ADAC Rallye Deutschland 2018 - Wypowiedzi po Rajdzie Niemiec

nie, 19 sierpnia 2018 godz. 15:14:21 skomentuj rajdy

Ott Tanak | fot. TGR WRC

OTT TANAK: - To było najtrudniejsze zwycięstwo, jakie wywalczyłem. Przez większość weekendu walka była bardzo zacięta i musiałem mocno atakować. W piątek w winnicach miałem dobre wyczucie auta. W sobotę rano nie czułem się już tak pewnie, ale zespół poprawił samochód na serwisie. W niedzielę musiałem utrzymać czystą jazdę. W ten weekend byliśmy naprawdę silni. Jestem zadowolony z całego zespołu. Zmierzamy w dobrym kierunku w mistrzostwach, ale nadal idziemy rajd po rajdzie. Teraz koncentruję się na Turcji i postaram się jak najlepiej przygotować.

ESAPEKKA LAPPI: - To był trudny weekend, podczas którego nie popełniłem żadnego błędu i dało nam to podium. W sobotę i w niedzielę rano było sporo dramatów. Takie są rajdy. Wcześniej my byliśmy w tym miejscu. Myślę, że w trakcie weekendu poczyniliśmy postępy. Potrzebuję jednak więcej kilometrów, by zrozumieć, jak zachowuje się auto na brudnej nawierzchni. Nie ma za dużo miejsca na błędy i nie chciałem ich popełniać.

JARI-MATTI LATVALA: - W niedzielę na dojazdówce zatrzymałem się i gdy chciałem wbić pierwszy bieg, to nie został wybrany. Awarii uległa pompa hydrauliczna. Mogłem ręcznie zmieniać biegi, ale naprężenia w skrzyni biegów były tak duże, że uszkodził się cały napęd. W tym roku mieliśmy sporo pecha, ale w ten weekend miałem świetne wyczucie. Osiągi auta są bardzo dobre i naprawdę cieszyłem się z walki. To najważniejsze.

Thierry Neuville | fot. Hyundai MotorsportTHIERRY NEUVILLE: - To był trudny weekend, więc drugie miejsce jest naprawdę dobre. Byłem w stanie zwiększyć swoją przewagę nad rywalami w mistrzostwach. Taki był cel. Miałem nadzieję, że zdobędę więcej punktów na Power Stage, ale popełniłem błąd i musiałem cofać. W weekend walczyłem z pewnością siebie i tempem. Byliśmy jednak konsekwentni. To nie był łatwy rajd, ale udało się nam. Walka o mistrzostwo do końca sezonu będzie bardzo zacięta.

ANDREAS MIKKELSEN: - W ten weekend eksperymentowaliśmy z samochodem, starając się dostosować ustawienia i styl jazdy, by sprostać wymaganiom tych odcinków. Znaleźliśmy pewne rzeczy, które dają nam pozytywne odczucia. Miejsce w czołowej szóstce nie jest złe, zwłaszcza, że nie ryzykowaliśmy na Power Stage. To ważne punkty dla producenta. Łatwo można było popełnić błąd. Mamy sporą pracę domową do odrobienia, by jak najlepiej przygotować się na asfaltowe odcinki w Hiszpanii. Na razie nie mogę doczekać się powrotu na szuter. Czuję się pewniej w aucie.

DANI SORDO: - Jestem niesamowicie zawiedziony z powodu zespołu. Mieliśmy mocną pozycję po sobotnich odcinkach i w niedzielę rano czułem, że samochód jest bardzo przyczepny. Miałem spore zaufanie. Spóźniłem się jednak ze skrętem do zabrudzonego zakrętu i wypadłem w winnice. Przednia szyba została zniszczona i uszkodzeniu uległa chłodnica. Próbowaliśmy to naprawić, ale temperatura była za wysoka, by kontynuować jazdę. Pocieszające jest to, że jesteśmy w stanie walczyć o podium. Mieliśmy dobrą prędkość, ale tym razem bez końcowego rezultatu. Teraz czekam na mój domowy rajd w październiku.

Sebastien Ogier | fot. M-SportSEBASTIEN OGIER: - W ten weekend zasłużyliśmy na więcej, więc nie mogę powiedzieć, że jestem zadowolony z wyniku, ale takie są rajdy i musimy to zaakceptować. Uratowaliśmy dzień wygrywając Power Stage i teraz musimy skupić się na kolejnym starcie.

TEEMU SUNINEN: - To był naprawdę świetny weekend. Poprawiłem swoją jazdę i znalazłem dobre ustawienia. Od początku do końca rajdy zrobiliśmy duże postępy i notowaliśmy naprawdę dobre czasy. Oczywiście nie byłem w stanie przejechać tak każdego odcinka, ale wiem, ile potrzeba, by to zrobić. Potrzebuję doświadczenia.

ELFYN EVANS: - Mieliśmy pozytywny pierwszy dzień i biorąc pod uwagę naszą pozycję na drodze, wykonaliśmy dobrą pracę. Sobota nie poszła jednak po naszej myśli. Straciłem czas na pierwszym odcinku i obracałem się na trzecim. Na czwartym wypadłem i musiałem zrezygnować z jazdy. Nie jest to wynik, po który przyjechaliśmy i teraz czekamy na kolejny start.

JOURDAN SERDERIDIS: - To był wymarzony weekend. Lubię jeździć Fiestą i pracować z tym zespołem. Przez cały czas praca układała się bardzo dobrze i pomogli mi zbudować pewność siebie. Podczas całego rajdu mocno poprawiliśmy się i podobało mi się. Było prawie idealnie.

Craig Breen | fot. Citroen RacingCRAIG BREEN: - Szkoda, że w piątek złapał nas deszcz i mojego błędu z soboty. Naprawdę chciałem walczyć z najlepszymi. Udało nam się przetrwać i w niedzielę miałem dobre wyczucie. Chcę dać z siebie wszystko w Turcji. Wszyscy będą zaczynać od zera, co daje nam pewną szansę.

MADS OSTBERG: - Na szybkim lewym zakręcie wypadłem w krzaki. Uderzenie uszkodziło układ chłodzenia i nie byliśmy w stanie kontynuować jazdy. W ten weekend mieliśmy kilka pozytywów. Na niektórych odcinkach mieliśmy dobre tempo i uzyskiwaliśmy przyzwoite czasy, mimo braku wiedzy o tym samochodzie na tej nawierzchni.

Kajetan KajetanowiczKAJETAN KAJETANOWICZ: – Piąte miejsce przed Rajdem Niemiec brałbym w ciemno. To były arcytrudne odcinki specjalne, na których przyczepność zmieniała się cały czas. Nie ustrzegłem się błędów, przestrzeliłem jedno skrzyżowanie, ale konkurenci też je popełniali. Samochód działał świetnie, zespół również był bardzo zaangażowany i skoncentrowany. Starty w Rajdowych Mistrzostwach Świata to spełnienie naszych marzeń. Znamy swoje mocne strony, ale jesteśmy też świadomi, że nie da się przyspieszyć etapów zbierania doświadczenia. Mimo tego już teraz pokazujemy, że nawet debiutując, możemy włączać się do walki o podium. To bardzo budujące i wierzę, że dostarczamy tym wielu emocji naszym partnerom oraz fanom. Korzystając z nauki, jaką dawały nam pierwsze etapy, starałem się zbliżać do załóg fabrycznych. Jadą pełny sezon, znają te rajdy, ale walka z tą myślą bardzo mnie motywuje. Rajd Niemiec to asfaltowa perełka w kalendarzu mistrzostw, to duża radość ukończyć go w czołowej piątce WRC2.

MACIEJ SZCZEPANIAK: - Dla mnie tegoroczny start był jedenastym występem na tych odcinkach specjalnych, dla Kajetana natomiast debiutem. Bardzo się cieszę, że tak dobrze sobie poradził. Przez wszystkie dni rajdu nawiązywał walkę z czołówką, co jednak nie powinno być żadnym zaskoczeniem, bo mówimy o kierowcy, który od wielu lat pokazuje swój potencjał na arenie międzynarodowej. Rajd przebiegał dla nas bez większych problemów, a to zasługa świetnie przygotowanego samochodu i bardzo sprawnego zespołu. Z przyjemnością czekam na następny, wspólny start.

Łukasz PieniążekŁUKASZ PIENIĄŻEK: – To był bardzo ciężki rajd, ale uniknęliśmy większych przygód i to jest najważniejsze. Trochę zmagaliśmy się z odpowiednim ustawieniem auta, by móc komfortowo jechać i to sprawiało mi sporo trudności, ale najważniejsze, że dotarliśmy na metę. Finalnie jesteśmy na szóstym miejscu i wywalczone w Niemczech punkty na pewno są cenne. Źle mi się jechało w czasie porannych odcinków, gdy droga nie była jeszcze rozgrzana, a temperatura powietrza niska. Musieliśmy radzić sobie na twardej mieszance, którą było bardzo ciężko rozgrzać, ale za to później było już lepiej. A na tym ostatnim, gdy asfalt był dużo bardziej rozgrzany i temperatura powietrza wyższa, jechało nam się już dużo bardziej komfortowo.