Rally de Portugal 2017 - Ogier pobił rekord Loeba

nie, 21 maja 2017 godz. 14:13:11 skomentuj rajdy

Sebastien Ogier | fot. Red Bull

Sebastien Ogier i Julien Ingrassia, którzy na Rajd Portugalii dostali nową Fiestę WRC'17, perfekcyjnie wykorzystali otrzymany sprzęt i zwyciężyli w szóstej rundzie mistrzostw świata. Dla kierowcy M-Sportu to 40-ta wygrana w WRC, druga w barwach nowej ekipy. Francuz pobił także rekord zdobytych punktów w mistrzostwach świata, który należał do Sebastiena Loeba.

- To świetne uczucie. Fantastycznie jest wrócić na szczyt podium. Dziękuję zespołowi. Nowy samochód był idealny. To niesamowite. Na Monte też mieliśmy nowy samochód i wygraliśmy - komentował Ogier.

Na drugim miejscu portugalskie zmagania zakończył Thierry Neuville (+15,6) pilotowany przez Nicolasa Gilsoula. Kierowca Hyundai Motorsport po raz 23-ci w swojej karierze pojawi się na podium rundy WRC. Najniższy stopień podium przypadł w udziale zespołowym kolegom Belga: Daniemu Sordo i Marcowi Martiemu (+1:01,7). To już 42-gie pudło hiszpańskiego kierowcy.

- To był dobry odcinek. Starałem się pojechać jak najlepiej, ale to za mało. Ott był szybszy. Walczyłem w ten weekend z tyłem auta. Fiesty były szybsze i nie mogliśmy ich dogonić - podsumował Neuville.

- Jestem naprawdę zadowolony. W sobotę byłem rozczarowany tym, że nie walczę o zwycięstwo, ale cieszę się z trzeciej lokaty. Jest tak wielu kibiców. To niesamowite - mówił Sordo.

Za czołową trójką sklasyfikowano drugą załogę M-Sportu: Tanaka i Jarveoję (+1:30,2), którzy w pokonanym polu zostawili broniących honoru Citroena: Breena i Martina (+1:57,4), Evans i Barritta (+3:10,6) oraz najlepszych z obozu Toyoty: Hanninena i Lindstroma (+3:48,9).

- Na początku nie było perfekcyjnie, ale potem było dobrze i czysto. Kilka punktów byłoby dobre - mówił Tanak.

- Naprawdę cieszę się z piątego miejsca. W piątek byliśmy naprawdę szybcy i możemy wyciągnąć z tego pozytywy. To nie był straszny weekend - mówił Breen.

- To nie był nasz plan. Wydawało mi się, że hamowałem wystarczająco wcześniej, ale hopa wyrzuciła nas na lewą stronę - komentował Evans.

- Finalnie to był dla mnie rajd łatwiejszy od Argentyny. Dużo nauczyliśmy się i miło jest jechać czysto. To mój pierwszy raz na tych odcinkach i możemy poprawić się - podsumował Hanninen.

Punktowaną dziesiątkę skompletowali Ostberg i Floene (+5:29,7), Latvala i Anttila (+5:43,6) oraz debiutujący w nowym WRC Lappi i Ferm (+8:13,3).

- Skok był trochę za długi - mówił Ostberg, który na Fafe poszybował na 44 metr.

- Cieszę się, że jestem na mecie. Musiałem walczyć z samym sobą w tym tygodniu. To już koniec i zdobyłem punkty - mówił kaszlący Latvala.

- Z pewnością było pozytywnie. Zaskakująco pozytywnie. W porządku, szkoda wczorajszego błędu, ale to zdarza się na tym poziomie. Uczę się - komentował Lappi.

- Mam nadzieję, że na Sardynii będzie lepiej - krótko podsumował Lefebvre (+12:02,3)

- Hopa w tym roku jest inna. Coś zmieniło się na dojeździe. Musisz być naprawdę ostrożny - informował Meeke (+22:19,1) o hopie na Fafe.

- Jest trochę czyszczenia, więcej niż myślałem, że będzie. To była dobra zabawa, ale jest bardzo, bardzo ślisko. Na pewno nie byłem najszybszy. Mogliśmy walczyć o zwycięstwo, ale wyciągnęliśmy wiele pozytywów. Seb [Marschall-red.] wykonał świetną robotę pierwszy raz jadąc ze mną - mówił Paddon (+42:38,6).

Bonusowe punkty na Power Stage Fafe wywalczyli Tanak, Neuville (+0,4), Evans (+1,5), Lappi (+1,7) oraz Ogier (+2,3).

W klasyfikacji sezonu Ogier (128) ma za swoimi plecami Neuville'a (106), Latvalę (88), Tanaka (83), Sordo (66), Evansa (53) oraz Breena (43). W klasyfikacji zespołów M-Sport (199) wyprzedza Hyundaia (173), Toyotę (113) i Citroena (85). Kolejną rundą WRC będzie zaplanowany na drugi weekend czerwca Rajd Sardynii.
Pontus Tidemand | fot. Skoda Motorsport
Rundę WRC2 po fatalnym błędzie Andreasa Mikkelsena, który mając ponad trzy minuty przewagi, dachował na ostatnim odcinku specjalnym, zapisał na swoje konto Pontus Tidemand. Szwed o 11,2 sekundy pokonał Teemu Suninena. Za kierowcą Skody i Forda znalazł się korzystający z Citroena Simone Tempestini (+7:00,6).

- Widziałem Andreasa. On zatrzymał się blisko startu. Ja miałem swoje problemy. Wydawało mi się, że mam kapcia. Szkoda mi go, zakończył jazdę na ostatnim odcinku. Pokazał niesamowitą prędkość. Wygrać ten rajd to fantastyczny początek mojego sezonu - mówił Tidemand.

- Jest dobrze, ale jestem rozczarowany tym, że nie wygrałem. Miałem na to szansę. To był dobry rajd, ale popełniłem wiele małych błędów i mogłem poprawić swoją jazdę. Mój pierwszy start na szutrze w tym aucie był jednak dobry - komentował Suninen.

- Nie spodziewałem się tego. To nie jest piękne, ale takie są rajdy i musimy być zadowoleni z wyniku - podsumował Tempestini.

Łukasz Pieniążek i Przemysław Mazur zakończyli rywalizację na piątym miejscu. Dwa punkty za dziewiątą lokatę zgarnęli Hubert Ptaszek i Maciej Szczepaniak.

W klasyfikacji sezonu z kompletem czterech zwycięstw prowadzi Pontus Tidemand (100). Na drugim miejscu jest Teemu Suninen (54), na trzecim Eric Camilli (52), a na czwartym Andreas Mikkelsen (50). Hubert Ptaszek ma w swoim dorobku 12 punktów, Łukasz Pieniążek 11, a Jarosław Kołtun zamyka klasyfikację z jednym punktem.

fot. Red Bull/Skoda Motorsport