Tour de Corse 2018 - Ogier na czele, błąd Meeke'a

sob, 7 kwietnia 2018 godz. 19:05:44 skomentuj rajdy

Sebastien Ogier | fot. M-Sport

Sebastien Ogier i Julien Ingrassia, którzy wczoraj wypracowali sobie bezpieczną przewagę nad rywalami, dziś starali się kontrolować sytuację w klasyfikacji generalnej Rajdu Korsyki i kończą sobotnie zmagania na fotelu lidera.

- Było dobrze. Nie ryzykowałem na ostatnim odcinku. Jest najbardziej zabrudzony z dzisiejszych. Mam dobrą przewagę, ale jutro czeka nas długi oes - mówił Ogier.

Za plecami mistrzów świata trwa zażarta walka o drugą lokatę. Jak na razie zwycięsko z tej batalii wychodzą Ott Tanak i Martin Jarveoja (+44,5), którzy za swoimi plecami mają Thierry'ego Neuville'a i Nicolasa Gilsoula (+44,6). Blisko jest także drugi duet Toyoty: Lappi/Ferm (+54,9). Z podium pożegnał się Kris Meeke, który wypadł z trasy odcinka Novella 2. Pierre Budar, szef Citroen Racing, powiedział, że Brytyjczyk mógł za szybko wjechać w jeden z zakrętów. Zdaniem zespołu załoga chciała pokonać trójkowy zakręt na piątym biegu.
Kris Meeke
- Za nami dobry oes, ale Lappi fruwa przez całe popołudnie i wykonuje świetną robotę. Szkoda, że Kris wypadł z trasy - komentował Tanak.

- Nie mam nic do powiedzenia. Staram się. Jeśli nadal będziemy tak jechać, też znajdziemy się poza drogą - mówił zirytowany Neuville.

- Miło jest być w walce. Bardzo łatwo można popełnić błąd, zwłaszcza na tym odcinku, ponieważ jest sporo szutru - mówił Lappi.

O piąte miejsce bój toczą Dani Sordo i Carlos Del Barrio (+1:46,7) z Elfynem Evansem i Philem Millsem (+1:49,8). Siódme miejsce zajmują Adnreas Mikkelsen i Anders Jaeger (+2:13,5).

- Na tym odcinku robiłem, co w mojej mocy. Atakowałem jak diabli. Początek był dobry. Jestem zadowolony z samochodu na tym oesie. Postaram się go poprawić na jutro - zapowiadał Sordo.

- Tym razem miałem o wiele lepsze wyczucie. Jutro będzie interesująco - komentował Evans.

- Nie ograniczamy się do tego, co możemy zrobić z ustawieniami. Starałem się je utwardzić i wydaje się, że jest lepiej, ale nie jest to miejsce, w którym chcemy być - podsumował Mikkelsen.
Jan Kopecky | fot. Skoda Motorsport
W WRC2 nie ma mocnych na załogi Skody, które zamykają punktowaną dziesiątkę klasyfikacji generalnej. Jan Kopecky i Pavel Dresler (+8:22,9) są przed Fabio Andolfim i Simone Scattolinem (+11:27,2). Podium zamykają Ole Christian Veiby i Stig Rune Skjaermoen (+12:12,8), którym na ostatnim odcinku specjalnym zablokowała się skrzynia biegów. Łukasz Pieniążek i Przemysław Mazur (+20:31,8) zakończyli dzień na piątej lokacie w WRC2.

- Dzisiaj mieliśmy idealny dzień, z wyjątkiem pierwszego odcinka, na którym byłem bardzo ostrożny - mówił Kopecky.

- Utknąłem na pierwszym biegu. Coś zepsuło się w skrzyni biegów - informował Veby.

- To był dobry dzień dla mnie. Starałem się atakować i miałem dobre wyczucie. Ten oes jest trudny. Nie wiem dlaczego, nie jestem w stanie kręcić czasów jak Toyoty - podsumował dzień Loeb, który traci 20,8 sekundy do Łukasza Pieniążka.

W WRC3 i JWRC na czele znajdują się Francuzi. Załoga Franceschi/Courbon ma 17,9 sekundy przewagi nad Folbem i Guieu. Ponad dwie i pół minuty do lidera tracą Devine i Moriarty.

Na jutro organizatorzy zaplanowali dwa odcinki specjalne. Dzień rozpocznie najdłuższa próba rajdu: ponad 55-kilometrowy oes Vero – Sarrola-Carcopino. Power Stage Pénitencier de Coti-Chiavari mierzy 16,25 km. Dzień rozpocznie się o 9:23.

fot. M-Sport/Skoda Motorsport