. Niestety w tym sporcie liczy się też szczęście. Najważniejsze jednak, że chłopaki są niesamowicie szybcy, co na pewno pokażą także w przyszłym sezonie.

ŁUKASZ BYŚKINIEWICZ: - No pech, wielki pech. Chyba nie ma bardziej nieprzewidywalnego sportu od rajdów. Rajd Śląska układał się po naszej myśli. Jechaliśmy szybko. Mimo problemów z hamulcami plasowaliśmy się na czołowych pozycjach. Pod koniec pierwszego dnia rajdu wysunęliśmy się na prowadzenie. W niedzielę plan był taki, aby przyspieszyć i wygrać. I wtedy nastąpił nasz dramat - na prostej drodze pękł element wahacza. W nic nie uderzyliśmy, na nic nie najechaliśmy. Po prostu złośliwość rzeczy martwych. Zapowiadał się świetny wynik dający nam 2 tytuły. Awaria nas tego pozbawiła. No nic - nie będziemy rozpamiętywać czegoś, na co nie mamy wpływu. Już patrzymy w przyszłość i za chwilę zaczynamy przygotowania do przyszłego sezonu. W tym roku pokażemy się na kultowym Rajdzie Barbórka. Bardzo dziękujemy naszym partnerom za kolejny sezon, za to że w nas wierzą, kibicują i umożliwiają starty. Dziękuję firmom: NOVOL, TEDEX, TEKOM Technologia, IPlanet Radom, Fibaro,  Modesto, Simba producent resoraków Majorette oraz mojej stacji TVN Turbo za wsparcie medialne.

TOMASZ BORKO: - Pierwszy wspólny sezon zapowiadał się niesamowicie. Startując do Rajdu Śląska mieliśmy spore szanse na tytuły w klasie i ośce na koniec sezonu. Niestety rajdy są bardzo nieprzewidywalne i oprócz budżetu, umiejętności potrzebne jest szczęście, którego nam w tym roku niestety zabrakło. Mam świadomość, że potrafimy jechać naprawdę szybko i walczyć o jak najwyższe miejsca na podium dlatego staram się zapomnieć o tym sezonie i myśleć perspektywicznie o przyszłym.

DARIUSZ LAMOT: - Jesteśmy bardzo szczęśliwi i zadowoleni z osiągniętego wyniku. Rajd Śląska był kwintesencją całego sezonu. Prawdziwy rollercoaster emocji! To był mega trudny rajd. Rywalizacja bardzo zacięta, a my mieliśmy swój plan i cel - wjechać na pudło w klasyfikacji klasy 4 na koniec sezonu. Po awarii Łukasz Byśkiniewicza mogło się wydawać, że już będzie z górki, ale nic bardziej mylnego. Na przedostatniej pętli awarii uległa skrzynia biegów. Dzięki fantastycznej pracy chłopaków z Rallylab, którzy wymienili skrzynię w 30 minut, mogliśmy ruszyć do dalszej walki. Nie zdawałem sobie sprawy jak trudno jedzie się ze świadomością, że trzeba tylko dojechać... Ale mamy to!!! To mój najlepszy sezon w karierze. Cieszę się nie tylko z wyniku, ale też z progresu, który konsekwentnie czynimy. To bardzo motywujące i, na pewno, na tym nie poprzestaniemy! Dziękuję LOTTO - naszemu Partnerowi Generalnemu za okazane zaufanie, naszym pozostałym partnerom, całej ekipie, która wykonała doskonałą robotę, Jarkowi oraz rodzinie za wsparcie i cierpliwość ;) A nasi kibice są najlepsi na świecie!!! ;)

JAROSŁAW HRYNIUK: - Już przed rajdem, po zapoznaniu, w rozmowie z naszym koordynatorem powiedziałem, że to będzie równie trudny rajd co Rzeszowski. Nie pomyliłem się. Wystarczy spojrzeć na mocno okrojoną stawkę samochodów, które zameldowały się na mecie. Tylu zwrotów akcji i wahań nastrojów nie doświadczyłem już dawno. To był bardzo emocjonujący weekend z fantastycznym happy end`em! 3 miejsce na koniec sezonu w najliczniej obsadzonej klasie to naprawdę COŚ!!! Dziękuję bardzo ekipie Rallylab za doskonałą robotę, którą wykonali podczas tego rajdu i całego sezonu. Dziękuję naszemu Partnerowi Generalnemu - LOTTO za wsparcie oraz wszystkim, którzy trzymali za nas kciuki!!!

Paweł KrysiakPAWEŁ KRYSIAK: - Jesteśmy niesamowicie szczęśliwi, bo zaliczyliśmy naprawdę dobry sezon. Udało się uniknąć zarówno błędów, jak i awarii samochodu. Było trochę drobnych problemów, głównie z drążkiem zmiany biegów, który urwaliśmy podczas Rajdu Świdnickiego – KRAUSE, a złamaliśmy na Rajdzie Nadwiślańskim. Jednak nie wpłynęło to na wynik w klasie, który był priorytetem, a tylko przesunęło nas w klasyfikacji generalnej. Za wspaniałą pracę dziękuję mojemu pilotowi Pawłowi Gackowi, a za pomoc Rafałowi Kręciochowi, Tomkowi Kramarczykowi, Marcinowi Górnemu, Łukaszowi Sermetowi oraz serwisowi Rallylab. Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do naszego sukcesu, a przede wszystkim firmom, które zbudowały nasz budżet, czyli: Forpol - Auto Serwis Świdnica, Tech Plast, Tech-Mol, ZYWER Auto z Niemiec, Agencja Reklamowa Geospace, Dźwigi GOLAK, Kamieniarstwo Zenon Kiszkiel, KRAUSE, Nifco Polska, Posadzki Dariusz Sidor, Męski Świat, Worldpol, Psychotesty Piotr Robaszyński, Stacja Paliw „U Emila”, Opał Maria Gajecka, Er-Tech, Pamuła Świdnica, Tu się Tworzy, Zakład Kamieniarski ZEN, a także Gminie Strzegom, Funduszowi Regionu Wałbrzyskiego, Wałbrzyskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej „Invest – Park” i ekipie Automobilklubu Ziemi Kłodzkiej.

Jacek JureckiJACEK JURECKI: - Emocje po weekendzie jeszcze nie opadły, ale wracamy z Rajdu Śląska w bardzo pozytywnych nastrojach. Kolejny wspólny rajdowy sezon za nami. Każda z rund była specyficznym wyzwaniem, w którym cały zespół dawał z siebie wszystko. Szkoda punktów, które uciekły w Świdnicy i Rzeszowie, ale kilka ostatnich miesięcy przyniosło wiele sukcesów. Z każdego startu wyciągnęliśmy wnioski i z drugiej części sezonu możemy być naprawdę zadowoleni. Gdyby nie mały błąd na OS 5 to finisz Rajdu Śląska byłby jeszcze bardziej emocjonujący, ale myślę, że naszym tempem i tak sprawiliśmy kibicom dużo wrażeń. Toczyliśmy zacięte pojedynki, nie tylko w tym rajdzie, ale przez cały sezon. Dziękuje wszystkich rywalom za piękną walkę. Całe ekipa EvoTech, wszyscy partnerzy, ale też nasze rodziny i ogromna rzesza kibiców – w tym roku dostaliśmy od Was ogromne wsparcie i motywacje, bez których nie byłoby tego wyniku. Za pomoc w starcie w Rajdzie Śląska dziękuje Blachdom Plus, EvoTech, Lavaggio,  Albud Okna i Drzwi, Iwonex-Bud, ASC, Pokrycia Dachowe Pniok Sylwester, Radex Bielsko-Biała, Energoaparatura, Peugeot Magurka, BTJ Zabudowy Pojazdów, Ośrodek Wczasowy "Walcownik" oraz BielskieDrogi.pl i Buchti.pl Promotion.

MICHAŁ TRELA: - Ostatni weekend z RSMP 2017 minął nam wyjątkowo intensywnie. Mimo kilku drobnych niedociągnięć organizator przygotował na finał naprawdę dobry rajd. Cieszę się, że sezon mogliśmy zakończyć w domowej imprezie, a dzięki temu wśród tylu przyjaciół i kibiców. To dało jeszcze większe emocje i sprawia, że wynik smakuje jeszcze lepiej. Kończymy rajd na drugiej pozycji, ale walczyliśmy do końca. Cały zespół wykonał w tym sezonie niezwykłą pracę. Wspólnie możemy świętować wywalczone tytuły i z optymizmem czekać na kolejny sezon. Dziękuje wszystkim kibicom za mocno zaciśnięte kciuki i za świetną atmosferę, jaką stworzyli na odcinkach i na mecie!

Dominykas ButvilasDOMINYKAS BUTVILAS: - Rajd Śląska, zupełnie jak piękna jesień, która przywitała nas w okolicach Chorzowa, miał nas dla wiele barw, zarówno tych ciemnych jak i jasnych. Trudno było nam zaakceptować błąd popełniony na pierwszym odcinku. Nie mam na niego innego wyjaśnienia niż takie, że wszyscy jesteśmy ludźmi i takie sytuacje się zdarzają. Pomimo ogromnej kary, „zrestartowaliśmy” się przed kolejnym dniem i ruszyliśmy z mocnym postanowieniem, by jechać tak szybko jak się da. Przez cały sezon nasz zespół uczył się kolejnych rzeczy, a śląską imprezę traktowałem jak swego rodzaju egzamin. Pewna, szybka i skuteczna jazda dająca w konsekwencji zwycięstwa na poszczególnych oesach, pokazała nasz progres. Mimo złapanego pierwszego dnia kapcia, który kosztował nas kolejną minutę, walka do ostatniego metra rajdu dała nam 4. miejsce w „generalce” i 2. w klasie. Dla nas to takie małe zwycięstwo. Podsumowując cały sezon, muszę powiedzieć, że okazał się trudny i bardzo wymagający. Auto Partner Rally Team po raz pierwszy brał udział w cyklu RSMP. Każdy rajd pełen był nowych doświadczeń, które ufam że zaprocentują w przyszłości. Miejscami brakowało nam też troszkę szczęścia. Sumując to wszystko, czekam już na kolejny sezon, by walczyć o jeszcze lepsze pozycje.

Kacper WróblewskiKACPER WRÓBLEWSKI: - Nie tak miał wyglądać ten weekend. Ciężko mi cokolwiek powiedzieć... popełniłem bardzo mały błąd, który kosztował Nas bardzo dużo. Plan był by jechać rozważnie i zbierać cenne doświadczenie z kilometra na kilometr. Z takim też nastawieniem przystąpiliśmy do rywalizacji. Wszystko szło zgodnie z planem póki nie popełniłem naprawdę bardzo małego błędu, którego konsekwencje były potężne. Chciałbym z tego miejsca bardzo przeprosić moich partnerów, przyjaciół, kibiców oraz całą ekipę Rallytechnology, że zawiodłem. Trzymajcie teraz za Nas kciuki bo to będzie bardzo ciężki okres. Na pewno wyciągniemy wnioski. Zbyt wiele nie mamy też Wam do pokazania ale na osłodę podrzucamy onboard z OS2 Wyry. Mogę tylko powiedzieć, że jazda Peugotem 208 R2 po asfalcie to niesamowite i niezapomniane przeżycie! Zobaczcie jak to wyglądało od środka! Bardzo dziękujemy też naszym partnerom: eSky Polska, WP.pl, Finish-A, Coldgroup, Infimed,  Fajno Chatka z Wisły, Rallytechnology, KompleksowaReklama.pl, Apartament uNIKATowy oraz Radio RMF FM,  za możliwość startu. Do zobaczenia w przyszłym roku!

ŁUKASZ SITEK: -  Długo czekałem na kolejny wspólny start. Rajd Śląska miał być dla Nas szansą przejechania kolejnych cennych kilometrów. Jechało nam się dobrze, nie ryzykowaliśmy. Niestety, minimalny błąd na trzecim odcinku nie pozwolił na kontynuację. Nie jest to dla Nas łatwe. Wyciągamy jednak wnioski i patrzymy w przyszłość. Dziękuje tym, którzy byli z Nami i Nas wspierali.

Tomasz Kasperczyk/Damian SytyMIKO MARCZYK: - Jesteśmy na mecie Rajdu Śląska i jestem bardzo szczęśliwy. Do samego końca walczyliśmy z Łukaszem Kotarbą o pierwsze miejsce w klasie Open N na tym rajdzie, ale także o tytuł mistrza Polski. Z tego co wiem jesteśmy mistrzami Polski i jest to niesamowite uczucie. Dzisiejszy dzień był dla nas męczący psychicznie bo wymagał m.in. kalkulacji niemal jak w szachach. Ale udało się nam wygrać tę rywalizację i niezmiernie się cieszę, że w pierwszym sezonie startów w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski zdobyłem tytuł w Open N. Mogę świętować to zwycięstwo w wieku 21 lat. To dla mnie niesamowite, nie spodziewałem się, że tak rozwinie się moja rajdowa przygoda, choć wiem, że jeszcze bardzo dużo pracy przede mną.

SZYMON GOSPODARCZYK: - Drugi etap Rajdu Śląska zaczęliśmy bardzo dobrze od wygrania pierwszego odcinka specjalnego, co było nam na rękę i pokrywało się z przyjętą wcześniej taktyką. Dlatego na kolejnym OS-ie postanowiliśmy pojechać nieco spokojniej i nasz główny rywal odrobił sporo cennego czasu. Nasza wygrana na trzecim niedzielnym odcinku nieco wyklarowała sytuację, jednak podstawowy plan jaki mieliśmy to utrzymanie koncentracji aż do samej mety. Do ostatniego OS-u startowaliśmy pełni nadziei, ale też pełni obaw. Jednak udało się wygrać z czego się bardzo cieszymy. Miko do końca wytrzymał ciśnienie i mimo debiutu w RSMP był w pełni skoncentrowany. I dlatego jest mistrzem Polski.

Marcin SłobodzianMARCIN SŁOBODZIAN: - Jesteśmy po Rajdzie Śląska, który okazał się nie do końca dla nas udany. Borykaliśmy się dziś z napędem w samochodzie. Nie wiadomo jeszcze czy był to problem elektryczny czy mechaniczny, ale jesteśmy na mecie i to jest najważniejsze. Cały rok poświęciliśmy na naukę. Cieszymy się, że nasi koledzy z zespołu Subaru Poland Rally Team zdobyli tytuł mistrza Polski w Open N i ogólnie jesteśmy zadowoleni. Nie możemy doczekać się kolejnego sezonu. Mam nadzieję, że dla nas będzie jeszcze bardziej udany. Z pewnością bardzo dużo się rozwinęliśmy w tym roku, więc w przyszłym może być tylko lepiej.

JAKUB WRÓBEL: - W niedzielę robiliśmy co mogliśmy by gonić konkurencję, próbowaliśmy różnych ustawień samochodu, lecz bez zbędnego ryzyka, ale inni okazali się szybsi. Wyciągniemy oczywiście z tego wnioski na przyszłość i mamy nadzieję, że w kolejnym sezonie szczęście będzie nam bardziej sprzyjać. Całe mistrzostwa przejechaliśmy ze zmiennym szczęściem. Dwa razy oddaliśmy pewne punkty za pierwsze miejsce, ale taki jest urok rajdów i doświadczenie odgrywa w nich dużo rolę. Myślę, że w przyszłym roku będzie zdecydowanie lepiej.

Tomasz Kasperczyk/Damian SytyTOMASZ KASPERCZYK: - To był trudny, ale bardzo pozytywny sezon, na którego zakończenie zostaliśmy wicemistrzami Polski. Zdobywaliśmy punkty w każdym rajdzie, jednocześnie starając się jechać jak najszybciej. Cały czas toczyliśmy zażartą walkę ze Zbyszkiem Gabrysiem tnąc się z nim na sekundy. Na Rajdzie Śląska chciałem wywrzeć na nim presję i udawało mi się to już od odcinka testowego na którym byłem troszkę szybszy. W efekcie on popełniał błędy, ale takie są rajdy. Jestem dumny z tego, że zostaliśmy wicemistrzami Polski, bo pracowaliśmy na to z Damianem kilka dobrych lat. Jeszcze pięć lat temu nie wiedziałem za bardzo czym są rajdy, a teraz staję na drugim stopniu podium mistrzostw Polski. Tutaj na Rajdzie Śląska po raz pierwszy w naszej karierze zwyciężyliśmy również w klasyfikacji generalnej, tego uczucia długo nie zapomnimy.

Tomasz GrycTOMASZ GRYC: - Rozpiera mnie radość z sukcesów, jakie dziś osiągnęliśmy. Właściwie to nie dziś, a przez cały wymagający sezon. Mistrzostwo Polski wśród aut napędzanych na jedną oś i w klasie 4 to największe triumfy w mojej karierze. Z każdym przejechanym rozsądnie kilometrem wiedziałem, że w tym sezonie możemy to osiągnąć. Rajdy są sportem zespołowym, a sukces to wspólny ogromny wysiłek. Rewelacyjna współpraca z Michałem - pilotem i przyjacielem, genialnie przygotowany samochód przez Rallytechnology i Bartka - głównego mechanika, nasi szybcy rywale i koledzy z klasy, Partnerzy i kibice, wspierający na każdym rajdzie na czele z Zowner-FS i oczywiście moja wspaniała rodzina, która cieszyła się z każdego sukcesu i pucharu przywiezionego do domu - dziękuję Wam z całego serca!

MICHAŁ KUŚNIERZ: - Jesteśmy bardzo szczęśliwi z osiągniętego wyniku. Konsekwentna praca przez cały sezon zaowocowała. Staraliśmy się jechać równym tempem, nie stawiając sobie za cel wygrywanie rajdów, ale osiąganie mety z jak największą liczbą punktów. Zakończenie roku wspaniałe - wygraliśmy rajd, wygraliśmy Power Stage, zdobyliśmy dwa mistrzowskie tytuły. Dziękuję całemu zespołowi, wszystkim ludziom, którzy pracowali z nami, ale dziękuję przede wszystkim Tomkowi. Wykonaliśmy wspaniałą robotę.