Rallye Automobile de Monte-Carlo 2018 - Ponad pół minuty zapasu

sob, 27 stycznia 2018 godz. 16:42:09 skomentuj rajdy

Sebastien Ogier | fot. M-Sport

Sebastien Ogier i Julien Ingrassia najlepiej poradzili sobie z panującymi dziś na trasach Rajdu Monte Carlo warunkami i utrzymali się na fotelu lidera na koniec sobotniej części rywalizacji. Francuz nie trafił z oponami na ostatni dzisiejszy oes. Załoga M-Sportu po przejechaniu zaśnieżonych, oblodzonych, mokrych, suchych i pokrytych śnieżną breją odcinków ma 33,5 sekundy przewagi nad najszybszymi z obozu Toyoty: Ottem Tanakiem i Martinem Jarveoją.

- Wszystko idzie zgodnie z planem. Na koniec dnia chciałem mieć 30 sekund przewagi. Było dość brudno i moje opony nie były najlepszym wyborem - komentował Ogier.

- Opony dobrze pracowały na zabrudzonych partiach, ale na suchym przegrzewały się. Na tym odcinku trudno o idealny wybór - mówił Tanak.

Najniższy stopień podium jak na razie należy do Jari-Matti Latvali i Miikki Anttili (+1:32,7). Finowie mają za sobą rodaków i zespołowych kolegów: Esapekkę Lappiego i Janne Ferma (+4:38,5), którzy dziś musieli zmieniać koło na jednym z odcinków. Piąte miejsce zajmują Kris Meeke i Paul Nagle (+4:40,1): najszybsza załoga Citroena.

- Na drodze jest coraz więcej błota. Kolejni będą coraz wolniejsi. Kilka razy słońce raziło mnie w oczy i nic nie widziałem - mówił Latvala.

- Było dobrze. Było łatwiej niż w czwartek. Starałem się wykorzystać to, czego się nauczyłem - informował Lappi.

- To był dobry oes, ale zatrzymałem się w nawrocie i straciłem 1-2 sekundy. Jest coraz więcej błota. Zobaczymy, co zrobią inni. Lappi jest ważny - komentował Meeke.
Ott Tanak | fot. TGR WRC
Szósta lokata należy do Elfyna Evansa i Daniela Barritta (+5:00,2). Duet M-Sportu ma za sobą najwyżej sklasyfikowanych zawodników Hyundaia: Thierry'ego Neuville'a i Nicolasa Gilsoula (+5:33,6) oraz załogę Bryan Bouffier/Xavier Panseri (+5:43,4).

- Wszystko było w porządku, ale już po dwóch autach na drodze jest sporo brudu. Łatwo o potknięcie. To dobry oes, ale bardzo śliski - mówił Evans.

- Starałem się zrobić dobry odcinek. Jestem na supermiękkich oponach. Nie jestem pewien, czy to dobry wybór. W porządku, to kompromis - komentował Neuville.

- Dobrze bawiłem się na tym odcinku. To niewiarygodne po tym, jak dość wolno jeździliśmy do tej pory - podsumował Bouffier.

Punktowaną dziesiątkę kompletują Craig Breen i Scott Martin (+8:49,0) oraz najlepsi w WRC2: Jan Kopecky i Pavel Dresler (+14:04,4). Jedenasta lokata należy do drugich w stawce załóg korzystających z aut klasy R5: Kalle Rovanpery i Jonne Halttunena (+17:54,8). Młody Fin nie zgłosił się jednak do WRC2.

- Dobrze było pojechać po czystej drodze. Bardzo podobało mi się. Miałem dobre wyczucie auta, ale nie byłem wystarczająco szybki na niektórych partiach. Myślę, że to oes na miękkie opony. Ja zrobiłem, co mogłem. Zobaczymy, jak poradzą sobie inni - komentował Breen.

Zamykający sobotnie zmagania oes Bayons - Bréziers 2 najszybciej pokonał Thierry Neuville. Belg za swoimi plecami zostawił Elfyna Evansa (+2,1), Craiga Breena (+2,2), Esapekkę Lappiego (+4,2) oraz Jari-Matti Latvalę (+9,1). Szósty Ott Tanak stracił dziesięć sekund, a ósmy Sebastien Ogier 16 sekund. Elfyn Evans i Bryan Bouffier pokonali oes z pięcioma miękkimi oponami. Pozostali kierowcy WRC zabrali ze sobą sześć supermiękkich opon z wyjątkiem Sebastiena Ogiera, który postawił na cztery miękkie i jedną supermiękką oponę.

Na jutro organizatorzy zaplanowali dwa dwukrotnie przejeżdżane odcinki. Pętlę stworzą próby La Bollène-Vésubie - Peïra-Cava (18,41 km) oraz La Cabanette - Col de Braus (13,58 km). Dzień rozpocznie się o 8:32, a zwycięzców poznamy około godziny 13:30.

fot. M-Sport/TGR WRC