Tour de Corse 2018 - Ogier dyktuje warunki

pią, 6 kwietnia 2018 godz. 16:44:25 skomentuj rajdy

Sebastien Ogier | fot. M-Sport

Sebastien Ogier i Julien Ingrassia, którzy oddali rywalom tylko jeden piątkowy odcinek specjalny Rajdu Korsyki, zakończyli etap na fotelu lidera w klasyfikacji generalnej. Duet M-Sportu ma 33,6 sekundy przewagi nad najszybszą załogą Hyundaia: Thierry Neuvillem i Nicolasem Gilsoulem. Podium jak na razie kompletują Kris Meeke i Paule Nagle (+38,7), którzy po kraksie Sebastiena Loeba i Daniela Eleny bronią honoru Citroena.

- Z pewnością to był naprawdę dobry dzień. Cokolwiek wydarzyło się, nie straciliśmy za dużo czasu - mówił Ogier.

- Starałem się bardzo mocno atakować. Musimy zaakceptować, że nie możemy ich pokonać, ale musimy pozostać w pozytywnym nastroju i trzymać innych za nami - podsumował Neuville.

- Pierwsza pozycja na trasie robiła różnicę. Drugie przejazdy był bardziej suche i przyczepne. Jestem zadowolony z mojego dnia. Miło jest być szybkim i musimy zadowolić się tym, co mamy - mówił Meeke.

Na czwartym miejscu etap zakończyli Ott Tanak i Martin Jarveoja (+44,2). Najszybsza załoga Toyoty okazała się lepsza od zespołowych kolegów: Esapekki Lappiego i Janne Ferma (+1:13,5). Szósta lokata należy do Elfyna Evansa i Phila Millsa (+1:13,8), a siódma do Daniego Sordo i Carlosa Del Barrio (+1:14,4).

- To mój pierwszy asfaltowy rajd w tym aucie, ale czuję się dobrze w samochodzie i bawimy się kilkoma rzeczami - mówił Tanak.

- Mam nadzieję, że wszystkie odcinki będą wyglądały w ten sposób. Miałem naprawdę dobre ustawienia - podsumował Lappi.

- To był dobry dzień. Rzeczy nie układały się po naszej myśli i cały czas dostosowywaliśmy się do sytuacji. Zobaczymy, co przyniesie jutro. Czekają nas trudne odcinki - komentował Evans.

Puntkowaną dziesiątkę na koniec dnia zamykają załogi Latvala/Anttila (+1:25,0), Mikkelsen/Jaeger (+1:29,2) oraz Bouffier/Panseri (+1:44,8).

- Staramy się choć trochę przyspieszyć. Dokonaliśmy pewnych zmian i wydaje się, że działają - informował Latvala.

- Zmiany, które wprowadziłem, poprawiły wyczucie auta. Jutro powinno być lepiej - komentował Mikkelsen.

Drugi przejazd blisko 14-kilometrowego odcinka Piedigriggio – Pont de Castirla najszybciej pokonał Esapekka Lappi. Drugi czas ze stratą 1,7 sekundy zanotowali Thierry Neuville i Jari-Matti Latvala. Czwarty był Sebastien Ogier (+1,8), a piąty Ott Tanak (+1,9).

W WRC2 prowadzi fabryczna załoga Skody: Jan Kopecky/Pavel Dresler, którzy o 20,8 sekundy wyprzedzają korzystających z nowego Citroena C3 R5: Yoanna Bonato i Benjamina Boullouda. W drugim pojedynku Skoda-Citroen, zwycięsko wychodzi duet Veiby/Skjaermoen (+1:07,9), który zamyka podium i ma 2,5 sekundy przewagi nad załogą Lefebvre/Moreau. Łukasz Pieniążek i Przemysław Mazur (+9:35,1) po kraksie i wymianie koła na trzecim odcinku, sklasyfikowani są na ósmej lokacie.

- Po południu warunki był lepsze. Wciąż szukamy idealnego balansu samochodu - mówił Kopecky.

- Jazda jest w porządku. Jestem zaskoczony, ponieważ to było mocne uderzenie. Ześlizgnęliśmy się z drogi i uderzyliśmy drzwiami. Mamy szczęście, że możemy jechać dalej - informował Pieniążek.

W WRC3 i JWRC czołową trójkę tworzą Folb i Guieu, Francesch i Courbon (+10,9) oraz Bergkvist i Floene (+49,5).

Na jutro organizatorzy zaplanowali trzy dwukrotnie pokonywane odcinki. Pętlę stworzą oesy Cagnano - Pino - Canari (35,61 km), Désert des Agriates (15,45 km) i Novella (17,39 km). Dzień rozpocznie się o 7:37.

fot. M-Sport