Rajd Barbórka 2018 - Wypowiedzi po Rajdzie Barbórka

nie, 2 grudnia 2018 godz. 09:54:59 skomentuj rajdy

Marcin Babraj

DAMIAN KARGOL: - Rajdy w Cieszynie i w Warszawie są od siebie diametralnie różne, ale obydwa weekendy przyniosły naszej firmie cenne wyniki i jeszcze piękniejsze wspomnienia. Na tak mocny finisz Mistrzostw Śląska pracowaliśmy ciężko cały rok, a dwie nasze załogi na podium klasyfikacji generalnej w domowej imprezie to piękna nagroda. Wszystkie trzy nasze załogi świetnie poradziły sobie z wymagającymi odcinkami i zmienną pogodą. Cały skład kończy sezon z kolejnymi tytułami w swoim dorobku, a my jesteśmy dumni, że mogliśmy mieć w to wkład. Ogromne gratulacje dla Żarłoka i Pietruszki za imponujące zwycięstwo. Wszyscy w zespole mamy co świętować. Szkoda, że Adamowi i Markowi do najwyższego podium zabrakło tak naprawdę o 2,5 sekundy na ostatNim odcinku sezonu, ale nie zmienia to faktu, że spisywali się w tym roku rewelacyjnie. Mateusz Gołek to kolejny mocny punkt naszego zespołu. Kierowca z Bielska-Białej już od kwietniowego Memoriału Janusza Kuliga i Mariana Bublewicza systematycznie dostarczał nam niezapomnianych sportowych emocji, a swoim stylem jazdy w pełni zapracował na tytuł. Pięknym ostatnim akcentem tego sezonu był występ załogi Marcin Babraj i Przemek Bosek. Ogromne uznanie dla tego duetu, ponieważ w świetnym stylu dołączyli do rodziny Car Speed Racing. Krótka i kręta Barbórka nigdy nie była łatwym wyborem, jeśli chodzi o debiut w nowym samochodzie, ale chłopaki zrobili to perfekcyjnie. Mieli przeciwko sobie mocnych rywali, ale stawili im czoła i bezbłędnie pokonali rajd. Dziękujemy zawodnikom, rywalom i kibicom, za wszystkie rajdowe emocje roku 2018!

Tomasz GrycROBERT GABRYSZEWSKI: – Rajd Barbórka to wydarzenie, na który czeka się przez cały rok. W ten weekend warunki do ścigania były świetne. W sobotę w Warszawie utrzymywał się mróz, jednak było sucho i słonecznie, co rzadko się tutaj zdarza. Przyjechaliśmy tu przede wszystkim dobrze się bawić i rozgrzać kibiców widowiskową jazdą. Teraz przyszedł czas na planowanie następnego sezonu, w którym również będzie się wiele działo. Dziękujemy za Wasz doping i do zobaczenia!

Biela/Ciupka | Fot. Grzegorz KozeraKONRAD BIELA: - Nie wyobrażam sobie innego zamknięcia sezonu w Polsce, jak właśnie na Barbórce, zwłaszcza że zgotowaliśmy wspólnie z Ryśkiem dużą niespodziankę naszym kibicom. Zakochałem się w Peugeocie już rok temu, ale dopiero teraz start tym autem dał nam ogromną frajdę. 306 Maxi prowadzi się bardzo podobnie do mojego wyścigowego Clio, więc od początku czułem się bardzo pewnie. Zabrakło tego, co lubię najbardziej, czyli jazdy w deszczu, ale i tak jestem zadowolony z naszego tempa. Mimo, że przez te 0,12 sekundy pozostaje niedosyt, to i tak mamy co świętować. Dziękuje Ryśkowi Ciupce za pomoc, cenne rady i kolejną świetnie układającą się współpracę, a ekipie 2BRally na czele z Bartkiem i Sławkiem, za ogromne zaangażowanie w przygotowanie samochodu. Peugeot na odcinkach spisywał się rewelacyjnie, a każdy zakręt to była niesamowita przyjemność - zwłaszcza na bardzo przyczepnej w tym roku Karowej. Dziękuję przy tej okazji mojej rodzinie i wiernym kibicom, a także całej grupie partnerów, którzy wspierali mnie nie tylko w Barbórce, ale przede wszystkim w całym mistrzowskim sezonie GSMP – Kotelnica Białczańska, Firma Budowlana Hebda, Terma Bania, Energo Star systemy elektryczne i energetyczne, BielaPlast, Domalik folie samochodowe, Hotel Bania, Gmina Szaflary Serce Podhala, TVP 3 Kraków, Góral Bau Team, Pinscher, Piotr Materniak Motorsport, Budmax, Professional Detaling Zakopane, Pralnia Białka, Lis Car, Podhale24.pl, Buchti.pl Promotion, AMS Race & Rally Car Service oraz STRAMA PALIWA Stacja i Myjnia Samochodowa z Szaflar. Dziękuje za piękną atmosferę, jaką stworzyliście!

Łukasz ByśkiniewiczŁUKASZ BYŚKINIEWICZ: - To coś niesamowitego! 3. miejsce w całym Rajdzie Barbórka oraz 3. na najsłynniejszym odcinku specjalnym w Polsce na ulicy Karowej to jakiś odlot. To najlepszy wynik w mojej rajdowej karierze. Jechało mi się świetnie, a przecież jeszcze 2 miesiące temu po wypadku na Rajdzie Polski w szpitalu usłyszałem, że już nie powrócę do auta rajdowego. Zawziąłem się i przez 2 miesiące intensywnie ćwiczyłem, aby wrócić do formy. Jak widać jest potencjał w nas oraz w naszym samochodzie, który został perfekcyjnie odbudowany przez ekipę Kumiega Racing. Nasza R5-tka nie miała żadnych modyfikacji. Jechaliśmy „serią”, a i tak czasy były świetne. To był bardzo udany rajd, w którym w roli pilota debiutował Adam Jędraszek. Jestem dumny z tego jak dobrze sobie poradził. Chciałbym podziękować szefostwu TVN TURBO za przeprowadzenie udanej i interesującej transmisji na żywo z ulicy Karowej. Wielkie podziękowania kieruje do naszych Partnerów, z którymi odnieśliśmy ten sukces: BYŚ Gospodarka Odpadami, stacje paliw AMIC, serwisy samochodowe PREMIO, M-Tech producent oświetlenia, Kratki, iPlanet Store, NOVOL, TEKOM Technologia, MODESTO, salony AutoŻoliborz. Dziękujemy za gorący doping i do zobaczenia na trasach w 2019 roku.

ADAM JĘDRASZEK: - Rok temu podczas Rajdu Barbórka Łukasz zadebiutował w samochodzie klasy R5. Siedziałem wtedy na trybunach i zaproponowałem Łukaszowi starty takim samochodem w całym sezonie 2018. Tegoroczny wynik w 56. Rajdzie Barbórka pokazał, że to była słuszna decyzja. Dla mnie sam start w tej kultowej imprezie to spełnienie marzeń, a dorzucając do tego podium w całym rajdzie i w Kryterium Asów to sprawa nie do opisania. Cieszę się, że tak świetnie sobie poradziliśmy i przy okazji świetnie się bawiliśmy. Debiut na prawym fotelu zaliczony. Dziękujemy za gorący doping.
Wojciech Chuchała
WOJCIECH CHUCHAŁA: - Tak naprawdę już na początku Rajdu Barbórka byliśmy w miejscu, w którym chcieliśmy się znaleźć. Nasz plan realizowaliśmy zgodnie z założeniami. Każdy start po dłuższej przerwie traktuje jako mały powrót za kierownicę samochodu rajdowego. Sam rajd był dla nas całkiem udany i zaprezentowaliśmy się z dobrej strony. Przed nami były tylko samochody R5 i WRC. W nieoficjalnej klasyfikacji samochodów Open i Proto wiedliśmy prym i to nas cieszyło. Na Karowej trochę za bardzo zaryzykowaliśmy z doborem ogumienia, ale było to związane z naszym planem odnośnie stylu jazdy, który by pozwolił na uzyskanie lepszego czasu. Finalnie okazało się, że nie był to najlepszy pomysł, ale życie to jest wieczne ryzyko, a w strefie komfortu nie może wydarzyć się nic nowego. Nie baliśmy się tego i dzięki temu zdobyliśmy wiele nowych doświadczeń. Barbórka to krótki rajd, który nie wybacza błędów, jego odcinki są dość specyficzne, ale bardzo
lubię warszawską imprezę.

MARCIN SŁOBODZIAN: - Myślę, że Rajd Barbórka był dla nas całkiem udany, a w szczególności Karowa, choć może nie bardzo widać to po wynikach. Nasza jazda i czas, który tam osiągnęliśmy, (oprócz kary za dotknięcie „beczki”) bardzo nas cieszy. Lubię jeździć tego typu odcinki. Bardzo dobrze się na nich czuję, a impreza jako całość bardzo mi się podobała. Dlatego jestem zadowolony z tego startu, było to sympatyczne zakończenie roku i jako cały Subaru Poland Rally Team możemy być dumni z tego co osiągnęliśmy w tym sezonie. Zdobyliśmy tytuł mistrzowski, ukończyliśmy wszystkie imprezy i dzielnie walczyliśmy z załogami startującymi samochodami R5. Warszawska impreza była dobrym podsumowaniem.
Kajetan Kajetanowicz
KAJETAN KAJETANOWICZ: – Fantastyczne uczucie, bo było to wielkie wyzwanie. Niewiele ludzi wie jak trudne dla mnie. Nie jest łatwo raz w roku wsiadać do tego samochodu i opanować go w 100%. Cieszę się, że tu jesteśmy i zwyciężamy po raz szósty z rzędu, do tej pory nikt nie osiągnął czegoś takiego. Choć temperatura była bardzo niska, naszą rywalizację obserwowały tłumy kibiców, za co im dziękuję. Gratulacje dla Miko Marczyka, był bardzo szybki i zrobił dobrą robotę. Czuję się świetnie. Im rzadziej startuję w naszym kraju, tym bardziej zależy mi na dobrej postawie i zadowoleniu kibiców. To dla mnie bardzo ważny dzień i te zwycięstwa są podziękowaniem dla partnerów, członków zespołu LOTOS Rally Team i wszystkich fanów. Karowa co roku zaskakuje warunkami, za każdym razem jest inna przyczepność, która przenosi się na czas. W tym roku było bardzo przyczepnie i w niektórych miejscach być może pojechałem trochę za ostrożnie. Jestem zadowolony, bo chciałem się dobrze zaprezentować. Wygraliśmy rajd, wygraliśmy Karową, po raz kolejny. To wymarzony koniec sezonu.

MACIEJ SZCZEPANIAK: – Kilka lat tutaj nie startowałem i to zawsze szczególny czas, gdy można wziąć udział w Barbórce. Po pierwsze, jest tu wyjątkowa atmosfera i kibice. Po drugie, gdy startuje się poza Polską, to jedyna możliwość, aby zaprezentować się w kraju. Z ogromną przyjemnością z niej skorzystałem. Kończymy znakomity sezon WRC2, debiutancki dla Kajetana, w którym wygrywał odcinki z załogami fabrycznymi. Pomimo braku doświadczenia w tych rajdach wykorzystywał swoją wiedzę, talent i doświadczenie. Te wyniki zaskakiwały wszystkich i czasami również nas samych.