Azores Airlines Rallye 2018 - Oes dla Magalhaesa, kapeć Habaja

pią, 23 marca 2018 godz. 17:35:18 skomentuj rajdy

Bruno Magalhaes | fot. FIA ERC

Bruno Magalhaes zapisał na swoje konto drugi przejazd odcinka Feteiras Meo i awansował na trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej Rajdu Azorów. Portugalczyk po pokonaniu blisko 7,5 kilometra był o 0,9 sekundy szybszy od Ricardo Teodosio i o 1,1 sekundy od Ricardo Moury. 1,7 sekundy stracił Aleksiej Łukjaniuk. Piąty czas zanotował Chris Ingram (+4,6), a szósty był Martin Koci (+5,0). Kapcia na odcinku złapał Łukasz Habaj. Polak stracił blisko pół minuty.

- Wszystko jest w porządku. Jedziemy dalej. Jest dużo lepiej - mówił Magalhaes.

- Nie było perfekcyjnie. Wprowadziłem drobne zmiany w aucie, ale za bardzo ślizgałem się - komentował Moura.

- Wszystko jest w porządku. Jedziemy bezpiecznie i bez problemów. Nie atakuję. Staram się być mądry - informował Łukjaniuk.

- Było dobrze. Starałem się nie przebić opony i mogłem być zbyt ostrożny. Nie czuję się pewnie na 100% - komentował Ingram.

- Było całkiem dobrze. Jest w porządku - podsumował Koci.

- Nie było źle. Lepiej niż na poprzednim odcinku. To jak na razie dobry dzień - mówił Yates (+8,3).

- To bardzo dobry oes, ale samochód znowu przegrzewa się - informował Botka (+8,7).

- Popełniłem mały błąd. Straciłem około pięciu sekund - tłumaczył Ahlin (+9,7).

- Samochód jest dobry, notatki są świetne, ale potrzebuję poprawić swoją jazdę - podsumował Kreim (+11,6).

- Całkiem dobrze - mówił Larsen (+12,0).

- To był dobry przejazd. Podoba mi się ten oes. Pierwszy raz przejechałem go przy ładnej pogodzie - mówił Kasperczyk (+14,6).

- Prawdopodobnie złapałem kapcia go na 3-4 kilometry przed metą - informował Habaj (+29,5).

W klasyfikacji generalnej czołową piątkę tworzą Łukjaniuk, Moura (+20,4), Magalhaes (+40,2), Koci (+43,8) i Ingram (+46,9). Tomasz Kasperczyk traci ponad dwie i pół minuty. 4,7 sekundy za kierowcą Fiesty R5 jest Łukasz Habaj.

fot. FIA ERC