Rally Finland 2017 - Piętnasty Fin w historii WRC

nie, 30 lipca 2017 godz. 13:16:13 skomentuj rajdy

Esapekka Lappi | fot. TGRWRT

Esapekka Lappi i Janne Ferm prezentując doskonałą formę w swoim czwartym starcie w samochodzie klasy WRC i wykorzystując awarię Yarisa WRC Jari-Matti Latvali, wygrali tegoroczną edycję Rajdu Finlandii, który stanowił dziewiątą rundę mistrzostw świata. Kierowca Toyoty został piętnastym Finem, który triumfował w rajdzie rangi WRC. Ponadto w wieku 26 lat i 194 dni został on czternastym najmłodszym zwycięzcą rundy mistrzostw świata. W tej klasyfikacji bezpośrednio przed Lappim znajduje się Sebastien Ogier, który w 2010 roku wygrał Rajd Portugalii mając 26 lat i 164 dni. Nowy samochód WRC nie dał jednak rady pobić rekordu średniej prędkości. Szykany, które ustawili organizatorzy, ograniczyły końcowy wynik do 126,14 km/h. Dla przypomnienia zeszłoroczny rekord Krisa Meeke'a wynosi 126,62 km/h.

- To niesamowite. Co za rajd?! Muszę podziękować zespołowi za to, że zbudowali tak szybki samochód w krótkim czasie. Należy im się ogromny szacunek. Mam małe doświadczenie i potrzebuję więcej kilometrów. W porządku, na swojej ziemi powinienem być szybki i byłem - podsumował Lappi.

Drugie miejsce ostatecznie wywalczył Elfyn Evans (+36,0), dla którego to wyrównanie życiowego wyniku. Kierowca pilotowany przez Daniela Barritta pokonał drugi duet Toyoty: Hanninena i Lindstroma (+36,3) o 0,3 sekundy. Dla Fina to najlepszy wynik w karierze. Do tej pory mógł on pochwalić się szóstym miejscem wywalczonym na trasach Rajdu Szwecji 2013.

- To był trudny weekend. Piątek był daleki od ideału. Nie myślałem wtedy, że tu będziemy, ale cały czas atakowałem. Trzecie miejsce jest pozytywne. Potrzebowaliśmy dobrego wyniku - komentował Evans, który czekał na rezultat Juho Hanninena.

- Popełniłem mały błąd na początku. Wiedzieliśmy, że będzie ciężko, ale jest w porządku. Musimy być realistami. To nasze pierwsze podium! - mówił Hanninen.

Czwarte miejsce w swoim drugim starcie w samochodzie klasy WRC wywalczył Teemu Suninen (+1:01,5) pilotowany przez Mikkę Marrkkulę. Dla młodego Fina to najlepszy wynik w karierze, ale z pewnością liczył on na pojawienie się na podium w domowej rundzie mistrzostw świata.

- Ciężko cokolwiek powiedzieć. To był bardzo dobry rajd. Miałem dobre tempo, lepsze niż spodziewałem się i byłem drugi. Dwa błędy sprawiły, że jestem czwarty. W tym momencie jestem rozczarowany, ale jutro będzie lepiej. To mój drugi rajd w tym aucie i walczyłem o podium - podsumował Suninen.

Piąty raz w tym sezonie piąte miejsce wywalczyła najszybsza załoga Citroena: Breen/Martin (+1:22,6), którzy w pokonanym polu zostawili najlepszy duet Hyundaia: Neuville'a i Gilsoula (+1:33,1). Dla belgijskiego kierowcy był to 80-ty występ na trasach WRC.

- W zeszłym roku było wspaniałe. Byłem na szczycie świata. Wokół nas mamy wspaniałą grupę ludzi, którzy ciężko pracują. Potrzebujemy więcej. To rajd wymagający pewności. Wszyscy ciężko pracowali, ale musimy razem omówić wszystko - komentował Breen.

- Nie wiem, czy to wystarczy, by go dogonić [Ogiera-red.]. Zobaczymy, co zrobią inni. Chcemy odrobić więcej punktów do Seba. Nawet jeśli w tym tygodniu nie miałem tempa, to mam wielki zespół, który pracuje, by to poprawić - informował Neuville.

Punktowaną dziesiątkę skompletowały załogi: Tanak/Jarveoja (+1:53,6), Meeke/Nagle (+3:12,6), Sordo/Marti (+4:11,5) oraz Ostberg/Eriksen (+4:21,2).

- Wiedziałem, że Jari-Matti będzie musiał czyścić, więc spróbowałem. Nie było wystarczająco dobrze na pięć punktów, ale mam nadzieję, że będzie z tego coś dobrego - mówił po Power Stage Tanak.

- Naprawdę walczyłem w ten weekend. Musisz tu przyjechać, będąc pewnym siebie i to szybko zdradziło nas. Kolejny rajd jest na asfalcie, więc musimy wykonać trochę pracy - mówił Meeke.

- Czekam na Niemcy. Ten rajd był skomplikowany dla nas i dla zespołu. Zapominamy o tym i spróbujemy przygotować się na Niemcy, by tam wygrać - zapowiadał Sordo.

- To było dobre doświadczenie i jeden z najlepszych rajdów w tym roku. Naprawdę podobała mi się praca Torsteina. W porządku, mieliśmy trochę pecha i takie rzeczy nie powinny się zdarzać, ale jestem zadowolony z tempa. Teraz czekamy na kolejny rajd - komentował Ostberg.

Bonusowe punkty za Power Stage wywalczyli Ott Tanak, Elfyn Evans (+1,5), Thierry Neuville (+2,0), Jari-Matti Latvala (+2,3) oraz Juho Hanninen (+2,7).

- W jednym lub dwóch miejscach mogłem pojechać lepiej, ale ogólnie to było najlepsze, co mogłem zrobić. Maximum, maximum, maximum! - podsumował Latvala.
Jari Huttunen | fot. twitter.com
Rundę WRC2 na swoje konto zapisał Jari Huttunen pilotowany przez Anttiego Linnaketo. Młody Fin, którego w najbliższy weekend będziemy oglądać na trasach Rajdu Rzeszowskiego, w pokonanym polu zostawił duet Gilbert/Jamoul (+2:17,8). Podium skompletowała załoga Cave/Morgan (+3:43,0).

- To niesamowite. Któregoś dnia chcę zrobić to samo co Esapekka - mówił Huttunen.

- To był dla nas bardzo dobry weekend. To dobry wynik po ciężkim zeszłym sezonie. Jestem zadowolony z tego rajdu - komentował Gilbert.

- Przyjemnie jest być na podium. To mój pierwszy raz w samochodzie klasy R5. Jestem z tego zadowolony - podsumował Cave.

W WRC3 i JWRC triumfowali Ciamin i De La Haye. Drugie miejsce wywalczyli Solans i Ibanez (+3:26,5), a trzecie Radstrom i Johansson (+3:27,8).

W klasyfikacji sezonu Sebastien Ogier i Thierry Neuville mają 160 punktów. Trzecie miejsce zajmuje Ott Tanak (119), a czwarty jest Jari-Matti Latvala (114), za którym sklasyfikowano Daniego Sordo (84), Elfyna Evansa (79), Craiga Breena (53) i Haydena Paddona (51). W klasyfikacji zespołów M-Sport (285) ma za sobą Hyundaia (251), Toyotę (193) i Citroena (135). Kolejną rundą mistrzostw świata będzie asfaltowy Rajd Niemiec zaplanowany w dniach 18-20 sierpnia.

fot. TGRWRT