Rally Sweden 2018 - Mówią przed Rajdem Szwecji

pią, 9 lutego 2018 godz. 15:04:44 skomentuj rajdy
Tagi: rajd szwecji

Kris Meeke

ŁUKASZ PIENIĄŻEK: - Oczywiście wiedziałem, że nie będę mógł rywalizować jak równy z równym z najlepszymi, bo przecież ich doświadczenie jest ogromne, a dla mnie to był dopiero pierwszy sezon w WRC-2. Mam nadzieję, że w tym sezonie wykorzystam naukę z poprzedniego roku i będzie już dużo lepiej. Bardzo chciałem zacząć sezon od rajdu zimowego i przygotowałem się do tego startu rywalizując m.in. w Rajdzie Arktycznym w Finlandii. Najważniejsze jest odpowiednie nastawienie psychiczne; zaufanie oponom i uwierzenie, że samochód na śniegu jest w stanie wchodzić w zakręty z ogromną prędkością. Dzięki temu, że wystartowałem w Rajdzie Arktycznym, z pewnością dużo lepiej rozpocznę sezon. Będę tam rywalizował głównie ze Skandynawami, których doświadczenie w jeździe po śniegu jest dużo większe. Ale na pewno stać mnie na dobry wynik. To najlepsze auto (Fabia R5) w tej klasie, a zanim podjąłem ostateczną decyzję odbyłem kilka testów. Mogę powiedzieć, że dziś nie muszę walczyć z autem. A nie zawsze tak było.

KRIS MEEKE: - Wygląda na to, że wybieramy się w perfekcyjne zimowe warunki i jak wszyscy kierowcy WRC, nie mogę doczekać się, kiedy zaczniemy. W ciągu ostatnich kilku sezonów, przy ograniczonej ilości śniegu, trzeba było być bardzo ostrożnym lub ryzykować utknięcie w bandzie śnieżnej przy najmniejszym uderzeniu. Tym razem wydaje się, że są większe i bardziej zwarte, więc niewątpliwie będziemy mogli jechać bardziej agresywnie. To ekscytujące wyzwanie, do którego podejdę z rozsądkiem, jak w Monte-Carlo.

CRAIG BREEN: - Pomiędzy początkiem, a końcem zeszłego sezonu, z C3 WRC zrobiono duże postępy na luźnej nawierzchni i mam nadzieję, że tak samo będzie na śniegu i lodzie, a szczególnie, że Szwecja to jeden z moich ulubionych rajdów i czuję się pewnie. Pierwszy start w WRC miałem tutaj w 2014 roku. Mój debiut w Citroen Racing też miał miejsce tutaj, w 2016 roku. Po trudnym Monte liczę na przyzwoite punkty. Wygląda na to, że warunki będą idealne, z solidnymi bandami śnieżnymi, które wybaczają, przy niewielkich błędach.

MADS OSTBERG: - Rajd Szwecji to dla mnie szczególne wydarzenie, zawsze byłem tu szybki, więc cieszę się z okazji dołączenia do zespołu. Mam nadzieję, że jak najbardziej wykorzystam odcinek testowy, a podczas testów szybko dostosujemy się do C3 WRC. Jestem już przyzwyczajony do prędkości w tych warunkach po dwóch startach w Norwegii, przy czym w drugim wygrałem. Przy większych bandach śnieżnych, drogi będą węższe i bardziej wymagające techniczne. Być może my Skandynawowie będziemy mogli bardziej wykorzystać nasze doświadczenie w takich warunkach.

THIERRY NEUVILLE: - W zeszłym roku mieliśmy dobrą prędkość, ale sprawy nie zakończyły się dobrze i musieliśmy się wycofać. W tym roku zamierzam ponownie walczyć o zwycięstwo.

HAYDEN PADDON: - Wydaje mi się, że od ostatniego startu w Australii minęło sporo czasu. Szwecja będzie nowym początkiem. Będę starał się powtórzyć osiągi, które dwa lata temu doprowadziły mnie do podium.

ANDREAS MIKKELSEN: - To dla nasz szczególne wydarzenie, ponieważ przekraczamy granicę naszego kraju, Norwegii. Mamy duże wsparcie ze strony kibiców, rodziny i przyjaciół. To piękna impreza.

SEBASTIEN OGIER: - Wygląda na to, że czeka nas w przyszłym tygodniu prawdziwy zimowy rajd ze wszystkim, co jest potrzebne do klasycznego Rajdu Szwecji. Raporty z regionu sugerują, że jest dobra podstawa z lodu i bandy śnieżne, a to jest wszystko co chcą usłyszeć kierowcy przed tą imprezą. W tych warunkach możemy osiągnąć niewiarygodne prędkości i podpierać samochody o bandy śnieżne jadąc w zakrętach. To niesamowite uczucie. Trzeba być precyzyjnym, dobrze ocenić bandy i przy większej ilości śniegu niż w ubiegłych latach może być więcej do zrobienia przy notatkach. Jedziemy jako pierwszy samochód, więc poczekajmy i zobaczymy jak będą wyglądały warunki, ale z pewnością nie liczymy w piątek na opady świeżego śniegu.

ELFYN EVANS: - Rajd Szwecji to wydarzenie, na które czekają wszyscy. W klasycznym Rajdzie Szwecji, takim, jakiego oczekujemy w tym roku, osiągamy niewiarygodne prędkości i jeśli wszystko idzie właściwie to jeden z rajdów w kalendarzu sprawiający najwięcej frajdy. Widoczność często może być wyzwaniem, szczególnie jeśli jest dużo świeżego śniegu, co utrudnia odczytanie drogi. Musimy właściwie podejść do notatek i zapoznania, ale jesteśmy na to gotowi i nie możemy się doczekać.

TEEMU SUNINEN: - Zaliczyliśmy kilka kilometrów testowych na północy Szwecji. Poszło bardzo dobrze. Nie prowadziłem Fiesty WRC od zeszłorocznego Rajdu Finlandii, więc mieliśmy okazję na zapoznanie się z samochodem i czujemy się dobrze przygotowani. Niesamowicie byłoby wałczyć o podium Być może to realny cel, ale musimy pojechać perfekcyjny rajd. Osiem startów w tym roku również wymaga nieco innego podejścia. W 2017 roku skupialiśmy się głównie na naszej prędkości i pokazaliśmy na co nas stać, ale tym razem musimy myśleć również o zespole i punktach w mistrzostwach producentów.

JARI-MATTI LATVALA: - Szwecja jest jednym z moich ulubionych rajdów i miejscem, w którym dziesięć lat temu odniosłem swoje pierwsze zwycięstwo w WRC. Tak naprawdę nie czuję, aby to było dawno temu. W porównaniu do zeszłego roku, myślę, że mamy lepszy samochód. Poprawiliśmy go w wolniejszych i bardziej technicznych sekcjach. Zdecydowanie zrobiliśmy krok naprzód w tym zakresie. Mimo to rywalizacja jest jeszcze bardziej zacięta w tym roku, również w naszym zespole. To będzie naprawdę fajne wyzwanie w zimowych warunkach. Jestem pewien, że znów będziemy walczyli o zwycięstwo. W ten weekend biorę udział w lokalnym rajdzie na śniegu, w Finlandii, z Juho Hanninenem w mojej historycznej Toyocie. To będzie świetna zabawa i doskonałe przygotowanie.

OTT TANAK: - Wciąż uczę się Yarisa WRC, ale po testach na śniegu rozumiem, dlaczego Jari-Matti wygrał w zeszłym roku w Szwecji. Podczas pierwszej części rajdu zobaczymy, jak będzie szło, ale oczywiście liczę, że powalczymy o podium, a nawet zwycięstwo. Jeśli na odcinkach będzie ciężki śnieg, a wydaje się, że tak może być, nasza pozycja startowa drugich na trasie nie będzie idealna, choć pogoda zawsze może się zmienić. Po prostu będę robił co w mojej mocy.

ESAPEKKA LAPPI: - Potrzebowałem kilku dni na uporanie się z rozczarowaniem po stracie czwartego miejsca w Rajdzie Monte-Carlo, co miało miejsce na ostatnim oesie. Było jednak więcej pozytywów niż negatywów. Do tego momentu mieliśmy równy rajd, a moim celem jest to samo w Szwecji. Za nami dobre testy, przejechaliśmy około 400 kilometrów przez dwa dni, co wystarczyło, abym poczuł się dobrze. Nasz samochód powinien dobrze pasować do warunków w Szwecji. W ubiegłym roku nie startowałem w tym rajdzie, więc brakuje mi trochę doświadczenia, ale śnieg to nawierzchnia, na której czuję się komfortowo.

...więcej wkrótce