Rally Australia 2016 - Niewielka przewaga Mikkelsena

sob, 19 listopada 2016 godz. 04:41:45 skomentuj rajdy

Andreas Mikkelsen / fot. Volkswagen Motorsport

Nieco ponad 10 sekund dzieli czołową trójkę Rajdu Australii na koniec prawdziwych zmagań drugiego dnia rywalizacji. Dziś w nocy czasu polskiego załogi mają do pokonania oes Destination NSW SSS o długości 1,27 km na którym pojawią się dwukrotnie.

Fotel lidera nadal należy do Andreasa Mikkelsena, który ma zaledwie 2,8 sekundy przewagi nad zespołowym kolegą: Sebastienem Ogierem. Trzeci ze stratą 10,1 sekundy jest Hayden Paddon.

- Pedał sprzęgła i hamulca działają równocześnie. Musimy to sprawdzić - tłumaczył stratę na odcinku Mikkelsen.

- Andreas jest szybki i potrafi utrzymać swoją pozycję. Próbowałem wszystkiego od początku rajdu. Nie mogę zrobić nic więcej - mówił Ogier.

- Starałem się jechać bez poślizgów. Nasze opony są w gorszymi stanie niż myślałem, ale zarządzam nimi lepiej niż wcześniej. Wciąż mamy jednak wiele do zrobienia. Problemy Andreasa sprawiają, że jest ciasno. Nie poddam się do mety Power Stage - zapowiadał Paddon.

Za podium jak na razie sklasyfikowany jest Thierry Neuville (+32,6). Piąty jest Dani Sordo (+58,9), a szósty Mads Ostberg (+59,1).

- To był dobry dzień dla nas. Jest nieźle. Rano źle wybrałem opony i straciliśmy przez to możliwość walki o trzecie miejsce, ale to dobre doświadczenie - komentował Neuville.

- Moje opony są zniszczone, a wyczucie było bardzo złe. Wypadłem na pierwszym zakręcie. Porównamy czas z Madsem - informował Sordo.

- Było w porządku. Wróciłem do poprzednich ustawień przed odcinkiem, ale nie było poprawy - tłumaczył Ostberg.

Punktowaną dziesiątkę kompletują Eric Camilli (+1:15,0), Ott Tanak (+2:16,5), Lorenzo Bertelli (+4:54,3) i lider WRC2: Esapekka Lappi (+5:18,8). Drugi w stawce kierowców aut klasy R5 jest Nicolas Fuchs. Trzecie miejsce po kapciu zajmuje Hubert Ptaszek.

- Było dość dziwnie. Straciłem hamulce. Pierwsze cztery kilometry były przerażające - relacjonował Camilli.

- To czysty odcinek, bez problemów. Wszystko było w porządku i jedziemy dalej - mówił Tanak.

- Uszkodziłem tylny stabilizator na poprzednim odcinku. Było bardzo ślisko i miałem problemy z przyczepnością. Nie mamy opon z lewej strony - komentował Bertelli.

- Nie mam problemów. Wszystko jest w porządku. Spodziewałem się, że będzie trudniej, ale nie było tak - mówił Lappi.

- Nie mam prawej tylnej opony. Wydaje mi się, że zniknął cały bieżnik. Wiedziałem, że na tych slickach stracę czas, więc jestem zadowolony - mówił uśmiechnięty Latvala (+7:30,9).

Drugi przejazd blisko 15-kilometrowego odcinka Valla16 zapisał na swoje konto Thierry Neuville. Belg o 0,6 sekundy wyprzedził Sebastiena Ogiera i o 3,6 sekundy Haydena Paddona.

Sędziowie postanowili nałożyć także kary finansowe na Otta Tanaka, Thierry'ego Neuville'a i Andreasa Mikkelsena za przekroczenie prędkości na dojazdówce. Estończyk musi zapłacić 400 euro, Belg 750 euro, a Norweg 800 euro.

fot. Volkswagen Motorsport