Rallye Automobile de Monte-Carlo 2018 - Sordo wypadł z trasy

sob, 27 stycznia 2018 godz. 08:36:21 skomentuj rajdy

Dani Sordo | fot. Hyundai Motorsport

Dani Sordo, który zajmował trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej Rajdu Monte Carlo, nie poradził sobie z panującymi dziś na odcinkach zimowymi warunkami. Hiszpan wypadł z trasy ponad 29-kilometrowej próby Agnières-en-Dévoluy - Corps. Załodze nic się nie stało.

W Alpach zawitała zima. Trasa odcinka pokryta była śniegiem, lodem oraz śnieżną breją, co sprawiło, że kolejne załogi miały coraz lepszą linię do wykorzystania. Wszyscy kierowcy wyjechali z serwisu na kolcowanych zimówkach. Sebastien Ogier, Jari-Matti Latvala, Esapekka Lappi, Ott Tanak i Dani Sordo zabrali ze sobą pięć opon. Pozostali kierowcy WRC postawili na dwa koła zapasowe.

Oes najszybciej pokonał startujący jako ostatni w stawce WRC Andreas Mikkelsen. Norweg mimo obrotów był szybszy od Sebastiena Ogiera o 22,2 sekundy. Francuz uszkodził lewe tylne koło w swojej Fieście. Trzeci czas zanotował Jari-Matti Latvala (+51,1), a czwarty należał do niespodzianki odcinka: Andrei Nucity (+1:19,1). Włoch startujący z tyłu stawki prowadzi Fiata 124 Abarth Rally. Piąty był Ott Tanak (+1:25,7).

- To prawdziwe Monte Carlo. Warunki są naprawde trudne. Trzy razy obracałem się na prostej drodze - mówił Mikkelsen.

- To jeden z najgorszych odcinków, jakie jechałem w mojej karierze. Jest duża breja i było bardzo trudno. Obserwowałem linie na trasie i były one wszędzie. Sordo leżał w rowie - relacjonował Ogier.

- Czuję ulgę. Śnieg może być miły, ale tu nie było dobrze. Topi się i jest miękki. Pojawia się błoto pośniegowe. Jedziesz bardzo szeroko i nie wiesz, jak to się skończy - podsumował Latvala.

- Nie ma szans na atak. Gdy próbowaliśmy, to od razu się obracałem. Nie było dobrze - mówił Tanak.

Szóstym czasem popisał się Esapekka Lappi (+1:27,1). Fin w pokonanym polu zostawił Bryana Bouffiera (+1:32,1), Elfyna Evansa (+1:32,3) i Krisa Meeke'a (+1:44,9). Dziesiątkę zamknął najszybszy w stawce WRC2: Kevin Abbring (+1:52,9). Thierry Neuville (+1:53,5) był jedenasty.

- Myślę, że na tym odcinku można zyskać sporo czasu, ale nie chciałem tego robić. Nie chciałem się rozbić. To proste. Myślę, że jechałem dość wolno, ale jest w porządku - mówił Lappi.

- Nie obracałem się i jechałem bardzo bezpiecznie. Zrobiłem to, co mogłem zrobić - mówił Bouffier.

- Tył uciekł mi na hamowaniu i bezpieczniej było obrócić się. Nigdy nie wiadomo, co wydarzy się w takich warunkach. Linie są wszędzie. Starałem się jechać bardzo czysto i być sprytnym - komentował Evans.

- Nie mam pojęcia, jak będzie wyglądał ten czas w porównaniu do innych. Jest ciężko. Obracałem się i straciłem około 12 sekund - informował Meeke.

- Warunki są okropne. Pod koniec pojawiła się czysta linia, ale łatwo wypaść z niej. Starałem się jechać pewnie, ale startujący za mną będą szybsi - mówił Neuville.

- O Boże. To niesamowite. Na drodze miałem ślad szerokiej opony, który nagle się kończył. Dziś robię za pług śnieżny - komentował Breen (+3:25,4), który otwiera stawkę.

W klasyfikacji generalnej Sebastien Ogier ma za sobą Otta Tanaka (+1:18,4). Na trzecie miejsce awansował Jari-Matti Latvala (+1:39,0). Czwarty jest Esapekka Lappi (+2:14,8), a piąty Kris Meeke'a (+4:08,2). W WRC2 Jan Kopecky jest lepszy od Kevina Abbringa (+8:03,3) i Guillaume de Meviusa (+9:03,4).

fot. Hyundai Motorsport