Kennards Hire Rally Australia 2018 - Ogier, Ingrassia i Toyota mistrzami świata. Australia dla Latvali

nie, 18 listopada 2018 godz. 04:03:56 skomentuj rajdy

Sebastien Ogier | fot. M-Sport

Sebastien Ogier i Julien Ingrassia, którzy w tym sezonie wygrali cztery rundy WRC, wywalczyli po raz szósty z rzędu tytuły mistrzów świata. Francuzom do przypieczętowania sukcesu wystarczyło piąte miejsce na trasach Rajdu Australii. Wśród producentów mistrzowską koronę świętuje Toyota, dla której to czwarty tytuł w historii, pierwszy od 1999 roku.

Ogier i Ingrassia zaliczyli fantastyczny start sezonu i wygrali trzy z czterech pierwszych rund WRC 2018. Co więcej, na trasach Rajdu Monte Carlo i Korsyki przewodzili stawce od pierwszego do ostatniego odcinka. Druga część sezonu okazała się nieco słabsza, ale zwycięstwo w Rajdzie Wielkiej Brytanii pozwoliło im na walkę o szósty w karierze mistrzowski triumf. Tytuł wicemistrzowski wywalczyli Thierry Neuville i Nicolas Gilsoul, a na trzecim miejscu sezon zakończyli Ott Tanak i Martin Jarveoja. Duet Toyoty zaliczył fantastyczną drugą część sezonu i wygrał trzy z sześciu ostatnich rund sezonu. Co więcej, Estończycy, podobnie jak Ogier i Ingrassia, odnotowali najwięcej zwycięstw w tym roku (4), wygrali najwięcej odcinków specjalnych i przez największą ilość odcinków byli liderami klasyfikacji generalnej tegorocznych rund.

- To był bardzo intensywny sezon i wszystko rozstrzygnęło się na dwóch ostatnich odcinkach. Dowiedzieliśmy się o tym na dojazdóce. Jestem dumny z zespołu. Było wspaniale. Spędziliśmy razem niesamowity czas. Mogłem na koniec zaatakować w tym aucie! Nie mogę się doczekać, by znów ich spotkać - mówił na mecie odcinka Ogier.

- To był niesamowity sezon. Walka była zacięta! Mieliśmy wzloty i upadki. Nie tak dawno temu myśleliśmy, że wszystko jest stracone. Dziękuję zespołowi za pracę! Przez ostatnie dwa lata osiągnęliśmy coś wyjątkowego - dodał po ceremonii podium.

- Dwa miesiące temu sytuacja nie wyglądała dobrze, ale kiedy masz Sebastiena w najlepszym wydaniu w Hiszpanii i Wielkiej Brytanii, to wiesz, że wszystko jest możliwe - mówił Malcolm Wilson, szef M-Sportu.
Thierry Neuville | fot. Hyundai Motorsport
- To nie jest koniec, którego się spodziewaliśmy, ale po piątkowym kapciu było trudno. Wierzyliśmy, że mamy szansę na zwycięstwo. Gdy zmieniła się pogoda zaatakowałem. Po południu pojechałem za szybko i wypadliśmy z trasy. Gratuluję Sebowi i Julienowi. Przez cały sezon toczyliśmy wspaniałą bitwę i czekamy na kolejny rok w WRC - podsumował Neuville.

Rajd Australii zapisali na swoje konto Jari-Matti Latvala i Miikka Anttila, co pozwoliło im wywalczyć czwarte miejsce na koniec sezonu. Triumf w Australii to osiemnaste zwycięstwo Fina w historii jego startów w WRC, pierwsze od Rajdu Szwecji 2017 i 65 wizyta na podium. Toyota poza mistrzowskim tytułem świętuje 50 zwycięstwo w WRC. Drugie miejsce wywalczyli najszybsi z obozu Hyundaia: Hayden Paddon i Sebastian Marshall (+32,5), a najniższy stopień podium zdobyła najszybsza załoga Citroena: Mads Ostberg/Torstein Eriksen (+52,2). Dla Nowozelandczyka to ósme podium WRC w karierze, a dla Norwega osiemnaste.

- To były bardzo długie dwa lata. Traciłem już nadzieję na zwycięstwo. Trudne warunki sprzyjały mi. Wspaniale, że wygrywając zapewniłem zespołowi tytuł wśród producentów - mówił Latvala.
Jari-Matti Latvala | fot. TGR WRC
- To podium wywalczyliśmy we właściwy sposob. W zeszłym roku było nam podarowane po problemach innych. Co roku poprawiamy się w Australii, więc jeśli wystartujemy za rok, powinniśmy odnieść zwycięstwo! - podsumował Paddon.

- To był dziwny weekend. Było tyle wzlotów i upadków. Prawdopodobnie tych drugich więcej, ale dziś mieliśmy niesamowity dzień. Po długiej przerwie ciężko wrócić do samochodu. Jestem trzecim najszybszym kierowcą na tym rajdzie, więc wstydzcie się, jeśli nie zdobędę auta na przyszły rok - komentował Ostberg.

Za podium sklasyfikowano Esapekkę Lappiego i Janne Ferma (+1:02,3) oraz mistrzów świata: Sebastiena Ogiera i Juliena Ingrassi (+2:30,8). Szóste miejsce wywalczyli Elfyn Evans i Daniel Barritt (+3:05,1).

- Na pewno będę tęsknił za Yarisem, ale z niecierpliwością czekam na nowe wyzwanie. Jestem wdzięczny zespołowi za ich wsparcie. Mają ogromną pasję do rajdów. Gdy Jari przejedzie oes, wywalczymy tytuł wśród producentów, na który każdy zasłużył - informował Lappi.

- To trudna rzecz i wiele razy musiałem to zaakcpetować, ale cieszę się, że Sebastien wywalczył kolejny tytuł. Wykonał świetną pracę i cieszę się wraz z całym zespołem. Wszyscy ciężko pracowali. Mam nadzieję, że osiągniemy jeszcze więcej - mówił Evans.

Punktowaną dziesiątkę ostatniej rundy WRC 2018 zamknęli Craig Breen i Scott Martin (+8:59,0), zwycięzcy finałowej rundy WRC 2: Alberto Heller i Jose Luis Diaz (+22:28,5), najszybsza lokalna załoga: Steve Glenney/Andrew Sarandis (+27:01,8) oraz duet Serderidis/Vanneste (+35:14,1). Lara Vanneste została pierwszą kobietą, któa pojawiła się w aucie WRC nowej generacji w rundzie mistrzostw świata.
Mads Ostberg | fot. Citroen Racing
- To był bardzo trudny weekend. Kocham to, co robię, ale przeszedłem piekło i wróciłem. Potrzebuję kilku rzeczy, by wrócić na właściwe tory - podsumował Breen.

- To był szalony weekend. Predentenci do mistrzostwa Australii mieli tyle dramatów. Start razem z załogami WRC to spełnienie marzeń. Przez cały weekend pracowaliśmy nad ustawieniami samochodu, który jest fantastyczny - mówił Glenney.

- Czołowa dziesiątka to dla mnie więcej niż relizacja marzeń. To fantastyczne. Tydzień był trudny, ale osiągnęliśmy wspaniały wynik i jestem bardzo szczęśliwy - komentował Serderidis.

Ostatnie w tym sezonie punkty na Power Stage wywalczyli Ogier, Lappi (+0,1), Ostberg (+2,7), Evans (+3,0) i Latvala (+4,2).

W klasyfikacji sezonu Ogier (219) zostawił za swoimi plecami Neuville'a (201), Tanaka (181), Latvalę (128) i Lappiego (126). Wśród producentów Toyota (368) pokonała Hyundaia (341), M-Sport Forda (324) oraz Citroena (237). Nowy sezon rozpocznie się już w styczniu. Rajd Monte Carlo zaplanowano w dniach 24-27 stycznia.

fot. M-Sport/TGR WRC/Hyundai Motorsport/Citroen Racing