Najtrudniejszy rajd w życiu
Dla Macieja Oleksowicza z Andrzejem Obrębowskim pierwszy etap 34 Rally 1000 Migila stał pod znakiem problemów z hamulacmi. W połowie etapu Polacy plasowali się w pierszej dziesiątce mistrzostw Europy. Niestety, podczas drugiej pętli, problemy z hamulcami sprawiły, że załoga Castrol TRW Motointegrator musiała zadowlić się jedenastym miejscem w klasyfikacji ERC.
- Pierwsza pętal była OK, choć pod koniec trzeciego odcinka pojawiły się drobne problemy z gotującymi się klockami - mówił Maciek Oleksowicz. - Mimo wizyty w serwisie, kłopoty z balansem hamulców powróciły w trakcie deszczowej drugiej pętli. Co gorsza, nie najlepiej trafiliśmy też z doborem opon. Na tych śliskich, zdradliwych odcinkach musiało się to zakończyć drobną przygodą. Obróciliśmy się uszkadzając zderzak i tracąc około minuty. Szczęśliwie jesteśmy nadal w grze i jutro postaramy się wbić do punktowanej dzisiątki mistrzostw Europy. Na chwilę obecną mogę śmiało powiedzieć, że to najtrudneijszy rajd, w jakim do tej pory uczetniczyłem. Każdy przejachany we Włoszech kilometr jest dla nas cenną nauką na przyszłość.


