Namawia Protona na SWRC
Per-Gunnar Andersson na razie zebrał budżet na 2-3 rundy mistrzostw świata 2012 samochodem WRC, ale ma inną alternatywę. Próbuje namówić Protona na sezon w SWRC, zamiast w IRC.
- Nie ma wolnych miejsc w fabrycznych zespołach, a zapłacenie za cały sezon to niewiarygodnie kosztowna sprawa - powiedział P-G dziennikowi Värmlands Folkblad. - Chodzi o około 20 milionów (koron szwedzkich) i ja nie mam tych pieniędzy. Myślę, że zarówno ja, jak i zespół Protona mamy większe szanse na sukcesy w SWRC. Jest tam znacznie więcej szutrowych rajdów i znam większość rund. Oni muszą wyjaśnić sprawę z budżetem. Mówią, że chcą mnie utrzymać w składzie. Zdają sobie również sprawę z tego, że potrzebny jest większy budżet na rozwój samochodu, żeby był naprawdę dobry. Nad tym pracują.
Byłoby idealnie, gdyby wystartował samochodem WRC w domowej rundzie mistrzostw świata, ale jeżeli miałbym jeździć dla Protona, to oczywiście wybiorę takie rozwiązanie. Oni koncentrują sie na mistrzostwach Azji i Pacyfiku. To dla nich najważniejszy rynek. Gdybym tam jeździł, wówczas kilka rajdów koliduje z mistrzostwami świata. Nie mam zbyt wielu opcji. Jest parę szans w polowaniu na sponsora i być może uzbieram trochę pieniędzy na własne pomysły, ale to ciągle daleko do 20 milionów.
Fot. ircseries.com


