Rallye Automobile de Monte-Carlo 2018 - Pogoń Neuville'a

nie, 28 stycznia 2018 godz. 09:45:12 skomentuj rajdy

Thierry Neuville | fot. Hyundai Motorsport

Thierry Neuville popisał się najlepszym czasem na odcinki La Cabanette - Col de Braus 1 i na dwa odcinki przed zakończeniem Rajdu Monte Carlo traci jedynie 8,7 sekundy do poprzedzającego go w klasyfikacji generalnej Elfyna Evansa. Belg, który rozpoczął sezon od kilku minut straty po wypadnięciu z trasy, na blisko 14-kilometrowej próbie o trzy sekundy pokonał Andreasa Mikkelsena. Trzeci był Kris Meeke (+4,7), a czwarty Esapekka Lappi (+5,3) i Craig Breen (+5,3).

- Byłem zaskoczony tym, jak dobry czas uzyskałem na pierwszym odcinku. Ten był bardziej podstępny niż się spodziewałem. Na szutrze było bardzo ślisko. Nie jestem pewny swojego rytmu, ale nie było źle - komentował Neuville.

- Starałem się jechać dobrym tempem, by zobaczyć jak będzie. Oes był w porządku. Jest sporo szutru, ale można jechać szybciej - mówił Mikkelsen.

- To piekielny oes. Ten rajd nie przestaje mnie zadziwiać. Na luźnym szutrze był czarny lód. Szczerze mówiąc, staram się utrzymać na trasie - mówił Meeke.

- Nie miałem żadnych problemów. Pojechałem bezpiecznie. Dobrze spisaliśmy się na poprzedni odcinku, więc tutaj nie musiałem mocno atakować - tłumaczył Lappi.

- Jest podstępnie. Jest bardziej mokro i wilgotno niż sobie to wyobrażałem. Myślę, że miękkie opony będą lepsze. Najlepsze byłyby supermiękkie. Jest sporo szutru i zmrożonych partii - relacjonował Breen.
Sebastien Ogier | fot. twitter.com/SebOgier
Drugą piątkę otworzył Elfyn Evans (+6,9). Brytyjczyk był szybszy od Jari-Matti Latvali (+8,3), Sebastiena Ogiera (+11,7), Bryana Bouffiera (+12,3) oraz Otta Tanaka (+12,9).

- To nie był wspaniały oes. Było trochę podsterowności. To chwieje moją pewnością - mówił Evans.

- Nie podejmowałem żadnego ryzyka na tym odcinku. Sprawdziłem każdy zakręt przed Power Stage - informował Latvala.

- Nie popełniłem błędu. Musiałem zatrzymać się blisko mety, ponieważ jakiś kibic wzniecił ogień i przez dym nic nie widziałem - tłumaczył swoją przygodę Ogier, który prawie zatrzymał się na jednym z zakrętów.

- Byłem bardzo wolny. Ciężko jest znaleźć odpowiednie tempo. Jest bardzo wąsko i ślisko. To nie była świetna jazda, ale jesteśmy tutaj - mówił Bouffier.

- To był podstępny oes. Mamy dużą przewagę, więc jadę bezpiecznie - tłumaczył Tanak.

Na dwa odcinki przed końcem zmagań Sebastien Ogier ma 46,2 sekundy przewagi nad Ottem Tanakiem. Kolejne lokaty należą do Jari-Matti Latvali (+1:51,7), Esapekki Lappiego (+4:39,9), Krisa Meeke'a (+4:52,9), Elfyna Evansa (+5:15,7) i Thierry'ego Neuville'a (+5:24,4).

fot. Hyundai Motorsport/twitter.com/SebOgier