Rally Italia Sardegna 2018 - Wypowiedzi po Rajdzie Sardynii

nie, 10 czerwca 2018 godz. 16:14:30 skomentuj rajdy

Jari-Matti Latvala | fot. TGR WRC

JARI-MATTI LATVALA: - Dobrze było wrócić na niedzielne odcinki specjalne. Miałem dobre wyczucie auta, a czasy były całkiem dobre, mimo że oszczędzaliśmy opony. Niestety na Power Stage na jednym z zakrętów zgasiłem silnik. Zbyt szybko skręciłem kierownicą, a koleina była bardzo głęboka. Naprawdę chciałem wywalczyć podium, ale postaram się o pozytywne wakacje i będę gotowy do walki w Finlandii.

OTT TANAK: - To był trudny weekend, który dał nam kilka lekcji. Nadal musimy zrozumieć, co się wydarzyło i dlaczego musimy unikać tych samych rzeczy, które miały miejsce w przeszłości. Ogólnie rzecz biorąc mam dobre wyczucie, jesteśmy naprawdę szybcy, ale potrzebujemy spójności. Wiem, że stać nas na to. Jako zespół wciąż jesteśmy młodzi, ale szybko uczymy się. Wierzę w ekipę i jestem pewien, że możemy zostawić to za sobą i być silniejsi w przyszłości.

ESAPEKKA LAPPI: - W niedzielę skupiłem się na doprowadzeniu samochodu do mety i na podium. To naprawdę ważny wynik, zarówno dla mojej pewności siebie, jak i zespołu. Zasłużyliśmy na to. Mieliśmy okazję zrobić to wcześniej, ale popełniłem kilka błędów. Portugalia i Sardynia były dla mnie czystymi rajdami i pewnymi startami, więc mam nadzieję, że będę to kontynuował w Finlandii.
Craig Breen | fot. Citroen Racing
CRAIG BREEN: - Weekend nie był najlepszy dla nas, ponieważ w piątek, w deszczu, mieliśmy odległą pozycję startową. Zmagaliśmy się z trudnymi warunkami na trasie, a następnie otwieraliśmy stawkę przez kolejne, suche, dwa dni. Miałem sporo do sprzątania i byłem w niekorzystnej sytuacji, ale poprawiłem swoją wiedzę na temat tego konkretnego rajdu.

MADS OSTBERG: - Wielokrotnie uzyskiwaliśmy konkurencyjne czasy, ale szybko zaczęliśmy bronić naszej pozycji. Nie podejmowałem żadnego niepotrzebnego ryzyka. Tak było w kwestii mojej jazdy, jak i tego, że zabraliśmy ze sobą dwa koła zapasowe na sobotnią drugą pętlę. Cieszę się, że mogłem zapewnić zespołowi piąte miejsce.
Sebastien Ogier | fot. M-Sport
SEBASTIEN OGIER: - Nie sądzę, bym mógł być niezadowolony z tego weekendu. Zrobiłem wszystko, co mogłem, ale muszę przyznać, że nie byłem przygotowany, by ryzykować tak wiele, jak Thierry. Nadal czeka nas trochę pracy, ponieważ traciłem ułamki sekund w różnych miejscach, zwłaszcza na wolnych partiach i bardzo technicznych sekcjach. To jednak wciąż bardzo dobry wynik. Jesteśmy w połowie sezonu i przed nami jeszcze sześć rajdów, ale musimy być konsekwentnie silni. Czeka nas dobre wyzwanie, ale teraz przyszedł czas, by odpocząć i cieszyć się wakacjami.

TEEMU SUNINEN: - W piątek byłem bardzo zadowolony z mojej prędkości. Miałem dobre wyczucie i rytm. Walczyliśmy o podium i nie podejmowaliśmy dużego ryzyka. Na ostatnim odcinku jadąc na starych oponach, mocniej zaatakowałem i wypadłem z trasy. Po tym to był trudny weekend. Skupiliśmy się na przejechaniu pozostałych kilometrów, a przy ostrożnej jeździe gubisz rytm. Dojechaliśmy do końca i jestem pewien, że w przyszłym roku będę szybszy.

ELFYN EVANS: - To był frustrujący weekend, zwłaszcza że wyczucie samochodu w piątek rano było dobre. Mój błąd okazał się kosztowny i po stracie 13 minut, nie miałem o co walczyć. Udało nam się uratować punkt za Power Stage, co było pewnym pocieszeniem. Teraz mamy kilka tygodni wolnego, zanim skupimy się na kolejnym rajdzie w Finlandii.
Kajetanowicz/Szczepaniak
KAJETAN KAJETANOWICZ:
- Jesteśmy na mecie arcytrudnego Rajdu Sardynii. Dziś było już bardzo szybko — nasze czasy pozwoliły na zajęcie wysokiego, drugiego miejsca w etapie. To mistrzostwa świata i bardzo ważny dla mnie dzień, na finałowej próbie serce biło mi naprawdę mocno. Byłem tu jedynym debiutantem w WRC-2, a kilka razy wbiliśmy się na podium. Nie spodziewałem się tego przed startem, bo wiem, jakie są etapy poznawania specyfiki danego rajdu i w tej kwestii nie można przejść przyspieszonego kursu. Jestem wdzięczny naszym partnerom, bo to dzięki nim mogliśmy zrobić krok do WRC i rozpocząć sezon, o którym długo marzyłem. Dziękuję wszystkim w zespole LOTOS Rally Team, a także kibicom za ogromne wsparcie. Przez ten weekend wiele się nauczyliśmy, wiemy, co można poprawić. Wkrótce podejmiemy decyzję dotyczącą kolejnego startu. Na nim również damy z siebie wszystko!

MACIEJ SZCZEPANIAK: - To była nietypowa edycja Rajdu Sardynii. Startuję tu po raz ósmy, ale nie pamiętam, by kiedykolwiek spadł tak ulewny deszcz, jak ten piątkowy. To jeden z najbardziej wymagających rajdów w mistrzostwach świata pod względem nawierzchni, zwłaszcza w nowej erze aut WRC, które bardzo niszczą drogi. Tym większy szacunek dla Kajetana, że tak dzielnie radził sobie z tymi ekstremalnymi warunkami. Mieliśmy trochę problemów, ale taki jest ten sport. W pierwszych dniach walczyliśmy bardziej z przeciwnościami losu niż z rywalami. Dzisiaj udało nam się pojechać czysty dzień i sądzę, że wszyscy widzieli, na co stać trzykrotnego Mistrza Europy. Wywozimy punkty, a niedziela nastraja dużym optymizmem na przyszłość.

Kajetanowicz/Szczepaniak

ŁUKASZ PIENIĄŻEK:
- Dzisiejsze odcinki były bardzo wąskie. Czyhało na nich sporo pułapek i trzeba było uważać. Ciężko na takich trasach się jeździ, bo bardzo łatwo tutaj o błąd. Każdy centymetr może zaważyć o tym, czy dalej się jedzie w rajdzie, czy trzeba się wycofać. Zdecydowanie więc staraliśmy się unikać większych przygód. Podczas Rajdu Portugalii mieliśmy zdecydowanie więcej szczęścia. Finalnie jesteśmy zadowoleni z dyspozycji w ten weekend, bo pokazaliśmy naprawdę solidne tempo i czekamy na więcej.



...więcej wkrótce