Niewielka przewaga Bouffiera

sob, 9 października 2010 godz. 11:27:28 skomentuj rajdy

Bouffier/Panseri | Fot. Marcin KaliszkaNajszybszy na Spalonej i Międzylesiu, Bryan Bouffier lideruje po pierwszej pętli Rajdu Dolnośląskiego, mając w zapasie 5,5 sekundy nad Kajetanem Kajetanowiczem, zwycięzcą oesu Kolonia Gaj. Kolejne miejsca zajmują Tomasz Kuchar (+10,0), Leszek Kuzaj, który złapał kapcia na OS 4 (+11,4) - i Andreas Aigner (+23,9).

- Jak na razie, jest OK - poinformował Bryan Bouffier. - Nie jest łatwo, bardzo ślisko, ale OK. Mamy bardzo małą przewagę i staramy się ją powiększyć. Samochód dobrze pracuje.

Kajetan Kajetanowicz | Fot. Marcin Wyrzykowski- Jedzie się nam bardzo dobrze - mówił Kajetan Kajetanowicz. - Nie mamy prawie żadnych problemów. Odcinki pomimo tego, że bardzo krótkie, są myszowate i chytre. Potężne hamowania na pierwszych dwóch oesach spowodowały, że mieliśmy pod koniec troszkę problemy z hamulcami. Nie wpływa to znacząco na wynik, ale na pewno nie pomaga w jeździe. Poza tym samochód spisuje się świetnie - myślę, że my równiez - i chcielibyśmy to tempo utrzymać do końca dzisiejszego dnia. Co dziwne, na górze nie ma mgły. Drugi odcinek był zamglony w połowie - i trzeci prawie cały, natomiast tylko kilka kilometrów, dwa-trzy tak, żeby przeszkadzało. Poza tym mgła jest taka do jechania, do ciśnięcia.

Tomasz Kuchar | Fot. Marcin Wyrzykowski- Było dobrze - stwierdził Tomasz Kuchar. - Na tym ostatnim odcinku byłem dwa razy delikatnie poza drogą, ale na szczęście dużo czasu nie uciekło. Jest trawka z przodu? Nie, to nie było z premedytacją, to niechcący. Czasy są dobre. Na trzecim odcinku było trochę mgły, natomiast pierwsze dwa były znośne, bez problemów. Nawet tam, gdzie była mgła, to ona nie była strasznie gęsta tak, jak wczoraj na superoesie. Bez problemów...

Leszek Kuzaj | Fot. Marcin Wyrzykowski- Na ostatnim odcinku rozwaliłem dwie felgi, mieliśmy kapcia - powiedział Leszek Kuzaj. - Zjechałem na kapciu z przodu, ale zmieniałem koło już po oesie. Nie wiem, czy to były dwa, trzy kilometry. Ciężko mi powiedzieć. Ta końcówka była już na braku powietrza z przodu. Ale cieszę się, bo wygląda na to, że jest jeszcze dość duży zapas. Myślę, że bardzo zwalniałem we mgle, ale gdyby nie ten kapeć, to i tak byłoby dobrze. Nabieram pewności. Mam nadzieję, że to jest dobry zwiastun. Spróbuję trochę przycisnąć. Tak naprawdę, jechałem w wielu miejscach ostrożnie. Ciągle mając ten bagaż doświadczeń za sobą z tego sezonu to nie jestem taki może otwarty, jak powinienem jechać - ale myślę, że wiem, gdzie tego szukać.

Andreas Aigner | Fot. Marcin Wyrzykowski- W tej chwili nie jestem zbyt zadowolony, bo miałem tochę kłopotów z moim opisem na pierwszych oesach - przyznał Andi Aigner. - Na zewnątrz jest dosyć mgliście i na tych szerokich, szybkich drogach trudno było znaleźć jakieś punkty orientacyjne. No, ale jesteśmy tutaj i nie popełniliśmy dużych błędów. To ważne, bo próbujemy przetestować pewne rzeczy dla Dytko Sport i z pewnością nie podejmujemy maksymalnego ryzyka. Ostatni odcinek był już całkiem dobry. Samochód jest dobry. Myślę, że teraz spróbujemy założyć inne opony, bo było trochę podsterownie. Bardzo trudno było nagrzać opony przed oesem - na tym polega trudność.

Łukasz Habaj, szósty po Spalonej, wypadł z drogi na Międzylesiu. Do ósemki w generalce awansował Michał Bębenek, który w R wyprzedza Łukasza Markowskiego o 19,7 sekundy.

Fot. Marcin Kaliszka/Marcin Wyrzykowski

Kajetanowicz/Baran | Fot. SPRT

Fot. SPRT