Rajd Rzeszowski 2018 - Pokaz siły Griazina

sob, 11 sierpnia 2018 godz. 09:27:55 skomentuj rajdy

Nikołaj Griazin | fot. Marcin Kaliszka

Nikołaj Griazin od mocnego uderzenia rozpoczął sobotnią część Rajdu Rzeszowskiego i pewnie wygrał deszczowy pierwszy przejazd odcinka Pstrągowa. Na 26-kilometrowej próbie kroku Rosjaninowi z łotewską licencją próbował dotrzymać Jakub Brzeziński, ale stracił on dziewięć sekund.

Trzeci czas uzyskał Tomasz Kasperczyk (+22,6), który na mecie informował, że w jego Fieście R5 nie działa piąty bieg. Czwarty był Grzegorz Grzyb (+24,9). Kierowca Fabii R5 pokonał oes bez działającego hamulca ręcznego i trzykrotnie musiał cofać na odcinku.

Drugą czwórkę otworzył najszybszy w Open N: Wojciech Chuchała (+35,7). Szósty był Dariusz Poloński (+52,4), który ostatnie pięć kilometrów odcinka pokonał za plecami Zbigniewa Gabrysia. Drugi z kierowców Fiest R5 zaryzykował z doborem opon i oes pokonał na slicku, co przerodziło się w stratę blisko dwóch minut.

Czołową dziesiątkę zamknęli Łukasz Byśkiniewicz (+1:16,7), Marcin Słobodzian (+1:26,9), który wypadł z trasy oesu oraz Łukasz Kotarba (+1:28,1). Na trzecim zakręcie oesu z trasy wypadł Damian Łata. Tomasz Zbroja uszkodził lewy tył swojego samochodu. Jacek Jurecki złapał kapcia i stracił ponad pięć minut. Gdy powrócił na trasę znalazł się za plecami kierowcy Citroena DS3 R3T.

Po sześciu odcinkach specjalnych czołową piątkę tworzą Griazin, Grzyb (+48,7), Kasperczyk (+1:27,2), Poloński (+2:42,8) i Marczyk (+2:44,8). Kolejne miejsca zajmują Chuchała (+3:08,1), Brzeziński (+3:18,3), Słobodzian (+4:19,1), Byśkiniewicz (+4:27,7) i Gabryś (+4:28,6).

W HRSMP na czoło po oesowym zwycięstwie wysunęli się Luty i Celiński w Subaru Legacy. 11,6 sekundy straty ma załoga Pryczek/Pryczek w Subaru Imprezie GC8 555, a 33,2 sekundy tracą Olchawski i Wroński w Audi Coupe Quattro.

 



fot. Marcin Kaliszka