Rally of Turkey 2018 - Pech Ogiera, Kajetanowicz ponownie najszybszy w WRC2

sob, 15 września 2018 godz. 09:46:15 skomentuj rajdy

Sebastien Ogier | fot. M-Sport

Sebastien Ogier, który przewodzi stawce zawodników na trasach Rajdu Turcji, uszkodził prawy przód swojej Fiesty i stracił na blisko 11-kilometrowym oesie Datça osiemnaście sekund. Francuz za metą odcinka próbuje naprawić auto.

- Nie wiem, co się stało. Coś uszkodziłem - mówił Ogier.

Oes najszybciej przejechał Andreas Mikkelsen. Norweg był lepszy od Otta Tanaka (+1,8), Jari-Matti Latvali (+4,5), Haydena Paddona (+8,8) i Elfyna Evansa (+10,8).

- Staram się jechać tak, jak się czuję. Jadę szybko, ale w granicach możliwości. Jest trudno, ponieważ pojawiają się kamienie. Drugi przejazd będzie ciężki. Staram się utrzymać presję. Szkoda Thierry'ego. Jechał naprawdę szybko i podejmował pewne ryzyko - mówił Mikkelsen.

- Musimy jechać dalej. Jesteśmy na czwartym miejscu, więc nie możemy być zadowoleni - informował Tanak.

- Na jednym z nawrotów zgasł silnik. Nie wiem dlaczego. Byłem na właściwym biegu. Straciłem około czterech sekund. Mogło być dobrze. To dla nas ważny oes - relacjonował Latvala.

- Zgasiłem silnik na nawrocie. Straciłem kilka sekund. Jest bardzo luźno i ze średnimi oponami straciliśmy balans auta - tłumaczył Paddon.

Szósty czas uzyskał Craig Breen (+16,8), siódmy był Sebastien Ogier (+18,0), ósmy Esapekka Lappi (+21,4), a dziewiąty Teemu Suninen (+25,9).

- Przestrzeliłem skrzyżowanie i musiałem zawracać. To nie był dobry poranek, ale robię, co mogę - komentował Breen.

- Pod koniec były ładne widoki. Jest sporo luźnego szutru i bardzo kręto. Jestem sfrustrowany i pozostaje mi tylko śmiech. To zawsze coś - podsumował Lappi.

- To był dobry oes. Jest sporo luźnego szutru i walczyłem na hamowaniach na spadaniach, ale było w porządku - mówił Suninen.

Po dziewięciu odcinkach Ogier ma za sobą Mikkelsena (+7,5), Latvalę (+32,4), Tanaka (+37,9), Paddona (+1:05,3) i Lappiego (+1:47,4).

Kajetan Kajetanowicz po raz drugi dzisiaj zanotował najlepszy czas w stawce WRC 2. Polak tym razem o osiem sekund pokonał Simone Tempestiniego i o 9,9 sekundy Gusa Greensmitha. Jan Kopecky był wolniejszy o 19,5 sekundy. Po dziesięciu oesach czołową czwórkę tworzą Kopecky, Ingram (+45,3), Tempestini (+2:39,4) i Kajetanowicz (+3:08,9).

fot. M-Sport