Rally Australia 2017 - Neuville ucieka

sob, 18 listopada 2017 godz. 23:52:26 skomentuj rajdy

Thierry Neuville | fot. Hyundai Motorsport

Thierry Neuville najlepiej zaprezentował się na odcinku Wedding Bells16, który w drugim przejeździe będzie stanowił Power Stage i znacząco powiększył przewagę nad rywalami w klasyfikacji generalnej Rajdu Australii.

- To była piekielna jazda. Warunki są naprawdę podstępne, ale trzymałem się na drodze. Jest blisko i musiałem być sprytny. Mam przewagę, którą można zmniejszyć, jadąc sekundę na kilometrze szybciej, więc powinno być w porządku - informował Neuville.

Drugim czasem na odcinku popisał się Andreas Mikkelsen (+1,9), za którym sklasyfikowano Otta Tanaka (+4,7), Jari-Matti Latvalę (+4,8) oraz Esapekkę Lappiego (+5,9).

- Dzisiaj nie walczę, ale kiedy to robię jadę tak jak teraz. Myślę, że mieliśmy pecha, co do pogody. Chmura podąża za nami przez cały dzień. Mam nadzieję, że później będziemy mieli trochę radości z Power Stage - informował Mikkelsen.

- Było ślisko jak diabli. Jest bardzo podstępnie. Czy mogę dogonić Latvalę? W tych warunkach nie można nic planować - komentował Tanak.

- To był dobry oes. Warunki są naprawdę trudne. W wielu miejscach stała woda. Jestem zadowolony z czasu w porównaniu do Otta. Zobaczymy, jak pojedzie Thierry. Trasa przesycha, ale nie wydaje mi się, że to zrobi różnicę między nami. Jedziemy oes po oesie. Mam podobną presję jak Thierry - podsumował Latvala.

- To szaleństwo. Jest sporo stojącej wody. Samochód jest jak łódź, nie można go kontrolować i jedzie tam, gdzie chce. Nigdy nie widziałem takich warunków - mówił Lappi.

Drugą piątkę otworzył Sebastien Ogier (+7,5). Mistrz świata okazał się szybszy od Krisa Meeke'a (+10,4), Haydena Paddona (+12,0) i Elfyna Evansa (+13,7).

- Warunki zmieniły się, ale wciąż mam sporo problemów ze zmianą biegów. Czekam z niecierpliwością na koniec sezonu. Kłopoty ze skrzynią biegów rozproszyły nas i w panice za szybko wjechaliśmy na PKC - tłumaczył minutę kary Ogier.

- Jechaliśmy bezpiecznie. Mamy sporą przewagę i w tych warunkach nie jestem gotowy podjąć ryzyka. To przypomina Rajd Portugalii 2012. Warunki są ciężkie i trudno znaleźć przyczepność. To nie jest najlepszy weekend, ale czwarte miejsce będzie dobre na koniec roku - komentował Paddon.

- Myślę, że jestem bardziej zszokowany niż szczęśliwy. Byłem ostrożny, ponieważ jest sporo aquaplaningu. Mamy mocno zużyte przednie opony - komentował Evans.

Na dwa odcinki przed końcem zmagań Neuville ma za sobą Latvalę (+14,7), Tanaka (+26,0) i Paddona (+59,5).

fot. Hyundai Motorsport