Rally de España 2017 - Sordo traci drugie miejsce, Mikkelsen odpada

sob, 7 października 2017 godz. 15:25:51 skomentuj rajdy

Dani Sordo | fot. Hyundai Motorsport

Dani Sordo, który do tej pory zajmował drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Rajdu Katalonii, zatrzymał się na drugim przejeździe odcinka Savallà. W Hyundaiu i20 Coupe WRC doszło do uszkodzenia układu sterowania. Hiszpan uderzył w kamień, który zaliczyli także Ott Tanak i Mads Ostberg. W tym samym miejscu swój samochód uszkodził także Andreas Mikkelsen. Norweg nie dotarł do mety odcinka.

- To był wielki kamień na cięciu. Leżał na linii. Mój układ kierowniczy jest zniszczony. Wydaje mi się, że to ramię układu - mówił Ostberg, który na mecie stracił 7,3 sekundy.

14-kilometrowy oes na swoje konto zapisał Sebastien Ogier, który o 0,6 sekundy pokonał Otta Tanaka. Trzeci czas zanotowali Juho Hanninen i Esapekka Lappi, którzy stracili sekundę.

- Muszę być zadowolony. Miałem świetny poranek. Może Fordy znalazły coś na popołudnie. To wspaniały dzień i jutro będę atakował. To pewne - zapowiadał Hanninen.

- Wprowadziliśmy pewne zmiany w samochodzie i czuję się lepiej - informował Lappi.

Piąty czas uzyskał Kris Meeke (+1,2), szósty był Thierry Neuville (+1,7), a siódmy Mads Ostberg (+7,3). Kolejne dwie lokaty należały do Stephana Lefebvre'a (+7,9) i Elfyna Evansa (+12,5).

- To był dobry dzień. Dziś rano udało się wszystkich przeskoczyć, a po południu nie robiłem nic głupiego. Dziś został nam jeden podstępny superoes i pamiętam, co działo się w Niemczech. Musimy skoncentrować się - komentował Meeke.

- To jeszcze nie koniec. Nawet jeśli myślę, że zasłużyliśmy na coś więcej. Co możemy zrobić? - mówił Neuville.

- To był naprawdę trudny dzień. Ciężko znaleźć motywację do ataku, gdy twoje tempo jest 0,5 sekundy na kilometrze słabsze. Jest bardzo trudno - mówił Evans.

Przed kończącym dzień superoesem Salou Meeke ma 13,9 sekundy przewagi nad Ogierem. Podium kompletuje Tanak (+14,0), a błędy kierowców Hyundaia wykorzystali Hanninen (+29,4), Neuville (+52,1), Ostberg (+1:11,9), Lappi (+1:17,9), Lefebvre (+1:52,6) i Evans (+2:48,3). Odpadnięcie dwóch kierowców koreańskiej marki oznacza, że M-Sport jest coraz bliżej tytułu mistrza świata w klasyfikacji zespołów.

fot. Hyundai Motorsport