ADAC Rallye Deutschland 2018 - Tanak realizuje plan

nie, 19 sierpnia 2018 godz. 13:09:34 skomentuj rajdy

Ott Tanak | fot. TGR WRC

Ott Tanak i Martin Jarveoja, którzy nie popełniali błędów na trasach Rajdu Niemiec i dodali do tego szybką jazdę, wygrali asfaltową rundę mistrzostw świata zapisując na swoje konto 29 punktów. Załoga Toyoty w pokonanym polu zostawiła liderów klasyfikacji sezonu: Thierry'ego Neuville'a i Nicolasa Gilsoula (+39,2), którzy skorzystali z porannych problemów Jari-Matti Latvali i Daniego Sordo oraz z wczorajszego kapcia Sebastiena Ogiera. Najniższy stopień podium wywalczyli Esapekka Lappi i Janne Ferm (+1:00,9).

Dla Estończyka to piąte zwycięstwo w WRC i szesnaste podium. Neuville dopisał do swojego CV 33 wizytę na podium, a Lappi trzecią. Dla Toyoty to 48 wygrana runda mistrzostw świata, czym zrównała się w klasyfikacji wszech czasów z Peugeotem i została najlepszym japońskim producentem. Do tej pory mieli tyle samo zwycięstw co Subaru. Dla Yarisa WRC to piąty triumf i tym samym ma o jedną wygraną więcej od Corolli WRC.

- Nie wiem jak wygląda kwestia mistrzostwa, ale miło jest wygrać tak specyficzny rajd. Seb atakował bardzo mocno i ciężko było utrzymać jego tempo, ale ostatecznie wygraliśmy, więc jest dobrze - podsumował Tanak.

- Popełniłem błąd na tym odcinku. Musiałem zawracać. Wiedziałem, że straciłem czas i zachowałem spokój. Zmagałem się z tempem i pewnością siebie w aucie. Zdobyliśmy sporo punktów do klasyfikacji sezonu i musimy tym zarządzać do końca - komentował Neuville.

- Miałem dobre wyczucie. To był dla nas czysty weekend, bez błędów i dramatów. Wiele dzisiejszych akcji przesunęło nas na trzecie miejsce - mówił Lappi.

Za czołową trójką sklasyfikowano Sebastiena Ogiera i Juliena Ingrassię (+1:34,5), którzy okazali się lepsi od Teemu Suninena i Mikki Markkuli (+2:02,9) oraz Andreasa Mikkelsena i Andersa Jaegera (+2:13,8). Siódme miejsce po wczorajszej kraksie wywalczył Craig Breen i Scott Martin (+2:39,1).

- Mieliśmy mały problem z dyferencjałem i samochód był nieco niestabilny. To nie był dla nas szczęśliwy weekend - komentował Ogier.

- To więcej niż się spodziewałem. Jestem naprawdę zadowolony z czasów oraz progresu, który miałem na tym rajdzie. Na niektórych odcinkach mogłem być naprawdę blisko Seba - informował Suninen.

- Nie ryzykowałem. Ważne są punkty do klasyfikacji producentów. To był ciężki weekend. Mamy sporą pracę domową przed drugim dniem w Hiszpanii - podsumował Mikkelsen.

- Byłem zbyt ostrożny. Nigdy wcześniej nie byłem w takim miejscu w tym aucie. Nie chciałem powtórzyć tego, co zrobiłem wczoraj. W niektórych miejscach mieliśmy dobrą prędkość, szkoda błędu. Podobał mi się powrót na asfalty. Powinniśmy mieć ich więcej - komentował Breen.

Ósmą pozycję wywalczyli Marijan Griebel i Alexander Rath (+10:41,2), którzy korzystali z Citroena DS3 WRC. Dla zeszłorocznego mistrza Europy juniorów do lat 28 to najlepszy wynik na trasach mistrzostw świata. Do tej pory mógł on pochwalić się siedemnastym miejscem wywalczonym na zeszłorocznym Rajdzie Niemiec.

- To dla nas wymarzony wynik. Przez cały weekend nie popełniliśmy żadnego błędu. Dziękuję moim sponsorom, którzy pomogli mi zrealizować to marzenie oraz wszystkim kibicom na odcinkach. Naprawdę podobało mi się - podsumował Griebel.

Czołową dziesiątkę zamknęły najszybsze załogi WRC2: Kopecky/Dresler (+13:12,8) i Rovanpera/Halttunen (+13:16,6).

- Muszę przyznać, że to był wielki weekend. Dziękuję zespołowi i kibicom za wszystko. Nie poddaliśmy się i opłaciło się to. Dziękuję - mówił Kopecky.

- Jestem naprawdę szczęśliwy, ponieważ to był naprawdę trudny rajd. Wiem, że to najtrudniejsza na świecie asfaltowa impreza - komentował Rovanpera.

Bonusowe punkty na Power Stage wywalczyli Ogier, Tanak (+0,1), Lappi (+4,0), Breen (+4,2) i Neuville (+6,7). Swojaj szansy na jakiekolwiek punkty nie wykorzystał Elfyn Evans, który wypadł z trasy tuż po starcie próby. Brytyjczyk zdołał jednak dotrzeć do mety.

- Wydaje mi się, że uderzyłem w coś, gdy wjechałem na trawę. Nie wydaje mi się, bym miał szansę na jakiekolwiek punkty biorąc pod uwagę prędkości innych - mówił Evans.

W klasyfikacji sezonu Neuville (172) ma za sobą Ogiera (149), Tanaka (136), Lappiego (88), Mikkelsena (65), Sordo (60), Latvalę (55) i Evansa (52). Wymienieni kierowcy mają matematyczne szanse na zdobycie mistrzowskiej korony. Wśród producentów na czele znajduje się Hyundai (254). Na drugie miejsce awansowała Toyota (241), a na trzecie spadł M-Sport Ford (224). Stawkę zamyka Citroen (159). Kolejną rundą mistrzostw świata będzie zaplanowany na połowę września Rajd Turcji.

fot. TGR WRC