Szwedzki sukces Protona
Per-Gunnar Andersson wygrał drugą rundę SWRC. Dwunasty w generalce, 67 sekund za Sebastienem Ogierem, kierowca Protona wyprzedził o 3.35,8 Craiga Breena, nadal lidera mistrzostw. Trzecia lokata przypadła korzystającemu z dzikiej karty Pontusowi Tidemandowi. Maciej Oleksowicz i Andrzej Obrębowski rozpoczęli starty w SWRC od szóstego miejsca.
- To fantastyczne! - mówił P-G Andersson na mecie Power Stage. - Bardzo się cieszę z powodu teamu, który tyle lat ciężko pracował bez dobrego wyniku. Teraz patrzymy w przyszłość.
- Jestem bardzo zadowolony z drugiego miejsca w SWRC - oświadczył Craig Breen. - Pokazaliśmy dobre tempo. Walka z P-G nie była możliwa.
- Dużo dzieliło nas od drugiego miejsca, ale w ciągu dnia starałem się uzyskiwać dobre czasy - powiedział Pontus Tidemand. - Szybko pojechałem pierwszą pętlę, na drugiej trochę zwolniłem. Na niektórych odcinkach znalazłem się blisko Mikkelsena i Ogiera, czyli jest dobrze. Szkoda, że w piątek musieliśmy zatrzymać się na odcinku, żeby wyczyścić wloty powietrza ze śniegu.
Mistrz PWRC, Hayden Paddon rozpoczął sezon od czwartej lokaty. - Zdobyliśmy cenne doświadczenie. Naprawdę czekam na szuter. Tam będzie zupełnie inna sytuacja. To był w pełni zimowy rajd. Gubiliśmy kolce, stale zmieniała się przyczepność.
- To był jeden z najtrudniejszych rajdów - przyznał Alister McRae. - Zakończył się bardzo dobrze dla Protona. Dla mnie był bardzo trudny. Może będzie lepiej na szutrze.
Fot. Backmansfoto

Fot. craigbreen.com

Fot. ptm-racing.se

Fot. Dominik Kalamus


