Rajdowa restrukturyzacja

śro, 9 grudnia 2009 godz. 18:23:03 skomentuj rajdy
Tagi: wrc, isc

Fot. CitroenW pierwszym dniu Motor Sport Business Forum w Monako, poruszono tematykę WRC. Głos zabrali Neil Duncanson i Simon Long z ISC, Paul Hembery z Pirelli, John Nolan z North One, Jarmo Mahonen - promotor Neste Oil Rally Finland, Gerard Quinn, dyrektor motorsportu w Ford of Europe.

- Rajdowe Mistrzostwa Świata wkraczają w nową erę i Motor Sport Business Forum stanowi idealną okazję dla WRC, aby zaprezentować się czołowym postaciom motorsportowego przemysłu - powiedział Simon Long. - To okres progresji dla WRC i jesteśmy podekscytowani, mogąc przedstawić naszą wizję tak prestiżowemu i wpływowemu zgromadzeniu.

ISC planuje daleko posuniętą restrukturyzację rajdów, aby stworzyć z niższych serii piramidę, umożliwiającą kierowcom dotarcie na szczyt. - Sebastien Loeb może być największym kierowcą w historii, możemy mieć wkrótce w WRC Kimiego Räikkönena, Kena Blocka i Valentino Rossiego, potrzebujemy jednak konkretnej struktury - oświadczył Neil Duncanson. - Musimy sięgać głębiej, żeby znaleźć nową generację kierowców. Formuła 1 ma swoją genezę w kartingu i my potrzebujemy naszej własnej. Rajdowi kierowcy nie mogą wsiąść do samochodu - przynajmniej zgodnie z prawem, nim nie ukończą 17 lub 18 lat. Chcemy stworzyć zupełnie nowy sport i nowe pojazdy dla dzieci, nawet od siódmego roku życia. Nie wszyscy zostaną gwiazdami WRC i mistrzami, ale mogą stać się lepszymi kierowcami. Następnie musimy zbudować skuteczniejszą piramidę - jasną drogę dla kierowców do wspięcia się na szczyt WRC.

 - Musimy zejść z rajdami do poziomu buggy, musimy posadzić dzieci w rajdowych samochodach, musimy dać im szansę wspinania się coraz wyżej w tym sporcie - mówił Paul Hembery. - A potem osiągniemy poziom, który nazwiemy akademią - monomarkową serię w mistrzostwach świata, stwarzającą platformę do osiągania sukcesu przez najlepszych młodych kierowców.

- Musimy zrozumieć, jak zainwestować w przyszłe talenty w tym sporcie - utalentowanych promotorów rajdów, utalentowanych kierowców, utalentowanych inżynierów - stwierdził Simon Long. - Obecnie ustalamy strategię, która połączy bazę ze szczytem, narodowe, regionalne i międzynarodowe mistrzostwa. Poszukujemy jasnej strategii dotyczącej sposobu awansu w tym sporcie i dotarcia aż na szczyt. Na górze mamy najlepszych, Rajdowe Mistrzostwa Świata, ale są również wspierające mistrzostwa w postaci Junior WRC, samochodów produkcyjnych, nawet markowe puchary.

Od 2011 roku wprowadzimy serię dla historycznych WRC, w której będzie można obejrzeć kultowe samochody z przeszłości. Jeżeli przyjrzymy się Formule 1, MotoGP i innym sportom, wszystkie posiadają akademie, odpowiedzialne za wyszukiwanie przyszłych talentów. Chcemy mieć co najmniej 100 załóg w każdym rajdzie. W tej liczbie może się znaleźć 30 samochodów WRC z przodu stawki, następnie pewna liczba juniorów, jednorazowo startujących gwiazd z innych dyscyplin, aż do amatorów.