Rajd Grodzki 2017 - Podstępny Rajd Grodzki

nie, 29 października 2017 godz. 12:45:13 skomentuj rajdy
Tagi: hrsmp

fot. Jakub Kurek

Już pierwsze kilometry odcinków 3 Rajdu Grodzkiego czyli 6 i ostatniej rundy Motul HRSMP, okazały się dość pechowe dla niektórych załóg. Po pierwszym odcinku odpadły 3 załogi.

Niezwykle śliska nawierzchnia i ograniczona widoczność, wynikająca z intensywnych opadów deszczu, doprowadziły do tego, że niegroźnym dla zdrowia uczestników wypadkom, uległy załogi Jakub Rowiński/Magdalena Tokarska (Audi Quattro) oraz Robert Luty/Darek Gurdziołek (Subaru Legacy). Samochody obu załóg rolowały, a zdarzenie to wykluczyło z rajdu Rowińskiego.

Robert Luty  po intensywnych naprawach, postanowiła walczyć o cenne w klasyfikacji mistrzostw punkty i za wszelką cenę pozostać w rajdzie.

Dość ciężkie warunki pierwszej pętli to również wysoka wilgotność, wynikająca z długotrwałych opadów deszczu. Tej przeszkodzie, zaliczając nienaprawialną awarię elektryki pokładowej, uległ pojazd załogi Mariusz Ziółkowski/Przemek Bosek (FSO Polonez 2000).

Ostatnia z załóg, która odpadła już na pierwszym odcinku to ekipa Damian Kostka/ Paweł Pochroń (Honda Civic). W ich samochodzie doszło do awarii napędu.

Dodatkowo zwiedzanie poza trasą zafundowała sobie, reprezentująca Automobilkub Krakowski, załoga Grzegorz Zych/ Paweł Duniewicz w Oplu Astrze. Na szczęście poza utratą czasu, zdarzenie nie miało znaczącego wpływu na kondycję zawodników oraz samochodu.
 
Najlepszy czas na pierwszym odcinku zanotowali Krzysztof Głowala oraz Mateusz Głowala (Mazda 323 GTX) wyprzedzając zaledwie o 0,1 sek Tomasza Mrzygłóda oraz Krzysztoaf Janika (Honda Civic).

Drugi odcinek okazał się być pechowy dla Tomasz Curyło i Marcina Boryckiego (Lada VFTS), której pojazd, po przejechaniu zaledwie 800 metrów drugiego odcinka uległ awarii.

Drugi odcinek padł łupem ekipy Grzegorz Zych oraz Paweł Duniewicz (Opel Astra). Najlepszy zanotowany czas to 5:39,6, który oznacza średnią prędkość 85 km/h.

Informacja prasowa organizatora

fot. Jakub Kurek