Rajd Świdnicki Krause 2017 - Mówią przed Rajdem Świdnickim-KRAUSE

pią, 14 kwietnia 2017 godz. 18:41:08 skomentuj rajdy

Damian Łata

DAMIAN ŁATA: - Jest to dla mnie czwarty Rajd Świdnicki-Krause i trzeci wspólnie z Michałem Grudzińskim, ale ta edycja zapowiada się wyjątkowo emocjonująco. Stajemy przed nowym wyzwaniem, przesiadką do topowej rajdówki za napędem na przednią oś.  Wiem, że będzie to trudny rajd, patrząc na warunki, odcinki i konkurencje, ale cieszę się, że dostaliśmy taką szansę. Nie udało by się to, gdyby nie wsparcie naszych partnerów – firm Marway i Uzdrowisko Busko Zdrój - producenta wody mineralnej Buskowianka oraz oczywiście ekipy EvoTech, która przygotowała 208-kę. Ten rajd będzie dla nas nauką, ale mocno liczę też na ogromną przyjemność z jazdy. Trzymajcie kciuki i do zobaczenia na odcinkach specjalnych pierwszej rundy RSMP 2017. fot. Jakub Syty

PAWEŁ WISEŁKA (EvoTech): - Wkraczamy w nowy sezon Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski w naprawdę mocnym i wyjątkowym składzie. Wszystkie z trzech obsługiwanych przez nas załóg są doskonale znane kibicom, nie tylko dzięki swoim wynikom, ale także dzięki widowiskowemu stylowi jazdy. Wspólnie z Jackiem i Michałem włączamy się do rywalizacji wśród zespołów sponsorskich, ale to dopiero początek wyjątkowych emocji, jakie nas czekają. Damian Łata na pewno pozytywnie zaskoczy kibiców w nowym samochodzie i w nowej klasie. Moment na debiut wybrał bardzo wymagający, bo przyjdzie mu się zmierzyć z bardzo mocną stawką 2WD, ale zacięta rywalizacja to warunki, w których Damian czuje się bardzo dobrze. Trzecia załoga to równie mocny punkt naszej ekipy. Paweł Krysiak w swojej klasie będzie miał tylko jednego rywala, ale duet Krysiak / Gacek z pewnością będą walczyć o wysoki wynik w „ośce”. Rajd Świdnicki będzie dla załóg i dla zespołu dużym wyzwaniem, ale również dużą mobilizacją i miejmy nadzieję też początkiem kolejnego udanego sezonu w RSMP. Zapraszamy do śledzenia rywalizacji w pierwszej rundzie  Mistrzostw Polski, aktywnego kibicowania i odwiedzenia naszej strefy serwisowej.
 

Łukasz ByśkiniewiczŁUKASZ BYŚKINIEWICZ: - Dostaję niesamowitego kopa na myśl, że zaraz ruszamy na odcinki specjalne. Bardzo się cieszę, że dzięki naszym Partnerom, którzy zaufali nam w kolejnym sezonie, mogę rywalizować w tak emocjonującym i złożonym sporcie jakim są rajdy samochodowe. W naszym zespole zaszły zmiany - po 6 latach wspólnych startów na miejsce Maćka Wisławskiego wsiada Tomek Borko, z którym startowałem jeden raz w 2014r. To, ile zawdzięczam "Wiślakowi" trudne jest do opisania. Pragnę mu z całego serca podziękować za wszystkie wskazówki, za cierpliwość i profesorskie rady podczas pokonywania kolejnych  szczebli rajdowego rzemiosła. Maciek nadal zostaje z nami w zespole i będzie z nami także w Świdnicy, gdzie stajemy na stracie do kolejnego sezonu. Rajdu Świdnickiego nikomu przedstawiać nie trzeba. Trasy w Górach Sowich wszystkimi znane, ale za to bardzo trudne, miejscami piekielnie szybkie. Wreszcie nie zmieniam samochodu i uważam to za plus - cały sezon spędzimy na pokładzie Opla Adama R2 podstawianym przez MSZ Racing. Ścigać się będziemy w najmocniej obsadzonej klasie i o to chodzi, aby ciąć się na ułamki sekund. Pierwszy rajd chcę jednak potraktować jako rozjeżdżenie się po zimowej przerwie - żwawo, ale bez szarżowania. Jest mi niezmiernie miło, że będziemy reprezentować praktycznie te same barwy co rok temu. To dowód, że nasi partnerzy w nas wierzą, za co chcę im podziękować. W sezonie 2017 wspierają nas: NOVOL, TEKOM Technologia, iPlanet, MODESTO, oraz nowi partnerzy - producent resoraków Majorette i TEDEX. Patronatem medialnym tradycyjnie objęci jesteśmy przez macierzystą TVN TURBO.

TOMASZ BORKO: - Będzie to mój szósty udział w Rajdzie Świdnickim - dawniej Elmot. Mam z nim wiele pozytywnych wspomnień. Pierwszy raz jechałem w nim jako szachownica, pierwszy raz wygrałem w klasyfikacji generalnej w rundzie PZM ot, czy też choćby to, że jeden z moich rozdziałów pracy magisterskiej był poświęcony właśnie temu wydarzeniu. Tym razem jadę znów z szybkim kierowcą  –  z Łukaszem Byśkiniewiczem - w szybkim Oplu Adamie R2. Nie ukrywam, że liczę, że będzie to wspaniale rozpoczęty dla nas wspólny sezon. Zapraszam w najbliższy weekend na trasy rajdu i proszę o gorący doping dla naszej załogi.

Jan ChmielewskiJAN CHMIELEWSKI: - Po raz kolejny Rajd Świdnicki rozpoczyna nowy sezon Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski, a w tym roku mija 10 lat, odkąd startowałem w tych zawodach po raz pierwszy. Jak zawsze inauguracyjny rajd w sezonie przynosi wiele niewiadomych. Pojawili się nowi rywale w nowych autach, do tego dochodzi dość nieprzewidywalna pogoda – to wszystko sprawia, że Rajd Świdnicki-Krause może dostarczyć wiele zaskakujących emocji. Nasz zespół starał się do sezonu przygotować w optymalny sposób, ale dopiero warunki rajdowe zweryfikują nasze przygotowania. Jest sporo zmian – pojadę z nowym pilotem, a o nasze auto troszczy się nowy zespół serwisowy. Ufam, że suma tych czynników przyniesie dobry efekt na mecie, ale zarazem odnoszę się z respektem do rywali, z którymi przyjdzie nam stoczyć walkę na trasach Gór Sowich. Wierzę również, że nasza „Beemka” nie zawiedzie, że dostarczymy kibicom dużo radości i pokażemy emocjonujące sportowe widowisko.
 
KAMIL KOZDROŃ:
- Jestem ogromnie szczęśliwy, że po niemal rocznej przerwie wreszcie będę mógł wrócić do walki na oesach! Mój apetyt na zwycięstwa jeszcze nigdy nie był tak duży, dlatego też bardzo cieszę się, że w tym sezonie będę miał okazje walczyć o mistrzowskie laury u boku tak szybkiego i utytułowanego kierowcy. Rajd Świdnicki ze swoją kapryśną, wcześnie wiosenną pogodą zawsze był nie lada wyzwaniem, mam jednak nadzieje, że w tym roku finalnie aura będzie przyjazna dla nas zawodników oraz licznie zgromadzonych przy trasie kibiców. Z uśmiechem na twarzy odliczam już godziny do startu, aby rozpocząć tegoroczną rywalizację. Do zobaczenia w Świdnicy !

Partnerami zespołu są: Caffaro, Fuchs Oil, KRAUSE, MOTOMI, a także Pirelli; patronat medialny sprawują Radio RMF-FM, TVP 3 Kraków i wydawnictwo FENIKS MEDIA.

ROBERT STAJER (RALLYLAB): - Pogoda w całej Polsce, a także zdjęcia z okolic trasy wskazują, że czeka nas nieprzewidywalny rajd. To właśnie za to kochamy ten sport – choć jest to wymagające, czasami nastawiamy się na suchy i przyczepny asfalt, a ostatecznie rywalizujemy w błocie, albo nawet śniegu. Dużo pracowaliśmy nad tym, aby być dobrze przygotowanym na pierwszą rundę i myślę, że ten test już zaliczyliśmy. Przed nami jednak najważniejszy egzamin, czyli sam rajd i walka o czas. Liczymy na Wasz doping, do zobaczenia w Świdnicy!

Grzegorz BonderBARTŁOMIEJ BORUTA (2BRALLY): - Długo oczekiwana inauguracja Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski przed nami. Klasycznie zaczynamy od Gór Sowich jednak z pogodową niespodzianką. Z niezaleznych od nas powodów nie udało się stawić na starcie w Świdnicy w takim składzie jak planowaliśmy. Nie pozostaje nam nic innego jak przełknąć tą gorzką pigułkę i myśleć o kolejnym rajdzie, który tak właściwie już niebawem. Ta pozytywna strona startu w 45 Rajdzie Świdnickim Krause 2017 to niespodzianka w postaci powrotu za kierownicę Renault Clio po kilku latach przerwy Grzegorza Bondera. Kiedyś wspólnie rywalizowaliśmy na trasach odcinków specjalnych w Cliówkach, a teraz łączymy siły walcząc o najwyższe lokaty w ośce. Będzie to spore wyzwanie po długiej nieobecności ale jesteśmy wszyscy bardzo zmotywowani i dobrze przygotowani. W ramach HRSMP Ładą VFTS rywalizował będzie Tomek z Marcinem. To już druga eliminacja dla tego cyklu więc zależy nam na równie dobrym wyniku jak podczas pierwszego startu w Wieliczce.

Marcin GagackiMARCIN GAGACKI: - Co prawda jest to mój szósty start w Rajdzie Świdnickim, ale pod wieloma bardzo ważnymi względami będzie to dla mnie mój pierwszy raz. Nigdy wcześniej bowiem nie miałem szansy ruszyć do walki w rundzie Mistrzostw Polski w najbardziej zaawansowanym i najszybszym samochodzie, jakim można rywalizować w rajdach w naszym kraju. Ścigam się już ładnych parę lat, ale to pierwszy w mojej karierze asfaltowy rajd, na który jadę po solidnych, dobrze przepracowanych testach. Wiem, że były nam bardzo potrzebne, ale nie oczekuję po nich cudów. Samochód, którym wystartujemy, ma niesamowity potencjał i z pewnością potrzeba o wiele więcej kilometrów, by zbliżyć się do granic jego możliwości. Do dobrego wyniku w debiucie w aucie R5 z pewnością potrzebna jest też pokora i szacunek do rywali, o czym nigdy nie zapominam. Dlatego też nie chcę i nie mogę obiecać, że wygramy czy zajmiemy miejsce na podium, ale na pewno zrobimy wszystko co w naszej mocy, by na to zasłużyć. Będziemy się też mocno starać o to, by jazda Fabii R5 w barwach Oponeo przyniosła Wam wiele emocji i radości, niezależnie od tego, gdzie będziecie nas oglądać czy nam kibicować. Do zobaczenia!

Zbigniew GabryśROBERT GABRYSZEWSKI (RALLYTECHNOLOGY): - Mamy już za sobą początek Mistrzostw Europy, a teraz zainaugurujemy rywalizację w Mistrzostwach Polski. Przez przerwę zimową konkurencja mocno trenowała, ale my również za wiele nie odpoczywaliśmy. Jesteśmy świetnie przygotowani i jestem pewny, że pokażemy to już podczas Rajdu Świdnickiego. Zbigniew Gabryś ponownie zasiądzie za kierownicą Fiesty R5 i myślę, że ma duże szanse na miejsce na podium. W walce o najwyższe pozycje mają nasi reprezentanci jadący autami klasy R2. Dariusz Poloński i Tomasz Gryc to kierowcy, którzy znają te auta od podszewki i wiedzą, jak wykorzystać ich potencjał. Bardzo się cieszę, że Darek Poloński zdecydował się zrobić krok naprzód i spróbować swoich sił w Mistrzostwach Europy. Rywalizacja tam jest niezwykle zacięta, a rajdy wymagające, ale o to chodzi w tym sporcie. W klasie czwartej rywalizować będzie także Robert Mąsior ze swoim pilotem Łukaszem Bobrowskim. To załoga, który ma w sobie spory potencjał i ciągłą chęć rozwoju. Rajd Świdnicki startuje już 21 kwietnia – widzimy się na oesach!

Filip NivetteFILIP NIVETTE: - Chciałoby się powiedzieć, że wraz z początkiem rajdowego sezonu dotarliśmy do końca zimowej przerwy… Jednak wszyscy widzieliśmy, jakiego figla spłatała w ostatnich dniach pani pogoda. Mimo to, w naszym zespole panują przed rajdem pozytywne nastroje, w końcu zaczynamy rywalizację na naszym krajowym podwórku. W zeszłym roku Rajd Świdnicki-Krause nie ułożył się po naszej myśli, jednak mam nadzieję, że tym razem unikniemy podobnych problemów technicznych. Prawdą jest, że w deszczowych warunkach i na błocie pośniegowym ze względu na charakterystykę zawieszenia przewagę mają Fiesty R5, jednak obiecuję, że tanio skóry nie sprzedamy. Jest nam również bardzo miło powitać w naszym zespole nowego partnera, Grupę STW, która zajmuje się szerokim zakresem tuningu samochodowego i przygotowaniem aut do motorsportu. Widzimy się w Świdnicy!

Jakub BrzezińskiJAKUB BRZEZIŃSKI: -  Fantastycznie, że widzimy się w Świdnicy! Oczywiście moglibyśmy pisać, że ten rajd będzie doskonałym treningiem przed kolejną eliminacją WRC3, świetną okazją do przetestowania nowych setupów zawieszenia, konfiguracji oponowej itd... Tylko po co ;) Najlepsi kibice na świecie, kwitnący rzepak, żurek we Fregacie, pizza w Delagio, tiramisu w Borysie... Pogoda zapowiada się genialna więc nie może nas zabraknąć na odcinkach tego klasyka. W tym sezonie skupiamy się na rywalizacji na arenie międzynarodowej ale wysoki poziom konkurencji w „ośce” w krajowym czempionacie da możliwość treningu na bardzo szybkich trasach. Walka z chłopakami: Poloński, Gryc, Chmielewski, Jurecki, Bugajski i reszta stawki zapowiada się jak zwykle bardzo zaciekle. Zespól GO+ Cars ATLAS WARD wystawia dwa samochody. B-grupowym Audi Quattro pojedzie Grzegorz Olchawski, który po udanym występie w Wieliczce bojowo stanie do rywalizacji na dłuższych, szybkich oesach. Oczywiście jak zwykle damy maksimum wrażeń kibicom, prosimy nie stać w cięciach i z góry przepraszamy za tulipany na rondzie w Świdnicy. Do zobaczenia!
 
GRZEGORZ OLCHAWSKI:
- To będzie mój pierwszy start w Świdnicy i prawdę mówiąc nie mogę się go doczekać. Ze względu na warunki pogodowe to będzie ekstremalnie trudny rajd. We wtorek 18 kwietnia w okolicach odbyłem całodniowe testy mojego Audi Quattro i jestem bardzo zadowolony z ich rezultatów. Od ostatniego startu w Wieliczce samochód przeszedł wiele modyfikacji i obecnie jest już bliski ideału. Bardzo mnie to cieszy i z niecierpliwością czekam na rywalizację z innymi „historykami”.

Tomasz GrycTOMASZ GRYC: - Planem zespołu w tym sezonie jest rywalizacja w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski, więc oczywiście nie może nas zabraknąć w Górach Sowich. Nasze założenie to przejechać w bardzo dobrym tempie każdą imprezę. A zaczynamy od kultowego już „Świdnickiego”. Zawsze rozpoczęcie sezonu Michałowi i mi kojarzy się z tym rajdem. I zawsze z sentymentem o nim myślimy i z radością tu startujemy. Wiem, że zagorzałym kibicom tego rajdu nie trzeba zachwalać, ale zapraszam w imieniu całego Gryc Racing Team wszystkich, którzy mają choć odrobinę benzyny we krwi. To niesamowite widowisko dla całej rodziny, tym bardziej, że organizator na słynnych „kostkach walimskich” przygotował bezpieczną strefę kibica z doskonałym miejscem widokowym, a my zawodnicy zapewnimy emocjonujący spektakl. Gwarantuję, że wrażeń nie zabraknie ani w generalce, ani w poszczególnych klasach. Rywalizacja w naszej grupie będzie zacięta, bo udział zapowiedziało wielu szybkich kierowców. Aby zająć miejsce na podium w każdej rundzie, będziemy musieli się mocno napocić. Jednak to jest jeden z najprzyjemniejszych wysiłków, jakie znam ;).

Marcin SłobodzianMARCIN SŁOBODZIAN: - W Świdnicy pierwszy raz będziemy mieli okazje na własnej skórze przekonać się jak to jest startować w pełni profesjonalnym zespole rajdowym. Nowi ludzie, samochód i wiele innych elementów, które składają się na ten start sprawia, że z pewnością nie będzie to łatwa i bezstresowa przejażdżka. Otrzymując taką szansę oczywiście chcemy się pokazać z jak najlepszej strony już od pierwszej rundy RSMP, ale pamiętamy też o naszym głównym celu w tym występie - mecie. Wprowadziliśmy wiele zmian w naszej jeździe i opisie, samochód jest perfekcyjnie przygotowany, a my postaramy się dobrze zaprezentować na odcinkach specjalnych. Nie celujemy w konkretne miejsce, ale z pewnością damy z siebie wszystko. Myślę, że mając tak doświadczony zespół i świetny samochód przede wszystkim chcemy sprawdzić się w nowym dla nas położeniu i zobaczyć jak sobie poradzimy. Od siebie oczekuję tempa, które będzie pewne, a zarazem szybkie i da dobre perspektywy na cały sezon. Osobiście chciałbym dobrze poczuć się w zespole, zgrać się i jak najwięcej wyciągnąć z tego startu.

MIKOŁAJ MARCZYK: - Rajd Świdnicki 2017 będzie moim pierwszym startem zarówno w RSMP jak i zespole Subaru Poland Rally Team. Zależy mi na tym, żeby podczas rajdu coraz lepiej poznawać samochód i czuć się w nim coraz swobodniej z każdym przejechanym kilometrem oesowym. Przede mną dość złożone zadanie, natomiast jest to spełnienie mojego marzenia i szansa, którą chciałbym właściwie wykorzystać. Moje nastawienie jest optymistyczne. Wiem, że samochód jest przygotowany perfekcyjnie, a zespół zadba o odpowiedni poziom wszystkich elementów potrzebnych do bezproblemowej jazdy. Moim głównym celem jest znalezienie się na mecie rajdu. W ten sposób poznam najlepiej Rajd Świdnicki, a na moje konto przybędzie największa możliwa ilość kilometrów w rajdówce. Jeżeli będę się czuł dobrze w aucie i zrozumiem jak takim Subarakiem należy podróżować, to jest szansa na progres w jeździe na przestrzeni rajdu. Osiągniecie tych dwóch celów sprawi, że mój pierwszy start w RSMP będę mógł uznać za udany :)

Partnerami Subaru Poland Rally Team w sezonie 2017 będą: Keratronik, Eneos, SJS, Rodax Budownictwo, Sfera 24, Braintri i Rożek Brokers Group.

Tomasz KasperczykTOMASZ KASPERCZYK: - W ubiegłym roku trochę brakowało mi startów przed polską publicznością, dlatego pojawimy się na odcinkach kilku rund RSMP 2017. Przed sezonem trenowałem na luźnych nawierzchniach, ale nie miałem okazji, by pojeździć samochodem rajdowym po asfalcie, więc start w Rajdzie Świdnickim-Krause jest dla nas bardzo ważny w kontekście kolejnej rundy FIA ERC, którą będzie Rajd Wysp Kanaryjskich. Co prawda trasy wokół Świdnicy mocno różnią się charakterystyką od szorstkich i bardzo przyczepnych odcinków na Gran Canarii, ale nie zmienia to faktu, że każdy kilometr w warunkach prawdziwej rywalizacji jest bardzo cenny. Pomimo że ostatnio rzadko miałem okazję ścigać się na polskich oesach, to wiem, że tempo i poziom zmagań stoją na bardzo wysokim poziomie. Nie walczymy w tym roku o tytuły w RSMP, ale postaramy się włączyć w rywalizację o czołowe lokaty w Rajdzie Świdnickim-Krause i w dobrym tempie pokonać wszystkie dwanaście oesów.

Paweł KrysiakPAWEŁ KRYSIAK: - Rajd Świdnicki - KRAUSE to dla mnie dosłownie domowy występ, stąd też czuję na sobie dużą presję, pod wieloma względami. Mój start wspiera wiele lokalnych firm i życzliwych osób. A przede wszystkim, jadąc w barwach tytularnego sponsora zawodów, firmy KRAUSE, chciałbym pokazać swoje umiejętności i zaprezentować się z jak najlepszej strony – mówi Paweł Krysiak, na którego prawym fotelu zasiądzie Paweł Gacek z Bielska-Białej. - Za pomoc serdecznie dziękuję firmom: KRAUSE, Forpol - Auto Serwis Świdnica, Agencja Reklamowa Geospace, ZYWER Auto z Niemiec, Tech-Mol, Dźwigi GOLAK, Kamieniarstwo Zenon Kiszkiel, Psychotesty Piotr Robaszyński, PK Trans Piotr Kędzierski, Agata Trans Logistic, Stacja Paliw „U Emila”, Opał Maria Gajecka, Pomoc Drogowa Zaborowski, Kamieniarstwo Gromiec, Tech Plast. Ford Fiesta R2, którym dysponujemy, oczywiście nie umożliwia nam nawiązania kontaktu z czołówką Inter Cars RSMP, jednak będziemy starali się wykrzesać z niego tyle, ile się da. Szkoda tylko, że przed rajdem nie udało nam się zrobić testów. Mój trening odbędzie się dopiero na odcinku testowym rajdu, a pierwsza pętla będzie taka na rozjeżdżenie. Mój plan to przede wszystkim zero błędów. Trasa rajdu biegnie przez kultowe, dobrze znane miejsca. Wieczorem w piętek, 21 kwietnia łatwo będzie także dotrzeć na superoes do Świdnicy. Wtedy da się zobaczyć start rajdu i uliczny odcinek. W sobotę, jak zawsze, warto wybrać się na walimskie patelnie, gdzie co roku przygotowywany jest specjalny punkt widokowy dla kibiców. Ten odcinek będzie pokonywany aż 3 razy. W niedzielę ciekawie może być na Kamionkach, gdzie położono nowy asfalt i raczej będzie ślisko. Ja osobiście lubię szybkie, techniczne partie z sekwencją zakrętów, a takich też nie brakuje. Mamy naprawdę fajną trasę, więc gdzie się nie pojedzie to można sporo zobaczyć. Zachęcam do kibicowania!