Ogier sam się zastanawiał

wto, 20 listopada 2018 godz. 09:02:32 skomentuj rajdy

Sebastien Ogier

Sebastien Ogier przyznał, że zdarzały się momenty, podczas których rozmyślał, dlaczego opuszcza zespół M-Sport Ford na rzecz Citroena, biorąc pod uwagę sukcesy z sezonów 2017 i 2018.

W niedzielę w Australii, Ogier zdobył szóste mistrzostwo WRC. To był dla niego ostatni start z ekipą Malcolma Wilsona. W przyszłym roku wraca do Citroena.

Do M-Sportu dołączył po nagłym wycofaniu się Volkswagena z mistrzostw, pod koniec 2016 roku.

- Nie wiedziałem czego się spodziewać - powiedział Ogier dla serwisu Autosport o decyzji dołączenia do M-Sportu. - Jednak podpisałem kontrakt. To była niesamowita podróż.

- Muszę przyznać, że ciężko stwierdzić, dlaczego odchodzę, ale jest jak jest. To jak.... zerwanie z dziewczyną, którą kochasz; czemu to robimy? W ciągu ostatnich dwóch lat osiągnęliśmy wszystko.

- Jednak teraz czeka nas ekscytująca przygoda, której również nie mogę się doczekać. Przynajmniej pożegnaliśmy się w możliwie najlepszy sposób
- dodał.

Nie ukrywa, że łączyły go bardzo dobre stosunki z szefem M-Sportu – Malcolmem Wilsonem.

- To wyjątkowy człowiek - uznał. - Jest świetnym biznesmenem, wspaniałym człowiekiem i najlepszym szefem.

- Pamiętam, dawno temu powiedziałem, że chciałbym pracować z Malcolmem, a teraz to się udało i uwierzcie mi, nie zawiodłem się. Ma olbrzymią pasję do sportu i wszystkiego co robi. Działa na 120 procent. Kiedy pojawia się problem lub coś podobnego, co wymaga poprawy lub zmiany, zrobiłby wszystko, aby się z tym uporać. Czasami budżet blokował pewne rzeczy, ale był zdeterminowany, aby dać mi to co najlepsze. Nie pamiętam, kiedy Malcolm do mnie by powiedział „nie to nie możliwe, nie da się”.

- Kiedy wspominaliśmy coś o poprawianiu samochodu, mówił, że możemy to zrobić i robiliśmy to. Będę za nim tęsknił i za całym zespołem. Mam tylko nadzieję, że nie będę za bardzo tęsknił za tym samochodem
- podsumował.