Mówią przed Salgo Gemer
SZYMON KORNICKI: - Po Lotosie nie było czasu na odpoczynek, musieliśmy się szykować do kolejnego rajdu. Salgo Gemer Rally jest rajdem asfaltowym, dlatego po szutrach trzeba było zmienić zawieszenie i przygotować rajdówkę na asfalt. Tak naprawdę nie wiemy, jakie będą warunki na rajdzie, ale jesteśmy dobrej myśli. Jest kilku zawodników, z którym na pewno powalczymy oraz kilka aut S1600 i mamy nadzieję, że nawiążemy z nimi rywalizację. Postaramy się o jak najlepszy wynik i maksymalną ilość punktów w klasie A6. Fot. Maciej Niechwiadowicz.


