Rajd Dolnośląski 2018 - Mówią przed Rajdem Dolnośląskim

wto, 15 maja 2018 godz. 09:51:46 skomentuj rajdy
Tagi: rsmp

Stec/Wróbel

ADAM STEC: - Przed nami kolejna runda Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski - 52. Rajd Dolnośląski. Nie miałem jeszcze okazji startować na tych odcinkach, ale oglądając relację z poprzednich edycji mogę stwierdzić, że będzie szybko i bardzo technicznie. Czekam z niecierpliwością na widowiskowe sekcje w Dusznikach i powracający historyczny odcinek Złoty Stok. Za nami dwa dni testowe w bardzo zmiennych warunkach pogodowych. Mieliśmy okazję przetestować różne mieszanki, zarówno na mokrej jak i suchej nawierzchni. Popracowaliśmy nad ustawieniami, załapałem lepszy feeling auta i jesteśmy gotowi na każdy scenariusz.

JAKUB WRÓBEL: - Mamy swój plan na ten sezon, zebrać jak największe doświadczenie i z każdym rajdem pracować nad poprawą swojego tempa względem czołówki. Na Rajdzie Dolnośląskim zamierzamy dalej konsekwentnie realizować te założenia i przyspieszać z każdym rajdem.

Byśkiniewicz/WisławskiŁUKASZ BYŚKINIEWICZ: - Rajd Dolnośląski do tej pory kojarzył mi się z jesienną aurą i jesiennymi kolorami. Teraz będzie soczyście zielono. Ale czasu na podziwianie rozwijającej się i kwitnącej przyrody nie będzie. Drugi raz wsiadamy do naszego Hyundaia i20 R5. Zrobiłem sporo kilometrów testowych przed rajdem, więc powinienem czuć się pewniej. Prognozy pogody są różne. Na szczęście jesteśmy przygotowani na wszystkie okoliczności i mamy przygotowane wszystkie rodzaje opon Michelin. Ciesze się, że organizator tak jak rok temu przygotował oes Duszniki Arena. Jazda na trasie narciarskiej dla biegaczy to istny rollercoaster: góra- dół, góra-dół, a rozstaw kół samochodu ledwo mieści się w szerokości trasy dla biegaczy. Pojawimy się też na odcinku specjalnym Złoty Stok, który nie był rozgrywany ponad 25 lat. Plan? Tak jak powiedziałem przed rozpoczęciem sezonu- daje sobie jeszcze czas na poznawanie i20 R5. W tym sezonie naszymi partnerami są: producent kominków Kratki, I Planet Radom, NOVOL, TEKOM Technologia, MICHELIN, MODESTO, Hyundai Motor Poland oraz dołączająca do nas Szkoła Best Driver. Patronat medialny zapewnia macierzysta TVN TURBO.

MACIEJ WISŁAWSKI: - Jestem jedynym zawodnikiem z całej stawki, który pamięta i jechał odcinek specjalny Złoty Stok. Jest to szybki i niebezpieczny oes, który prowadzi pomiędzy baobabami. Pozostałe odcinki są bardzo techniczne. Nie pamiętam natomiast kiedy ostatni raz Rajd Dolnośląski jechaliśmy wiosną. Startowałem tu wielokrotnie zimą i jesienią. Będzie po prostu inaczej. Łukasz tuż przed rajdem spędził trochę czasu za sterami Hyundaia i20 R5, więc wiem, że wyczucie auta będzie miał lepsze niż na Rajdzie Świdnickim. I o to chodzi, aby krok po kroku poznawać zachowanie samochodu w różnych warunkach. Serdecznie zapraszam do Kotliny Kłodzkiej, ponieważ emocji na pewno nie zabraknie.

Marcin Słobodzian | fot. Mateusz BanaśMARCIN SŁOBODZIAN: - Przed Rajdem Dolnośląskim nasze nastawienie jest pozytywne i czekam z niecierpliwością na rozpoczęcie ścigania. Chcemy utrzymać dobre tempo jakie mieliśmy na pierwszym rajdzie i uniknąć błędów, aby zawalczyć o cenne punkty w klasie. Rajd Świdnicki upewnił mnie co do naszej jazdy i z większym spokojem podchodzę do kolejnej rundy. Rajd Dolnośląski to OS-y podobne do tych ze Świdnicy i jak najbardziej mi się podobają. Ilość przejazdów Areny wydaje się dość duża, ale rozumiem, że jest to odcinek widowiskowy dla kibiców. Jest na nim kilka miejsc gdzie po tylu przejazdach rajdówek trzeba będzie uważać na możliwość złapania kapcia. Ze swojej strony chciałbym prosić organizatora o pilnowanie ustawienia słupków na wąskich partiach tej trasy, bo po zeszłorocznym uszkodzeniu auta na jednym z nich mam z tego OS-u nie najlepsze wspomnienia. Lubię ten rajd za całokształt i nie mam określonego punktu, dzięki któremu miło się tam wraca. Cel jest jasny: jechać jak najlepiej potrafię, szybko i skutecznie, nie popełnić błędów i walczyć o wygraną w klasie.

GRZEGORZ DACHOWSKI: - Tegoroczne trasy Rajdu Dolnośląskiego to swoisty mix tradycji i nowoczesności. Z jednej strony odcinki dość znane (choć pod innymi nazwami) jak Rogówek czy Opolnica, do tego legendarny Złoty Stok, a z drugiej to co obserwujemy od jakiegoś czasu czyli próba przybliżenia rajdów kibicom i ułatwienie obserwowania zmagań czym może być odcinek Duszniki Arena. To chyba jeden z moich ulubionych rajdów w Polsce. Lubię te okolice, lubię te OS-y. Organizacja rajdu zawsze stoi na odpowiednim poziomie. Prognoza pogody na weekend nie zapowiada się jakoś fantastycznie, ale myślę że czasem to może być dodatkowa atrakcja związana z trudniejszymi warunkami na odcinkach, a co za tym idzie większymi emocjami dla kibiców. Ja zawsze zachęcam każdego do aktywnej formy spędzania wolnego czasu. Jednym z pomysłów na to może być oglądanie rajdu. Oprócz stawki samochodów z RSMP mamy również na tym rajdzie samochody historyczne i samo ich oglądanie to nie lada atrakcja.

Konrad DudzińskiKONRAD DUDZIŃSKI: - Już za chwilkę zaczynamy Rajd Dolnośląski, drugą rundę RSMP.  Nie ukrywam, że jestem bardzo ciekawy tego rajdu tym bardziej, że są różne prognozy pogody na ten weekend. Naszym głównym celem będzie podobnie jak w Świdnicy - zdobyć doświadczenie i dojechać do mety. Najbardziej nie mogę doczekać się odcinka Duszniki Arena, o którym słyszałem bardzo dużo pozytywów.

ADAM BINIĘDA: -  Przed nami kolejne wyzwanie. I bardzo się z tego cieszymy. Rajd Dolnośląski w tym roku zawiera zarówno znane oesy z wcześniejszych edycji rajdu, jak i nowe odcinki. Dla nas do bez różnicy, bo będziemy mieć po raz pierwszy okazję zapoznać się z nimi. Dlatego głównym celem będzie meta i przejechane kilometry. Chcemy jednak wykorzystać doświadczenie z Rajdu Świdnickiego i powalczyć o dobry rezultat. Konrad pokazał w Świdnicy, że zaprzyjaźnił się z nawierzchnią asfaltową, więc mamy nadzieję, że zadowoleni będziemy wracać z Dusznik Zdroju.

Tomasz KasperczykTOMASZ KASPERCZYK: - W tym rajdzie dwa oesy będziemy pokonywać więcej niż dwa razy. Tym samym sądzę, że kluczowe dla losów rywalizacji może być to jak mocno każdy z kierowców będzie w stanie poprawiać swoje czasy wraz z każdym kolejnym przejazdem. Naturalnie przy 120 kilometrach ścigania, jeśli chcemy myśleć o satysfakcjonującym rezultacie, to nasze wyniki muszą być dobre już od samego początku. Cieszę się, że zaczniemy od trudnej próby, której nikt z kierowców startujących samochodami R5 nie może znać czy pamiętać. Liczę na to, że na trasie z Orłowca do Złotego Stoku szybko złapiemy odpowiedni rytm jazdy i co najważniejsze – dobre tempo. Stawka jest zdecydowanie mocniejsza niż przed rokiem, więc w praktyce dla wielu zawodników miejsce na podium będzie sukcesem. Także dla nas, więc o to będziemy walczyć.

Marczyk/GospodarczykMIKOŁAJ MARCZYK: - Sezon zaczynamy od rund, które stanowią kawał historii polskich rajdów. Najpierw Rajd Świdnicki - pamiętający niesamowite pojedynki wielkich mistrzów, a teraz rozgrywany od wielu dekad Dolnośląski, który w tym roku daje nam szanse sprawdzenia się m.in. na legendarnym odcinku Orłowiec-Złoty Stok, co budzi mój respekt, z drugiej strony widowiskowy i techniczny odcinek Duszniki Arena - wspaniały festiwal dla kibiców. Dla zawodnika, który nie może się pochwalić dużym doświadczeniem, udział w takiej imprezie budzi mnóstwo emocji, szczególnie, że możemy tu rywalizować w najnowocześniejszej rajdówce, czyli ŠKODZIE Fabia R5. Rok temu w Rajdzie Dolnośląskim udanie rozpoczęliśmy współpracę z Szymonem, a nadchodzący rajd będzie pierwszym, w którym w tym duecie już startowaliśmy. Postaramy się wykonać nasz plan, jechać zgodnie z naszymi możliwościami i odczuciami. Jeżeli feeling będzie dobry, a my zrealizujemy nasze założenia, powinniśmy znaleźć się na mecie w dobrych humorach.

SZYMON GOSPODARCZYK: - Rajd Dolnośląski jest mi bardzo dobrze znany, jedyną zagadką będzie nowy odcinek specjalny przejeżdżany w obie strony, czyli Orłowiec-Złoty Stok. Musimy skupić się na zapoznaniu i przygotować dobry opis. Mamy bardzo dobre warunki do pracy, profesjonalny zespół i wsparcie ŠKODY, super kibiców, czujemy się zmotywowani i liczymy na dobry wynik.

Wróblewski/Spentany | fot. Maciej NiechwiadowiczKACPER WRÓBLEWSKI: - Bardzo szybko zleciała przerwa między pierwszą a drugą rundą. Dla mnie to trochę nowa sytuacja bo do tej pory startowałem z reguły tylko raz w roku. Teraz mija miesiąc a my ponownie wsiadamy do rajdówki, za co bardzo dziękuje naszym partnerom, dzięki którym jest to możliwe: Wirtualna Polska, eSky Polska, Rallytechnology oraz radio RMF FM. Jeśli chodzi o sam rajd to z jednej strony jest dość dobrze znany wszystkim zawodnikom choć z drugiej - jest tu też dla mnie trochę nowości. Pierwszą z nich jest zeszłoroczny odcinek specjalny Duszniki Arena - nieznany nam bo nie startowaliśmy tutaj w poprzednim sezonie. Jest dość widowiskowy dla kibiców, z uwagi na fakt, że jednocześnie będzie się ścigać na nim kilka załóg. Druga - to kultowy odcinek Złoty Stok, który przez długie lata był „nieużywany” w rywalizacji co dodaje kolorytu. Kolejna to fakt, że pojedziemy jako pierwsza "ośka". Zaraz za nami ruszy cała nasza konkurencja, która z pewnością nie odpuści i będzie bardzo groźna. Mam nadzieję, że podobnie jak na pierwszej rundzie nasza rywalizacja dostarczy wielu emocji, dlatego z tego miejsca zapraszam wszystkich kibiców i fanów motoryzacji w najbliższy weekend do Kotliny Kłodzkiej!

JACEK SPENTANY: - Wspólnie z Kacprem mamy dobre wspomnienia z Rajdu Dolnośląskiego sprzed dwóch lat. Był to jego debiut w tej imprezie i nasz pierwszy wspólny start. W tym sezonie jest mniej kilometrów a prawie czterdzieści procent trasy rajdu będzie stanowił odcinek specjalny Duszniki Arena. Trzeba będzie mieć tam dużą powtarzalność i dobre tempo. Z kolei start na odcinku Złoty Stok, bardzo szczególnym dla polskich rajdów, na pewno zapadnie głęboko w pamięć. Pierwszy raz po 25 latach kibice ponownie usłyszą tam i zobaczą rywalizację załóg z RSMP. Życzymy wszystkim udanego startu! Mamy nadzieję na dobre tempo z kolegami w „ośkach” i doping kibiców.

ROBERT GABRYSZEWSKI (RALLYTECHNOLOGY): - Sezon rozpędził się na dobre, nie ma zbyt wiele czasu na odpoczynek. Nasze załogi prezentują dobre tempo i cały czas robią postępy. Ostatnie zawody były bardzo wymagające. Najpierw „sprinterski” Świdnicki, który po zmianach w regulaminie cyklu rozegrany został praktycznie w jeden dzień. Następnie niezwykle przyczepne asfalty Wysp Kanaryjskich – pogoda w tym miejscu jest jednak bardzo nieprzewidywalna i po raz kolejny uatrakcyjniła walkę o najlepszy rezultat. Przed nami Rajd Dolnośląski, który po wielu latach rozgrywania w jesiennej aurze pojedzie w prawie wakacyjnych temperaturach, co z pewnością odmieni jego charakter. Już nie możemy się doczekać. :)

Maciej LubiakMACIEJ LUBIAK: - Historia rajdów na terenie Dolnego Śląska jest imponująca. Nic dziwnego, bo ten region obfituje we wspaniałe trasy, moje ulubione. Dolnośląski to świetny rajd, czuję się tam jak u siebie. Można rzec, że w natłoku zawodowych spraw, tu mogę poczuć się jak na urlopie ;). Zapraszam wszystkich do kibicowania, emocji na pewno nie zabraknie ani w czołówce, ani w ośce! Oczywiście apetyt rośnie w miarę jedzenia. Po przyzwoitym tempie w Rajdzie Świdnickim, w którym debiutowałem Oplem Adamem w RSMP, chciałbym także z Zieleńca wyjechać z poczuciem dobrze wykonanej pracy i satysfakcją.

TOMASZ BORKO: - Rajd Dolnośląski do tej pory kojarzył mi się z jesienną aurą, a w tym sezonie pierwszy raz będę mógł jechać te trasy w wiosennych warunkach. Czy będzie deszcz czy słońce to wierzymy, że kibice będą mieli wyjątkowe widowisko. My damy z siebie wszystko, aby na mecie rajdu nasze uśmiechy promieniały jak wiosenne słońce.

Zbigniew GabryśZBIGNIEW GABRYŚ: - Z niecierpliwością czekamy na drugą rundę RSMP. Po Rajdzie Świdnickim-Krause mamy duży niedosyt dlatego też przyjeżdżając do Zieleńca liczymy na poprawę sytuacji punktowej i awans w klasyfikacji generalnej Mistrzostw Polski. Pierwsza runda RSMP pokazała, że kompaktowa formuła rajdów nie wybacza najmniejszych błędów i nawet minimalna strata czasowa jest ciężka do odrobienia. Patrząc na harmonogram tegorocznej edycji, będziemy mieli do pokonania w iście sprinterskim tempie 11 odcinków specjalnych, aż cztery razy pojawimy się na ponad 11 kilometrowej, bardzo widowiskowej dla kibiców próbie Duszniki Arena ze słynną hopą zlokalizowaną na narciarskiej trasie biegowej. W stosunku do ubiegłorocznej edycji, sumaryczna długość odcinków specjalnych skróciła się o niecałe 14 kilometrów, za to przybyły 2 dodatkowe oesy w tym najdłuższy w rajdzie OS Złoty Stok (długość: 12,65 km). Żałuję, że zabranie tym razem kultowego oesu Spalona . Taktyka na najbliższy weekend jest jedna: od samego początku musimy utrzymać wysokie tempo i zminimalizować ryzyko błędów. Chcielibyśmy swoją jazdą dać satysfakcję kibicom, a także pokazać efektywny styl jazdy, który bezpośrednio przełoży się na osiągane czasy na odcinkach specjalnych. Doping dla załogi z numerem 3 mile widziany . Nasz start możliwy jest dzięki Partnerom: Hydrostal, Kebab Ahmed. Rajdową bronią będzie Ford Fiesta R5 obsługiwany przez www.rallytechnology.com.