Rajd Rzeszowski 2017 - Rozważny atak Grzyba

pią, 4 sierpnia 2017 godz. 15:26:50 skomentuj rajdy

Grzegorz Grzyb | fot. Łukasz Łuniewski

Grzegorz Grzyb, piąty w klasyfikacji generalnej Rajdu Rzeszowskiego, przyznał po pierwszej pętli rywalizacji, że jest zachwycony nowymi odcinkami specjalnymi, które zaplanowali organizatorzy, ale z drugiej strony czuje niedosyt, gdy na mecie próby traci 15 sekund do Madsa Ostberga.

- Trzeba powiedzieć w ten sposób: jeśli jeszcze raz ktoś mi będzie opowiadał, że to są nasze odcinki to go kopnę w … . Oesy są piękne, strasznie mi się podobają. Wszyscy mieliśmy pierwszy raz okazję przejechać je na ostro. Są naprawdę niesamowite, wąskie, przez szczyty, wolniejsze, szybsze, naprawdę charakterystyka jest bardzo zmienna. Jestem nimi zachwycony, ale to nie zmienia faktu, że przyjechali panowie, którzy nam pokazują, ile jeszcze nam brakuje, żeby być najszybszymi. Aleks niestety nie wytrzymał ciśnienia, ale Ostberg pokazuje, jak trzeba jechać. Ja staram się jechać najszybciej jak potrafię. Staram się dawkować ryzyko, żeby nie przeginać, ale jest ciężko. Jest tylu szybkich kierowców, że naprawdę trzeba starać się cisnąć - mówił Grzyb.