Rajd Arłamów 2016 - Stec o krok od zwycięstwa

sob, 5 listopada 2016 godz. 14:37:10 skomentuj rajdy

fot. Łukasz Kufner

Max Rendina najszybciej pokonał pierwszy przejazd oesu Ustrzyki, przedostatniego odcinka specjalnego Rajdu Arłamów.

Na próbie o długości 6,86 km pokonał Marcina Słobodziana o 0,5s.

- Jechało się bardzo dobrze, bez żadnych problemów. Oes wydawał się mało ciekawy na zapoznaniu, ale teraz jak jechaliśmy odcinek był super – powiedział Marcin Słobodzian.

Mariusz Stec był 4,2s przed Łukaszem Kotarbą.

- Super. Bardzo fajny oes. Jest sucho, więc wszystko super – mówił Mariusz Stec. (+3,9s).

- Pojechaliśmy bardzo szybko, ale można było szybciej. Różne przyczepności i różna nawierzchnia. Trzeba być ostrożnym, żeby nie złapać krawężnika. Nie jest źle – powiedział Łukasz Kotarba. (+8,1s).

W ośce najszybciej pojechał Marek Bugajski (+10,6s). Szósty był Grzegorz Grzyb.

- Fajnie, to taka zabawa – powiedział Grzegorz Grzyb (+11,1s). – Mamy dużą radość z tego auta. Gdybyśmy jeszcze raz startowali tym autem tutaj, bylibyśmy innymi goścmi, ale tak jak powiedziałem, wynik nie jest dla nas sprawą istotną.

Hubert Maj wykręcił siódmy czas (+12,5s). Ósmy był Sławomir Strychalski (+12,9s).

Tomek Gryc zanotował dziewiąty rezultat (+13s).

- Strasznie kleił nam się tył – powiedział Tomasz Gryc (+13s). – Nie mogliśmy skręcać. Wyjeżdżał nam przód, a tył trzymał. Większość próbowaliśmy z rękawa. Zobaczymy jak reszta.

Dziesiątkę skompletował Grzegorz Dul. Jacek Jurecki był jedenasty.

- Atakowałem maksymalnie, ale to niekoniecznie wychodziło. Gdzieś tam za późno się ślizgnąłem, ale dalej będę robił to samo, atakuję na maksa – powiedział Grzegorz Dul (+14s).

- Było dość dobrze, ale nie jest najlepiej. Będziemy musieli się mocno spiąć na ostatni odcinek – powiedział Jacek Jurecki (+19s).

Janek Chmielewski cały czas ma problemy z samochodem.

- Co ja mogę powiedzieć – stwierdził Janek Chmielewski (+39,5s). – Jeśli w głowie jest walka o zwycięstwo w klasyfikacji generalnej, a potem jest walka, aby auto dojechało…

O jedno kółko za dużo zaliczył w Ustrzykach Łukasz Byśkiniewicz. 

Po siedmiu oesach Mariusz Stec ma 1:32.2 przewagi nad Łukaszem Kotarbą i 1:49.0 nad Tomkiem Grycem. Jacek Jurecki traci 17,9s do podium. Ma zaledwie 0,2s przewagi nad Grzegorzem Grzybem.

fot. Łukasz Kufner