Najszybszy na prostej
Sebastien Loeb ograł Mikko Hirvonena o 6,1 sekundy na Elverum, ale Budor z długą prostą, zakończył się sukcesem kierowcy Forda. Lider Rally Norway stracił 1,2 sekundy na OS 20 - i przed ostatnią pętlą Loeb posiada w zapasie 14,6 sekundy.
Na prostej można było porównać maksymalną prędkość asów WRC. Loebowi zmierzono 194, Hirvonenowi 202, Sordo 206, Petterowi Solbergowi 208 km/godz. - Bo ja mam jaja! - wyjaśnił Petter.
- Ajajaj! - zareagował Sebastien Loeb na wiadomość o różnicy w v max do Hirvonena. - Pracujemy nad trakcją, mocą na zakrętach. Maksymalna prędkość nie jest tak ważna w rajdach. Na tym odcinku akurat była istotna, bo prosta mierzyła 3 kilometry.
- Bardzo trudno uzyskać różnicę na tym oesie - powiedział Mikko Hirvonen. - Było bardzo szybko. To trochę głupie... Nieco zyskaliśmy, ale to nie wystarczy.
- Chcemy obronić trzecie miejsce i musimy utrzymać samochód na drodze - informował Jari-Matti Latvala, trzeci na Budor.
Przewaga Henninga Solberga nad Danim Sordo zmalała o 0,3 sekundy. - Citroeny są trochę szybsze, więc zobaczymy, ile stracę - mówił Henning. - Samochód jest perfekcyjny i dobrze się bawię.
- Na drugim międzyczasie byłem lepszy o 2 sekundy - meldował Dani. - Potem straciłem czas na wolnych zakrętach. Ogólnie było naprawdę, naprawdę szybko i decydowała prędkość maksymalna.
- Pedał jest w podłodze, ale czasy nie są dobre - mówił Petter Solberg, posiadający przewagę 3,6 sekundy nad Matthew Wilsonem.
- Na trzy kilometry przed końcem traciliśmy 4 sekundy do Pettera - opowiadał Matthew Wilson. - Mieliśmy kłopoty z interkomem i przed startem w pośpiechu zmienialiśmy kaski. Byłby duży dramat, gdybyśmy tego nie zrobili.
- Tracimy na długich hamowaniach, bo hamuję za wcześnie. To jest główny problem - wyjaśnił Urmo Aava, który na razie nie ma budżetu na resztę sezonu. - Problemem nie jest samochód, tylko kierowca.
Fot. Maurice Selden


