Neuville i Gilsoul wicemistrzami świata

nie, 19 listopada 2017 godz. 04:22:28 skomentuj rajdy

Thierry Neuville | fot. Hyundai Motorsport

Thierry Neuville i Nicolas Gilsoul przypieczętowali wicemistrzowski tytuł w sezonie WRC 2017 zwycięstwem w ostatniej rundzie mistrzostw świata: Rajdzie Australii. Załoga Hyundaia w tym roku wygrywała także na Korsyce, w Argentynie oraz w Polsce. Dla Belga to szóste zwycięstwo w karierze i 27 miejsce na podium rundy mistrzostw świata.

- To wyjątkowe zwycięstwo. Należy się całemu zespołowi. Ciężko pracowali, choć nie zawsze było łatwo. Utrzymaliśmy jednak motywację i kończymy rok zwycięstwem i drugim miejscem w mistrzostwach. Dziękiuję wszystkim w zespole, zarówno tym obecnym tutaj, jak i tym pracującym w fabryce - dziękował Neuville.

Drugie miejsce zdobyli Ott Tanak i Martin Jarveoja (+22,5). Estończycy w ostatnim starcie w barwach M-Sportu wywalczyli tytuły drugich wicemistrzów świata, a na drugi stopień podium wskoczyli po błędzie Jari-Matti Latvali, który rozbił swojego Yarisa WRC. Podium skompletowali Hayden Paddon i Sebastian Marschall (+59,1).

- Byłem w tej rodzinie od dawna. Zaliczyłem wiele trudnych lekcji, a ten rok z Sebastienem był wspaniałym doświadczeniem. Jestem pewien, że będę silny w przyszłości. Dziękuję Malcolmowi, dziękuję M-Sportowi - mówił Tanak.

- To był trudny rok. Cieszę się, że to koniec. Myślę, że ten weekend dał nam trochę światła na końcu tunelu. Wiem, że nie wystartuję w Monte Carlo, więc nie mogę doczekać się długiego odpoczynku w domu w Nowej Zelandii - komentował Paddon.

Za podium sklasyfikowano Sebastiena Ogiera i Juliena Ingrassię (+2:27,7) oraz Elfyna Evansa i Daniela Barritta (+3:05,6).

- Na razie nie mogę nic powiedzieć. To był mój ostatni oes w tym roku. To był trudny weekend z problemami technicznymi i pozycją startową, ale cały sezon był fantastyczny. Teraz czekamy na rozdanie nagród - informował Ogier.

- To był niesamowity sezon. Miałem dobry rok i pracowałem ze świetnymi ludźmi. DMACK wykonał niesamowitą robotę. To było interesujące i naprawdę podobało mi się - podsumował Evans.

Szóstą lokatę wywalczyli Esapekka Lappi i Janne Ferm (+3:49,5), a siódmą po skorzystaniu z systemu Rally2: Kris Meeke i Paule Nagle (+22:58,4).

- Starałem się atakować. Jestem rozczarowany, ponieważ zawaliłem przejazd przez watersplash. Gdyby nie to, to był dobry oes. Miałem za miękkie ustawienia, ale nie przejmowałem się tym. Dałem sobie z tym spokój - komentował Lappi.

- Popełniłem na tym odcinku jeden błąd i straciłem sekundę. Ten rajd podsumowuje mój sezon. Jeśli będziemy pracować i rozmawiać, to w przyszłym roku będzie dobrze - mówił Meeke.

Czołową dziesiątkę skompletowali Nathan Quinn i Ben Searcy (+25:03,4), Richie Dalton i John Allen (+25:39,6) oraz Dean Herridge i Sam Hill (+29:52,3). Dla drugiego z lokalnych kierowców to życiowy wynik w mistrzostwach świata. W WRC2 do mety dotarli jedyni na liście startwej Kalle Rovanpera i Jonne Halttunen.

- W tej chwili nie wiem, co powiedzieć. Czekałem na to zbyt długo. Dziękuję wszystkim - mówił przez łzy Quinn, który został mistrzem Australii.

- Jest fantastycznie. Było miło i jestem zadowolony z mojego pilota. To perfekcyjny rajd - mówił zdobywca WRC Trophy, Jourdan Serderidis.

- To był dla mnie naprawdę dobry weekend. Gdy było sucho, jazda była przyjemna. Dziś było trudniej, ale dla mnie każde warunki są dobre do nauki - podsumował Rovanpera.

- Myślę, że w przyszłym roku możemy spodziewać się dobrych rzeczy. Dobrze jest tu być z wiedzą, że jestem w odpowiednim samochodzie na przyszły rok. Zespół jest świetny, a auto fantastyczne. Jestem gotowy na sezon 2018 - zapowiadał Mikkelsen.

Bonusowe punkty na Power Stage wywalczyli Sebastien Ogier, Ott Tanak (+0,1), Esapekka Lappi (+1,7), Andreas Mikkelsen (+2,1) oraz Kris Meeke (+2,5).

fot. Hyundai Motorsport