Rajd Arłamów 2016 - Rendina już nie jedzie

pią, 4 listopada 2016 godz. 12:45:20 skomentuj rajdy

Drugi odcinek specjalny Rajdu Arłamów to Rokietnica 1, liczący sobie 20,20 km.

Najszybszy na drugim oesie był Janek Chmielewski. Pokonał Mariusz Steca o 4,1s i Artura Banasiewicza o 7,9s.

Z serwisu po OS1 nie wyjechał Max Rendina. Kłopoty z silnikiem ma Marcin Słobodzian.

- No nie wiem, czekamy (czy to wygrany oes) bo za nami jada jeszcze szybkie ośki – powiedział Janek Chmielewski. – Zobaczymy co będzie dalej i jedziemy swoje.

- Było fajnie, ale strasznie ślisko. Nie wiem dlaczego. To chyba pora roku jest taka. Ciężko mi się przestawić. Muszę coś skorygować – powiedział Mariusz Stec.

- Fajnie. Zmieniliśmy koła i ustawienia i auto lepiej się prowadziło – powiedział Artur Banasiewicz. – Zaczęła się zabawa, choć dwa razy trochę przegiąłem. Pilot na mnie krzyczał, ale dzięki niemu tu jesteśmy i jest okej.

Czwarty był Tomasz Gryc, drugi w ośce (+15,2s).

- Spoko, fajnie tak w kółko się pokręcić – żartował Tomasz Gryc. – Fajny ten odcinek. Myślałem, że taka jazda w kółko będzie nudna, ale za każdym razem coś znajdowałem. Trochę mieliśmy problemów na hamowaniach, ale chyba jest okej. 

- Super. Ten oes bardzo nam się podoba. To auto jak się rozpędzi, ma fajna trakcję. Ma tą skrzynię, ma hamulec, wszystko działo. Jest piekielnie ślisko. Nie spodziewałem się, że będzie aż tak ślisko. Auto nie ma gripu, ale cóż, jesteśmy zadowoleni – powiedział Grzegorz Grzyb (+19,1s), kompletując trójkę w ośce.

Szósty czas należał do Grzegorza Dula (+23,4s).

- Masakra, na ostatnim zakręcie wypadliśmy w pole, ale udało się wyjechać i jedziemy dalej – powiedział Hubert Maj (+25,9s).

- Coś się stało z silnikiem, auto nie jedzie. Dla nas to chyba dzisiaj koniec – powiedział Marcin Słobodzian (+26,1s).

- Pierwsza Rokietnica, jak widać, nie najlepiej – relacjonował Łukasz Kotarba (+27,3s). – Za bardzo opóźniliśmy hamowanie i wylecieliśmy poza drogę. Na szczęście skończyło się na asfalcie i jesteśmy z powrotem. Jest o co walczyć dalej.

Dziesiątkę zamknął Łukasz Byśiniewicz (+29s). Jedenasty był Jacek Jurecki (+30s).

- Dość słabo. Cofaliśmy. Straciliśmy dużo sekund. Potem jechało nam się trochę lepiej, ale źle dobraliśmy opony – powiedział Jacek Jurecki.

- Jedziemy taktycznie. Niestety przegrzewają nam się opony i na ten moment nie mieliśmy nic twardszego, więc jedziemy taktycznie – powiedział Robert Halicki (+34,7s).

Marcin Górny był trzynasty (+38,2s), trzy sekundy przed Sławomirem Strychalskim.

W rajdzie prowadzi Mariusz Stec. Na drugą pozycję awansował Janek Chmielewski (+11,8s). Trójkę kompletuje Artur Banasiewicz (+18,5s).

Czwarty jest Tomasz Gryc (+27,7s), o trzy sekundy wyprzedza Marcina Słobodziana. Kolejne miejsca zajmują: Kotarba (+31,6s), Grzyb (+34,7s), Maj (+37,9), Jurecki (+45,1s), Halicki (+1:20.6).