Na czele Hankiewicz - i Nivette
Po trzech odcinkach specjalnych Rajdu Mazowieckiego, w Pucharze Polski prowadzi Paweł Hankiewicz, wśród Gości najszybszy jest Filip Nivette. Na czele klasyfikacji RPP widnieją trzy Hondy Civic. Stawkę otwiera Paweł Hankiewicz, zwycięzca OS 3. Niespełna 5 sekund traci do niego Rafał Maliński, z wygraną drugą próbą rajdu. Trzeci w klasyfikacji jest Wojciech Chuchała ze stratą 17 sekund.
- Bardzo sympatycznie - nareszcie pierwszy rajd, pierwsze odcinki, ale już mam problem - mówił przed wjazdem do serwisu Paweł Hankiewicz. - Po OS 1 panewki nam walą i tak naprawdę nie wiedzieliśmy, czy ukończymy tę pierwszą pętlę. Będziemy zastanawiać się, co dalej. Jechało się dobrze, zacząłem się wczuwać, więc na trzecim odcinku wyrobiłem sobie większą przewagę. To dopiero początek rajdu, cały dzień przed nami, ale nie poddamy się i będziemy walczyć do samego końca.
- Podzieliliśmy się zwycięstwami oesowymi, mamy lekką stratę - powiedział najlepszy na OS 2, Rafał Maliński. - Na Wilgę założyłem cięte opony, bo myślałem, że jest dużo wody, tak jak było wczoraj. Już jest trochę mniej wody, więc myślę, że dlatego przegrałem parę sekund. Teraz już będę jechał wszystko na slicku i zobaczymy - może będzie lepiej.
Pierwszym najlepszym czasem popisał się Tomasz Sawicki, jednak na następnych próbach miał kilka przygód i po pierwszej pętli traci prawie pół minuty do lidera. - Wygląda na to, że mieliśmy najlepszy czas w Pucharze na OS 1 - powiedział Tomasz Sawicki. - Później mieliśmy drobne problemy z samochodem, dwa ratowania, trochę straciliśmy. Trzeci odcinek pojechałem zachowawczo. Cieszymy się dobrą pogodą i jest fajnie.
Wśród Gości najlepszy czas na OS 1 uzyskał Maciej Oleksowicz. Na najdłuższej próbie nieco szybszy od Oleksowicza był Filip Nivette, który także na ostatnim odcinku w pętli zwyciężył w klasie Gość i prowadzi z przewagą niespełna 10 sekund nad Oleksowiczem i ponad minuty nad Koczeskim.
- Świetnie się nam jedzie - powiedział Filip Nivette. - Mamy tylko twardego slicka, więc opony dogrzały się dopiero na trzecim odcinku. Mam nadzieję, że uda się utrzymać prowadzenie do końca rajdu. Maciek jest bardzo szybki, więc zapowiada się zacięta walka.
- Lekko zahaczyliśmy o płot, wcześniej uderzyliśmy w kamień i troszkę skrzywiliśmy koło, ale tak naprawdę trochę się rozgrzewamy - powiedział Maciej Oleksowicz. - Po Dolnośląskim to nasz pierwszy występ na asfalcie. Testów niestety nie zrobiliśmy, ale po to jest ten rajd. Będziemy walczyć z Filipem, trening to walka. Nie będziemy się tłumaczyć odpuszczaniem i ciśniemy na maksa.
Fot. inter-jar.pl


