Rajd Rzeszowiak 2017 - Mówią przed Rajdem Rzeszowiak

pią, 19 maja 2017 godz. 09:59:13 skomentuj rajdy

grzegorz olchawski

GRZEGORZ OLCHAWSKI: - Rajd Rzeszowiak jest na pewno jedną z najpiękniejszych i najbardziej wymagających imprez w całym kalendarzu. Tutejsze tereny są wprost stworzone do rajdów. Drogi są kręte, wąskie, ale zarazem bardzo gładkie. Utrzymanie odpowiedniego rytmu na poszczególnych odcinkach specjalnych będzie kluczowe. Dodatkowym smaczkiem jest tutaj fakt, że będziemy ścigać się fragmentami prób, na których walczyć będą za kilka miesięcy najlepsi zawodnicy Rajdowych Mistrzostw Europy. Plan na tę imprezę jest prosty – jak najlepsza pozycja na koniec rajdu. Zdążyliśmy już udowodnić, że stać nas na zajmowanie miejsc na podium. Kibicom obiecujemy walkę o najwyższe laury.

Paweł HoffmanPAWEŁ HOFFMAN: - Zaraz po powrocie z Pragi postawiłem Saaba w warsztacie Serwis Hoffman i rozpoczęliśmy prace nad przekładnią. Bardzo ciężko jest zdobyć do tego auta sportową przekładnię i musiałem zastosować używaną. W takiej sytuacji poprosiłem do pomiarów znawcę w tej tematyce Mieczysława Płocicę, który poświęcił na to cały dzień. Wraz z załogą mechaników dopracowaliśmy najbardziej optymalne miejsce zazębienia, chociaż co można wymagać od mocno wypracowanych przełożeń. W każdym razie jestem pewien że auto ukończy ten dość szybki rzeszowski i asfaltowy rajd. Miło będzie mi powitać w naszym Zespole Rajdowym Hoffman Bogdana Browińskiego, który jako doświadczony pilot, a wręcz nauczyciel pojedzie na prawym Poloneza 2000, gdzie za kierownicą będzie siedział mój.

Marcin BarłogaMARCIN BARŁOGA: - Zaraz po powrocie z Pragi postawiłem Saaba w warsztacie Serwis Hoffman i rozpoczęliśmy prace nad przekładnią. Bardzo ciężko jest zdobyć do tego auta sportową przekładnię i musiałem zastosować używaną. W takiej sytuacji poprosiłem do pomiarów znawcę w tej tematyce Mieczysława Płocicę, który poświęcił na to cały dzień. Wraz z załogą mechaników dopracowaliśmy najbardziej optymalne miejsce zazębienia, chociaż co można wymagać od mocno wypracowanych przełożeń. W każdym razie jestem pewien że auto ukończy ten dość szybki rzeszowski i asfaltowy rajd. Miło będzie mi powitać w naszym Zespole Rajdowym Hoffman Bogdana Browińskiego, który jako doświadczony pilot, a wręcz nauczyciel pojedzie na prawym Poloneza 2000, gdzie za kierownicą będzie siedział mój.