Rajd Polski 2018 - Wypowiedzi po Rajdzie Polski

pon, 24 września 2018 godz. 10:17:16 skomentuj rajdy

Paweł Krysiak

PAWEŁ KRYSIAK: - Pierwszy kontakt z nawierzchnią szutrową był dla mnie szokiem. Musiałem się kompletnie inaczej nastawić do jazdy, całkiem sobie wszystko od nowa poukładać w głowie. Testy były bardzo cennym doświadczeniem, zarówno jeśli chodzi o jazdę, ale również o przygotowanie się do opisu trasy, który musiał ulec pewnej modyfikacji w stosunku do tego, jaki stosowałem na asfalt. Powiem szczerze, że dopiero pierwszy etap Rajdu Polski, czyli przejechane ok. 115 km w sportowych warunkach, pozwolił nam poczuć się wspaniale. Już drugiego dnia rajdu jazda po szutrze sprawiała nam frajdę. Jednak też nie mogliśmy dać się ponieść emocjom, bo przede wszystkim priorytetem była dla nas meta. Rajd był naprawdę ciężki, co widać choćby po wielu poważnych przygodach, jakie spotkały naprawdę doświadczonych zawodników – dodaje. -Jestem niesamowicie szczęśliwy, że tak dobrze poukładał się ten sezon, choć z finansami było naprawdę ciężko. Na ten sukces pracowało wiele osób z Łukaszem Sermetem i Mariuszem Smolikiem z Rally Project, którzy za każdym razem dbali o perfekcyjne przygotowanie Forda Fiesty. Wielką rolę odegrali oczywiście moi piloci - w pierwszej części sezonu Krystian Pachuta, a potem debiutant w RSMP Maciek Trela. Trzeba podkreślić, że Maciek został rzucony na głęboką wodę i wspaniale sobie poradził. Bardzo dziękuję też wszystkim, którzy w tym sezonie nas wspierali. Przede wszystkim firmom: Forpol - Auto Serwis Świdnica, Turbo Julita – naprawa i regeneracja turbosprężarek, Tech-Mol, Agencja Reklamowa „Geospace”, Tech Plast, Kamieniarstwo Zenon Kiszkiel, Kebab Ahmed, Stacja Paliw „U Emila”, KRAUSE, Nifco Polska, Hekato, Opał Maria Gajecka, Er-Tech, Tu się Tworzy, a także Gminie Strzegom, Funduszowi Regionu Wałbrzyskiego, Wałbrzyskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej „Invest – Park” oraz Automobilklubowi Ziemi Kłodzkiej. Podziękowania też dla całej ekipy serwisowej, przyjaciół i kibiców.
Jacek Jurecki
JACEK JURECKI:
- Szutrowa część sezonu okazała się dla nas bardzo pozytywna. Po udanym starcie na Litwie, teraz na Mazurach zaliczyliśmy kolejny dobry start. Stanąć na najwyższym stopniu podium, w tak niezwykle trudnej, a jednocześnie kultowej imprezie, to sam w sobie ogromny sukces. Taki właśnie wynik był nam potrzebny w walce o dorobek całego sezonu, więc tym bardziej możemy być dumni z tego co wypracowaliśmy. Organizator przygotował doskonałe odcinki. Nawet na kolejnych pętlach drogi były w miarę równo, a przy sprzyjającej aurze to sprzyjało naprawdę szybkiej jeździe. Zawsze mocna stawka 2WD, tutaj była jeszcze bardziej wymagająca. Znaleźć równowagę pomiędzy konkurencyjnym tempem, a bezbłędną jazdą było najtrudniejszym zadaniem z tego sezonu. Skupiliśmy się na celu i konsekwentnie do niego dążyliśmy. Dziękuje wszystkim partnerom z sezonu 2018, a przede wszystkim Blachdom Plus, Kowax, Radex Spółka z o.o. Bielsko-Biała, Ośrodek Wczasowy "Walcownik", FREZDROM Siedlce, Autodepol Części Samochodowe, Hewalex, Damos Bramy Garażowe, Albud Okna i Drzwi, Firma Pionex - dystrybutor chemii budowlanej marki MAX, ASC, Artech, 3W Maszyny Budowlane, Northouse, Peugeot Magurka, Pokrycia Dachowe Pniok Sylwester i EvoTech, za to, że umożliwili nam to wszystko osiągnąć. Dziękujemy za Rajd Polski i cały rok emocji. Szczególne podziękowania należą się przede wszystkim naszym żonom i rodzinom, przyjaciołom z zespołu i ogromnej rzeszy wiernych kibiców, ale także wszystkim naszym rywalom, za piękną sportową walkę.

Łukasz Byśkiniewicz

ŁUKASZ BYŚKINIEWICZ: - Rajd Polski ze względu na szutrową nawierzchnię i specyfikę tras to rajd dający najwięcej frajdy z jazdy. I tak rzeczywiście było. Na mecie każdego odcinka specjalnego nie ukrywałem radochy z prowadzenia Hyundaia i20 R5. To po prostu jakiś odjazd. Jechało nam się bardzo dobrze. Auto przygotowane przez Kumiega Racing działało świetnie, a szutrowe opony Michelin dawały poczucie pewności. Przemieszczaliśmy się swoim tempem bez podejmowania ryzyka z racji mojego małego doświadczenia w aucie 4x4. Mimo to zajmowaliśmy bardzo wysokie 5. miejsce w generalce RSMP. Niestety na 11 odcinku specjalnym jeden z zakrętów przechodził przez szczyt, który okazał się większy niż nam się wydawało Auto podskoczyło na wyjściu i wylądowaliśmy metr poza drogą. W trawie ukryty był rów, który „pociągnął” nas w kierunku głębokiego dołu. Tam z dużą prędkością wylądowaliśmy na dachu. Wezwaliśmy karetkę ponieważ poczułem silny ból w placach. Po prześwietleniu okazało się, że mam kompresyjny uraz 2 kręgów kręgosłupa lędźwiowego. Wielka szkoda, że tak kończymy sezon RSMP. Nie pozostaje nic innego jak zdrowieć i przygotowywać się do Rajdu Barbórka w Warszawie oraz sezonu 2019. Chciałbym bardzo podziękować naszym Partnerom za możliwość wystartowania w tak kultowym rajdzie, firmom: Lactima, Kratki.pl, NOVOL, TEKOM Technologia, Michelin, Hyundai Motor Poland, Modesto s.c., Auto Land.

MACIEJ WISŁAWSKI: - Rajd Polski to wspaniała impreza z piekielnie szybkimi i skomplikowanymi szutrowymi odcinkami specjalnymi. Łukasz nie ma dużego doświadczenia na tego typu trasach, a tym bardziej w aucie klasy R5. Rajd układał nam się bardzo dobrze. Łukasz jechał bezbłędnie, mieliśmy przygotowany precyzyjny opis trasy. Niestety na OS Gołdap jeden z zakrętów przechodzący przez szczyt okazał się bardzo zdradliwy Auto podskoczyło i wypadliśmy poza drogę do rowu, który jak rynna bobslejowa pociągnął nas do głębokiego dołu. To był koniec jazdy. Szkoda świetnego wyniku, ponieważ zajmowaliśmy wysokie 5. miejsce w klasyfikacji generalnej RSMP. Trzymam kciuki, aby Łukasz szybko wrócił do zdrowia. Dziękuję naszym Partnerom za Rajd Polski oraz cały sezon.

Nikolay Gryazin

NIKOŁAJ GRAZIN: - Jestem zadowolony, bo nie spodziewałem się, że tu wygramy. Moim celem było zwycięstwo w klasyfikacji FIA ERC Junior U28, więc zwycięstwo w generalce to świetny rezultat.Na ostatniej pętli już praktycznie nie mieliśmy opon, więc musieliśmy po prostu przetrwać. To był nasz błąd, a Jari mógł na tym skorzystać, ale dostał karę. Szkoda, bo był w stanie walczyć o zwycięstwo.



JARI HUTTUNEN: - Bardzo podobały mi się oesy Rajdu Polski. W serwisie zmienialiśmy jedną z części, co zajęło nieco więcej czasu niż się spodziewaliśmy. Przez to złapaliśmy karę. Na finałowej pętli naciskałem naprawdę mocno. W jednym z zakrętów nawet aż za mocno. To był dobry weekend. Atakowaliśmy na każdym oesie, a jazda dała mi mnóstwo frajdy.



MARCIN SŁOBODZIAN: - To był dla nas fantastyczny weekend. Pierwszy raz jechałem Rajd Polski i myślę, że tempo które tu zaprezentowaliśmy było dobre. Znacząco wygraliśmy klasę Open N i ERC2 – chyba lepiej być nie mogło. Dwieście kilometrów ścigania po szutrze dobrze mi zrobiło, bo to był dopiero mój trzeci rajd po tej nawierzchni. Bardzo dobrze odnajduję się w szybkich, szerokich partiach. Jestem bardzo zadowolony z tego sezonu. Zostaliśmy mistrzami Polski. Tytuł przypieczętowaliśmy dodatkowo właśnie w Mikołajkach. Wygraliśmy większość rajdów w swojej klasie. Cały zespół Subaru Poland Rally Team spisał się na medal. Chciałbym także bardzo podziękować sponsorom, którymi były firmy: Keratronik, Eneos, Santander Leasing, Szkoła Jazdy Subaru, Rodax Budownictwo oraz Pirelli.

GRZEGORZ DACHOWSKI: - Startowałem w Rajdzie Polski już po raz siódmy, ale wydaje mi się, że po raz pierwszy udało się dotrzeć do mety i to na niezłej pozycji. Był to dla nas kolejny, udany występ w tym sezonie. Trasy oceniam na bardzo szybkie i ciekawie skonfigurowane. Na duży plus należy zaliczyć to, że nie ulegały zbyt dużemu zużyciu. Organizacyjnie też było bardzo dobrze i możemy być zadowoleni z polskiej rundy Mistrzostw Europy. To nasz wspólny drugi, pełny start na nawierzchni szutrowej i widać było spory progres w jeździe Marcina. Lubi szybkie odcinki, niekoniecznie piaszczyste i z tego powodu Rajd Polski bardzo mu odpowiadał.



TOMASZ KASPERCZYK: - Bardzo podobały mi się odcinki Rajdu Polski, jednak to niestety nie był nasz rajd. Nie umiałem znaleźć optymalnego tempa, a dodatkowo na siódmym odcinku specjalnym wypadliśmy poza trasę uderzając w drzewo. Samochód nie został uszkodzony, jednak straciliśmy sporo czasu, co miało wpływ na ostateczny wynik. W niedzielę jechaliśmy już praktycznie dla kibiców, jednak i tak cały czas trzymaliśmy się w czołówce naszego czempionatu. To był sezon pełen wrażeń – wygraliśmy rajd, ale też mieliśmy problemy, awarie i ostatecznie nie mogliśmy walczyć o tytuł. Teraz przerwa zimowa, którą poświęcimy na wnikliwe analizy oraz intensywne przygotowania, abyśmy w przyszłym roku powrócili na oesy jeszcze szybsi!