ADMV Lausitz Rally 2017 - Mówią przed Lausitz Rallye

wto, 31 października 2017 godz. 16:25:37 skomentuj rajdy

Rallytechnology

ROBERT GABRYSZEWSKI (Rallytechnology): - Start u naszych zachodnich sąsiadów zapowiada się dla nas bardzo ciekawie! Tomek Gryc i Michał Kuśnierz przejadą swoje pierwsze kilometry oesowe w aucie klasy R5, które na odcinkach Rajdu Lausitz da im na pewno wiele frajdy. W końcu, jak mówi sam Tomek, ten start to dla niego swego rodzaju prezent urodzinowy. :-) Startu nie mogą się także doczekać Daniel Chwist z Darkiem Burkatem. Co ciekawe jako jedyni w stawce będą dysponować Hyundaiem i20 R5, który dla kibiców będzie na pewno miłym urozmaiceniem. Przed nami 170 kilometrów szutrowego ścigania! Trzymajcie za nas kciuki!

Dudziński/Binięda | Fot. FacebookKONRAD DUDZIŃSKI: - Zaczynamy kolejną wielką dla nas przygodę, jaką jest start w Lausitz Rallye. Podobno marzenia są po to, żeby je spełniać ale ja chyba jestem szczęściarzem bo mogę spełnić kolejne z nich. Od około 4 lat chodził mi po głowie ten start ale zawsze był właśnie w sferze marzeń, aż tu nagle….. nasze nazwiska znajdują się na liście zgłoszeń. Jest to naprawdę wspaniałe uczucie, że mogę wziąć udział w zagranicznym rajdzie i to jeszcze takim. Odliczam już godziny nie mogąc się doczekać. Jest to dla mnie ogromna przygoda oraz na pewno spora nauka, bo podczas tych zawodów  oprócz tego, ze jedziemy po mojej ulubionej nawierzchni to reszta jest dla mnie nowa. Pierwszy raz będę jechał nocne odcinki, mieszane szutrowo-asfaltowe oraz tak długie. Zrobimy wszystko, żeby osiągnąć metę i to z jak najlepszym rezultatem. Serdecznie dziękuje swojemu zespołowi oraz partnerom, że dzięki wam mogę wziąć udział w tej imprezie a kibiców zachęcam do 3mania za nas kciuków!

ADAM BINIĘDA: - Czeka nas nie lada wyzwanie. Będzie to dla nas i doskonały sprawdzian, i duża dawka doświadczenia. Przed nami ponad 160 kilometrów oesowych na nowych, nieznanych nam trasach, w tym podczas nocnych odcinków! Przed startem na pewno mały dreszczyk emocji będzie…

Mariusz ZapałaMARIUSZ ZAPAŁA: - Start w rajdzie traktuję jako miłe zakończenie sezonu. Nowy samochód, mała ilość kilometrów testowych powodują, że będę chciał się znaleźć bez zbędnego ryzyka na mecie. Sezon 2017 był dla mnie rokiem sporych zmian i małej ilości startów. Mam nadzieję, że to co najgorsze mam już za sobą, a w tej chwili skupiam się tylko i wyłącznie na jeździe. Dziękuje moim partnerom firmie Motul oraz Zapała Automatic za wsparcie.

ŁUKASZ GWIAZDA: - Zdałem sobie sprawę, że dwa miesiące bez rajdówki to zdecydowanie za dużo. Cieszę się, że mamy samochód z prawdziwego rajdowego zdarzenia i teraz możemy skupiać się tylko i wyłącznie na jeździe. Mamy miłe doświadczenia ze startów u naszych zachodnich sąsiadów i liczę, że zostaną one powtórzone.