Tour de Corse 2018 - Mówią po Rajdzie Korsyki

nie, 8 kwietnia 2018 godz. 16:05:14 skomentuj rajdy

Sebastien Ogier | fot. M-Sport

SEBASTIEN OGIER: - To był dla nas naprawdę dobry weekend i jestem bardzo zadowolony z naszego występu. W piątek mieliśmy świetne tempo, a potem musieliśmy radzić sobie z kolejnymi pokonywanymi kilometrami. Pokazanie takiej prędkości jest satysfakcjonujące. Szczególnie po zeszłym roku, który był trudniejszy. Wydaje się, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Zrobiliśmy pewne postępy i czuję się coraz lepiej w samochodzie.

ELFYN EVANS: - To nigdy nie był dla nas łatwy weekend, ale Phil wykonał niesamowitą robotę. Wsiadł do auta w ostatniej chwili i poprowadził mnie bez żadnych błędów. Zdobyliśmy kilka solidnych punktów, po które przyjechaliśmy. Jest jeszcze wiele do zrobienia, jeśli chodzi o mistrzostwo, ale możemy jechać do Argentyny w pozytywnych nastrojach i spróbujemy powalczyć o dobry wynik.
Esapekka Lappi | fot. TGR WRC
OTT TANAK: - Ogólnie to był bardzo dobry weekend. Korsyka zawsze była rajdem, który podobał mi się najmniej. W przeszłości miałem tu problemy. W tym roku ciężko pracowałem i konsekwentnie zarządzałem tempem. Nigdy nie jechaliśmy na maksimum, ale zawsze miałem dobry rytm. Przedostatni oes był bardzo czysty i starałem się być blisko maksimum i to się opłaciło. Nie ryzykowałem na Power Stage, chciałem tylko upewnić się, że zdobędziemy drugie miejsce, co było ważne. Po pierwszym asfaltowym rajdzie z Toyotą jestem zadowolony.

ESAPEKKA LAPPI: - Myślę, że jako kierowca i zespół wiele się nauczyliśmy. Udało nam się znaleźć dobre ustawienia. W sobotę było idealnie. Ostatniego dnia też miałem dobrą prędkość. Niestety, popełniłem mały błąd, za który ponoszę pełną odpowiedzialność. Tylne opony był jeszcze trochę zimne, odkleiły się od asfaltu i uderzyłem w krawężnik. Pękła felga i opona zeszła z niej, więc musieliśmy zatrzymać się i zmienić koło. Wygrana na Power Stage jest dobra. Było bardziej przyczepnie, niż spodziewałem się, więc mocniej atakowałem.
Dani Sordo | fot. Hyundai Motorsport
THIERRY NEUVILLE: - Dobrze jest być na podium, ale ten weekend był frustrujący. Nie byliśmy w stanie walczyć o czasy w czołówce, nawet jeśli bardzo się staraliśmy. Biorąc pod uwagę osiągnięte rezultaty, podium i ważne punkty do mistrzostw, jestem zadowolony z końcowego wyniku, ale pod względem wydajności nie byliśmy w miejscu, w którym chcemy być.

DANI SORDO: - Nasz wynik nie jest zły, ale to był rozczarowujący weekend. Nie byliśmy w stanie znaleźć odpowiedniej prędkości i osiągów potrzebnych na te trasy. W niedzielę było podobnie jak przez cały rajd. Mocno atakowaliśmy, tak mocno, jak potrafimy, ale nie uzyskiwaliśmy dobrych czasów. Czwarte miejsce daje nam ważne punkty do klasyfikacji mistrzostw, więc jest coś pozytywnego, co możemy zabrać. Teraz cały zespół musi pracować, by zwiększyć wydajność na asfalcie.

ANDREAS MIKKELSEN: - To nie jest wynik, który chcieliśmy uzyskać. To był bardzo trudny weekend. Na niedzielę wprowadziliśmy pewne zmiany w ustawieniach, ale nie znaleźliśmy przełomu, którego potrzebowaliśmy. To był trudny rajd, ale wiemy, że musieliśmy przejechać taki rajd, by zdobyć więcej doświadczenia w tym samochodzie na asfalcie. Potrzebujemy więcej kilometrów, by znaleźć wydajność samochodu i naszą. Mamy trochę czasy przed rajdem w Niemczech, więc musimy włożyć sporo wysiłku, by wprowadzić niezbędne ulepszenia. To zadanie domowe po tym weekendzie.
Sebastien Loeb | fot. Citroen Racing
KRIS MEEKE: - Frustrujące jest to, że w sobotę odpadliśmy z rywalizacji. Czołowa trójka była w naszym zasięgu, ale w niedzielę musieliśmy o tym zapomnieć i pokazaliśmy nasze zdolności. Spróbujemy wrócić na podium i powalczymy o dobre wyniki w kolejnych startach.

SEBASTIEN LOEB: - Szkoda, że wypadliśmy z trasy w piątek. Mimo to jestem zachwycony, że w ten weekend mieliśmy dobre tempo i to w drugim starcie za kierownicą C3 WRC. To mocny samochód na asfalcie i bardzo podobała mi się jazda po korsykańskich drogach. Miło było poczuć uwielbienie i wsparcie francuskich fanów podczas naszej domowej rundy.

Łukasz PieniążekŁUKASZ PIENIĄŻEK: - Myślę, że to może być dla nas przełomowy rajd, bo wreszcie te czasy zaczynają fajnie wyglądać. A ja dostaję kopa do dalszej ciężkiej pracy i mam nadzieję, że w Rajdzie Portugalii uda się zająć minimum piąte miejsce, a może i lepsze. Tam popełniłem mały błąd i kosztowało nas to trochę sekund. Ale patrzymy absolutnie na pozytywy z tego rajdu, bo choćby ostatni odcinek był naprawdę bardzo dobry w naszym wykonaniu. Wyciągnąłem wnioski z wpadki pierwszego dnia i w kolejnych dniach rajdu pokazaliśmy już rozsądne tempo. Sukcesywnie je zwiększałem i na pewno jest to dobry prognostyk na przyszłość.