Vodafone Rally de Portugal 2014 - Niedziela bez Kubicy

sob, 5 kwietnia 2014 godz. 20:05:51 skomentuj rajdy

Robert Kubica | Fot. McKlein

Robert Kubica i Maciek Szczepaniak zakończyli udział w Rajdzie Portugalii. Dzisiaj załoga odpadła podczas odcinka Santana da Serra 1. Fiesta opuściła drogę, a przy próbie powrotu spaliło się sprzęgło.

- Dzisiejszy dzień okazał się bardzo krótkim dniem - i bardzo ciężkim, co w ogóle nie było w planie - mówi Robert Kubica. - Pierwszy odcinek pojechaliśmy bardzo spokojnie. Na drugim odcinku też jechaliśmy bardzo spokojnie. Nawet partię, na której mieliśmy przygodę, jechałem bardzo, bardzo spokojnie, ponieważ na prawych zakrętach miałem dużą podsterowność. Nie byłem pewny, czy to jest spowodowane oponami, czy też układem kierowniczym. Przed startem zauważyłem, że jak skręcałem w prawo lub w lewo kierownicą, trochę chyba układ kierowniczy nie pracował tak jak powinien. Tak naprawdę niczego to nie zmieniało, ponieważ cel był jasny.

No i niestety, podjeżdżając do jednego zakrętu źle usłyszałem notatkę. Byłem przekonany, że wchodzę w prawy piątkowy zakręt przez szczyt, a mieliśmy go opisany jako trzy. Źle po prostu dosłyszałem i wypadliśmy z drogi. Później wracając prawie się udało, tylko niestety, obroty silnika spadły trochę za nisko i ugrzęźliśmy połową auta na drodze, połową poza drogą. Później zsunęliśmy się na łąkę z krzakami, żeby spróbować wyjechać inną drogą, ale niestety, przy paru próbach sprzęgło po prostu padło.

Przechodzę obecnie trudny okres w moim życiu, choć miałem gorsze chwile. Myślę, że muszę się jakoś zresetować, spróbować podejść do rajdów w taki sposób, jak na samym początku, dwanaście miesięcy temu. Naprawdę liczę, że będziemy mieli lepszy rajd w Argentynie.

Fot. McKlein