Rajd Polski 2018 - Niepokonany Griazin

sob, 22 września 2018 godz. 12:03:16 skomentuj rajdy

Nikołaj Griazin | fot. Mateusz Banaś

Nikołaj Griazin i Jarosław Fedorov zapisując na swoje konto wszystkie odcinki specjalne pierwszej sobotniej pętli Rajdu Polski, przewodzą klasyfikacji generalnej zmagań. Załoga w Skodzie Fabii R5 ma 11,1 sekundy przewagi nad fabrycznym duetem Hyundaia: Huttunenem i Linnaketo. Najniższy stopień podium jak na razie należy do Ingrama i Whittocka (+58,4).

- Na pierwszym zakręcie prawie rozbiłem się i nie wiem dlaczego. Nie było przyczepności. Potem było lepiej - relacjonował Griazin.

- Wydaje mi się, że jest w porządku. Mam nadzieję, że po południu poprawimy się - komentował Huttunen.

- Niewiarygodne. W połowie odcinka na trasę wyskoczył nam ogromny jeleń - donosił Ingram.

Za czołową trójką sklasyfikowani są Kreim i Christian (+1:01,0). Kolejne pozycje należą do polskich załóg. Jak na razie najszybsi wśród biało-czerwonych są Grzyb i Wróbel (+1:13,0), którzy są lepsi od Marczyka i Gospodarczyka (+1:17,5), Habaja i Dymurskiego (+1:19,2) oraz Kasperczyka i Sytego (+1:26,4). Czołową dziesiątkę FIA ERC zamykają Pellier i Combe (+1:35,7) oraz Mares i Hlousek (+1:48,7).

- Nie mamy najlepszej pozycji startowej, ale auto działa bardzo dobrze. Teraz czekamy na popołudnie - mówił Kreim.

- Jesteśmy zadowoleni. Gdy mogę, staram się atakować, ale popełniam za dużo błędów. Muszę jechać bardziej czysto - podsumował Grzyb.

- Jest ciężko. Wydaje mi się, że mogę być szybszy, ale w tym momencie nie potrzebuję jechać na limicie - mówił Marczyk.

- Nie możemy narzekać. Przed pierwszym odcinkiem poradziliśmy sobie z pewnym problemem i od tego czasu jest dobrze. Opony dobrze pracowały, choć raz wydawało mi się, że złapałem kapcia. Ten oes był dobry - informował Habaj.

- Może to nie był perfekcyjny poranek, ale czuję się lepiej i czekam na kolejną pętlę. W tym momencie jestem zadowolony. Mamy dobrą zabawę - mówił Kasperczyk.

- Jest dość ciężko. Nie mogliśmy znaleźć dobrej przyczepności. Zobaczymy, jak będzie po południu - mówił Pellier.

- Pod koniec odcinka uderzyliśmy w barierę, ale jest w porządku. Teraz czeka nas nowa rywalizacja i nowe doświadczenie z koleinami na drugiej pętli - komentował Mares.

- Mamy problem z pompą paliwa. Pewnie naprawimy to. Jesteśmy tutaj i to jest teraz najważniejsze - tłumaczył Poloński (+9:37,1).

Na zamykającym pętlę 9-kilometrowym oesie Mikolajki MAX 1 najlepszy czas uzyskali Griazin i Huttunen. Kolejne miejsca wywalczyli Marczyk (+5,5), Kreim (+6,4), Ingram (+6,7), Grzyb (+7,5) i Kasperczyk (+8,3).

- U nas było dobrze. Ten oes jest dość prosty. Wydaje mi się, że było dobrze. Mam nadzieję, że na drugiej pętli będę szybszy - mówił Słobodzian, jedyny kierowca w ERC2.

W JERC U27 czołową trójkę tworzą Kristensson, Llarena (+15,2) i Hokkanen (+32,4). Z trasy odcinka wypadła załoga Wróblewski/Spentany. Po ich kraksie oes został odwołany dla reszty załóg i uruchomiono procedurę wypadkową. Kierowcy nic się nie stało. Pilot został zabrany do szpitala w Giżycku na rutynowe badania.

fot. Mateusz Banaś