Tour de Corse 2018 - Ogier kontroluje sytuację

sob, 7 kwietnia 2018 godz. 11:46:01 skomentuj rajdy

Sebastien Ogier i Julien Ingrassia, którzy rozpoczęli dzień jako liderzy Rajdu Korsyki, pewnie przewodzą stawce zawodników i zjeżdżają do serwisu po pierwszej sobotniej pętli z przewagą 41,6 sekundy nad Thierry Neuvillem i Nicolasem Gilsoulem. Załoga Hyundaia toczy zacięty pojedynek z Krisem Meekem i Paulem Naglem (+46,8) oraz Ottem Tanakiem i Martinem Jarveoją (+48,9). Piąta lokata należy do drugiego duety Toyoty: Lappi/Ferm (+1:11,3).

- Dzisiaj nie jadę na sto procent. Staram się o czyste i spokojne przejazdy. Zabrudzona droga sprawia, że nie zamierzam podejmować ryzyka - komentował Ogier.

- To był bardzo dobry oes. W porównaniu do moich zespołowych kolegów mogę być zadowolony z czasu - mówił Neuville.

- Na początku miałem mały poślizg, ale poza tym miałem dobry rytm. Ostatnie dwa odcinki są straszne. Musimy dojechać do serwisu i zobaczyć, w czym jest problem - informował Meeke.

- Na tym odcinku szybsza jazda jest bezpieczniejsza. Zmiany, które wczoraj wprowadziliśmy działają. Popełniliśmy kilka błędów, które przeszkodził nam na pierwszych odcinkach, ale pozbędziemy się ich na jutro - zapowiadał Tanak.

- Sekretem jest wczorajsza praca. Nie byłem zadowolony i wraz z zespołem próbowaliśmy różnych rzeczy. Chyba znaleźliśmy wyjście. Jestem zadowolony z tego odcinka, ale wiem, że to za mało. Nie byłem wystarczająco pewny, by walczyć o najlepszy czas. Jest w porządku - komentował Lappi.

Na szóstej lokacie znajdują się Dani Sordo i Carlos Del Barrio (+1:35,3), którzy walczą z Elfynem Evansem i Philem Millsem (+1:39,9). Tylko 3,3 sekundy do załogi M-Sportu tracą Jari-Matti Latvala i Miikka Anttila (+1:43,2). Punktowaną dziesiątkę zamykają Mikkelsen i Jaeger (+1:51,3) oraz Bouffier i Panseri (+2:19,1).

- Przez cały weekend atakuję, ale czasy nie są tak dobre. Ten odcinek ma kilka trudnych partii z szutrem. Na początku nie podejmowałem dużego ryzyka - mówił Sordo.

- Możemy zrobić więcej, ale nie czuję się w stu procentach pewnie. Szkoda, że straciliśmy tak dużo czasu. Nie było tak źle. Kilka razy zawahałem się - tłumaczył Evans.

- W zasadzie pierwszy odcinek był w porządku. Na drugim oesie walczyłem z hamulcami, więc zmieniłem balans hamulców i teraz czuję się pewniej - informował Latvala.

- W niektórych miejscach jest szuter, poza tym to dobry odcinek. Jest bardzo wąsko. Próbowałem znaleźć dobry rytm, ale to nie było łatwe - mówił Mikkelsen.

- Dobrze jest być pierwszym na trasie. Zostawiam swój ślad. Odcinki są niesamowite. Staram się robić, co w mojej mocy - podsumował Bouffier.

- Dzisiaj dobrze się bawię samochodem. Jestem trochę sfrustrowany po wczorajszym dniu. Ten oes pojechałem spokojniej. Nie czułem się w stu procentach pewnie, ponieważ wiedziałem, że w niektóych zakrętach jest szuter - podsumował korzystający z systemy Rally2 Sebastien Loeb.

Zamykający pętlę ponad 17-kilometrowy odcinek Novella 1 najszybciej pokonał Ott Tanak. Estończyk był lepszy od Sebastiena Ogiera (+2,7), Esapekki Lappiego (+5,0), Jari-Matti Latvali (+5,8) i Thierry'ego Neuville'a (+5,9).

W WRC2 fabryczny duet Skody: Kopecky/Dresler ma za sobą debiutujących w nowym Citroenie C3 R5: Yoanna Bonato i Benjamina Boullouda (+47,5). Trzecie miejsce zajmują zespołowi koledzy Czechów: Ole Christian Veiby i Stig Rune Skjaermoen (+59,0). Łukasz Pieniążek na siódmym odcinku wbił się na oesowe podium. Po pętli kierowca pilotowany przez Przemysława Mazura jest szósty ze stratą blisko 11 minut do lidera klasy.

- Pierwsze dwa odcinki były nowe dla wszystkich. Piąty oes był bardzo dobry. Prawdopodobnie byłem na nim zbyt ostrożny. Na tym odcinku trzeba było uważać na szuter - informował Kopecky.

W WRC3 czołową trójkę tworzą juniorzy. Załoga Franceschi/Courbon ma 0,3 sekundy przewagi nad duetem Folb/Guieu. Devine i Moriarty (+1:39,2) o 0,3 sekundy wyprzedzają Bergkvista i Floene (+1:49,5).

Druga sobotnia pętla rozpocznie się o 15:21.

fot. M-Sport