Rallye Automobile de Monte-Carlo 2018 - Mówią po Rajdzie Monte Carlo

nie, 28 stycznia 2018 godz. 18:13:00 skomentuj rajdy

Sebastien Ogier | fot. M-Sport

SEBASTIEN OGIER: - W Rajdzie Monte Carlo zawsze stawiamy czoła trudnym warunkom, ale w tym roku było ekstremalnie. Wydaje mi się, że nigdy nie miałem takich problemów z doborem opon, więc zakończenie imprezy na szczycie jest fantastyczne. Myślę, że w ten weekend wszyscy popełniali błędy. Ja także, ale jazda idealna nie była możliwa. Na szczęście popełniliśmy tylko kilka drobnych, a gdy mieliśmy dobrą przewagę, próbowaliśmy zarządzać nią, ale w tych warunkach nigdy nie jest to łatwe. To najlepszy sposób na rozpoczęcie sezonu i muszę pogratulować zespołowi, ponieważ wszyscy ciężko pracowali. Wiem, że będą bardzo zadowoleni z tego wyniku. Rywalizacja będzie silniejsza niż kiedykolwiek wcześniej i za nami silny start, który jest bardzo ważny.

ELFYN EVANS: - Tegoroczna edycja rajdu była trudna. Mieliśmy ciężki start po tym jak straciliśmy sporo czasu na pierwszym odcinku. Przez kolejne dni wydawało mi się, że mam dobrą prędkość, ale ogólnie pojawiło się za dużo małych błędów. Jeśli chodzi o dokonywanie mądrych wyborów we właściwym czasie, to nie robiliśmy tego w pełni i kosztowało nas to dobry wynik. Pocieszeniem jest to, że mamy prędkość, ale nadal musimy być lepsi.

BRYAN BOUFFIER: - Nasze przygotowania do startu mogły nie być najlepsze, ale z pewnością zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy i ostatecznie wszystko było w porządku. W ten weekend panowały różne warunki, ale muszę powiedzieć, że naprawdę podobała mi się jazda tym autem na każdej nawierzchni. Z pewnością wiele nauczyłem się o tym, jak samochód reaguje. To dobry początek i nie mogę doczekać się kolejnej lekcji na Korsyce.
Ott Tanak | fot. TGR WRC
OTT TANAK: - Dobrze jest zacząć sezon. Wygląda na to, że dołączyłem do bardzo silnego zespołu. Samochód był niesamowity i czułem się w nim dobrze od początku rajdu. Było wyjątkowo trudno przez warunki, ale udało nam się dotrzeć do mety bez poważnych problemów. Dzisiaj spodziewaliśmy się, że będzie łatwiej, ale wciąż było bardzo zimno. Udało nam się utrzymać naszą mocną pozycję. Teraz nie mogę doczekać się kolejnych rajdów.

JARI-MATTI LATVALA: - Rajd Monte Carlo nigdy nie jest łatwy. Panowały trudne warunki, szczególnie na oblodzonym Col de Turini, które na zapoznaniu wyglądało inaczej. Naprawdę czuję ulgę z tego, że dotarłem do mety na podium. Zespół wykonał świetną pracę i samochód radził sobie naprawdę dobrze. Jestem podekscytowany dalszą częścią sezonu. Muszę pozostać spokojny i myśleć o punktach i mistrzostwach. To dobry start.

ESAPEKKA LAPPI: - Dziś miałem naprawdę dobrą prędkość i planem było utrzymanie rytmu. Niestety w jednym z zakrętów pojechałem za szeroko i nie mogłem zawrócić. Straciliśmy dużo czasu i trzy pozycje. Jestem bardzo rozczarowany, ale przejechałem każdy kilometr, zdobywając doświadczenie i ucząc się wielu rzeczy, więc mam sporo pozytywów. To był dobry rajd dla zespołu. Szwecja powinna mi bardziej pasować.
Kris Meeke | fot. Citroen Racing
KRIS MEEKE: - To był najtrudniejszy Rajd Monte Carlo, jakiego kiedykolwiek doświadczyłem. Było wszystko: jazda po lodzie na slicku w czwartkowy wieczór, deszcz w piątek, śnieg w sobotę i dzisiaj mróz na Col de Turini. Jestem zaskoczony, że kończę rajd z siedemnastoma punktami, ale z chęcią wezmę je! Teraz musimy utrzymać pokorę i ciężko pracować nad poprawą.

CRAIG BREEN: - Początek weekendu był trudny. W czwartek wieczorem popełniliśmy błąd. Potem było tylko gorzej, gdy w piątek pojawiły się problemy z hamulcami, co spowodowało, że w sobotę jako pierwsi byliśmy na trasie i byłem pługiem śnieżnym. Mieliśmy kilka okazji do dobrych występów i zrobiliśmy to na suchym asfalcie. Teraz musimy pracować nad bardziej zmiennymi warunkami takimi jak te, które zwykle mamy w Monte Carlo.

news aktualizowany...

fot. M-Sport/TGR WRC/Citroen Racing